terazmuzyka.pl
Newsy 2267V  
szy | 22 stycznia 2018
14

Dave Holland (ex-Judas Priest) nie żyje

Były perkusista grupy Judas Priest, Dave Holland, nie żyje. Miał 69 lat. 

Jak donosi hiszpańska gazeta „El Progreso”, były perkusista formacji Judas Priest nie żyje. Dave Holland zmarł we wtorek, 16 stycznia, w szpitalu Universitario Lucus Augusti w Lugo w Hiszpanii. Przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana. 

Smashing Pumpkins wraca bez oryginalnej basistki

Holland najprawdopodobniej przebywał w mieście Fonsagrada, położonym w północno-zachodniej Hiszpanii. Według „El Diario” perkusista mieszkał w zacisznej części kraju, a przez sąsiadów był opisywany jako „bardzo uprzejmy oraz miły”. 

Dave Holland został najbardziej zapamiętany jako członek Judas Priest - legendarnego brytyjskiego metalowego zespołu, w którym występował od 1979 do 1989. To właśnie on zagrał na perkusji na następujących albumach formacji: „British Steel” (1980), „Point of Entry” (1981), „Screaming for Vengeance” (1982), „Defenders of the Faith” (1984), „Turbo” (1986) oraz „Ram It Down” (1988). W 1989 opuścił zespół, na jego miejsce przyjęto Scotta Travisa. Holland grał również w brytyjskiej grupie Trapeze działającej w latach 1969-82, a następnie z przerwami w okresie 1991-94. Trzon formacji, oprócz perkusisty (był obecny w większości składów, które często się zmieniały), stanowili gitarzysta i wokalista Mel Galley, basista i wokalista Glenn Hughes (odszedł w 1973). 

Były perkusista Judas Priest w latach 2004-2012 odbywał karę więzienia za próbę gwałtu na 17-letnim chłopcu, który brał lekcje gry na perkusji. Obciążyły go zebrane dowody, choć Holland nie przyznawał się do winy. Stwierdził, że kiedyś napisze książkę, w której opisze swoje życie oraz karierę muzyczną. 

Komentarze (14)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
ULVER [89.64.***.***] dodano: 22.01.2018, 15:47 #1
Czy był winny, czy nie - w do historii rocka zapisał się jako ten legendarny perkusista Priest. R.I.P.
Lemmysomemoney dodano: 22.01.2018, 19:15 #2
Bębnił na Screaming for vengeance, a to znaczy dla mnie wiele.
maddog dodano: 22.01.2018, 19:24 #3
W 1996 roku brał udział w oryginalnej sesji nagraniowej "Eighth Star" Tony Iommi Featuring Glenn Hughes.
Rawa [188.252.***.***] dodano: 23.01.2018, 09:34 #4
grał w Trapeze
Marcin [159.205.***.***] dodano: 23.01.2018, 13:27 #5
Co do wymienionych płyt, na których to zagrał Holland- byłbym pewien tylko trzech pierwszych. "Defenders..."- mam wątpliwości, a na następnych to juź na pewno nie grał..
Pokaż odpowiedzi (7)
Marcin [77.254.***.***] dodano: 26.01.2018, 13:04 #13
W tamtych czasach na koncertach Judasów Holand grał na cicho (bądź wcale) nagłośnionym zestawie, a to, co słyszała publika wygrywał bębniarz schowany za "kotarą". Więc pewnie na płycie live też go za bardzo nie ma. A co do figurowania nazwiska w opisie płyty: np.:"March Or Die" Motorhead jest świetnym przykładem. W książeczce Mikkey Dee, a bębni Aynsley Dunbar. Satriani kiedyś w wywiadzie stwierdził, że ludzie bardzo by się zdziwili ilu to ich gitarowych idoli opisanych jako wykonawców na płycie jest zastępowanych przez sidemanów. Bo sam takim anonimowym zastępcą często bywał
Pokaż odpowiedzi (1)
Komentarze (14 opinii) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 539V  
0

Polski zespół wykona hymn USA podczas meczu NBA

rf | fot. Keith Allison | 10 grudnia 2018
Newsy 1059V  
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group