terazmuzyka.pl
Newsy 675V  
rf | 3 listopada 2018
4

Dream Theater zdradził szczegóły nowego albumu. Jest też nowa muzyka [AUDIO]

Poznaliśmy pierwsze szczegóły nowej płyty Dream Theater. Mamy też pierwszą zajawkę muzyczną oraz zapowiedź trasy koncertowej.

Nowy album Dream Theater zatytułowany będzie „Distance Over Time” i ukaże się w lutym 2019 roku. Tuż po jego wydaniu zespół wyruszy w trasę koncertową. Póki co ogłoszone zostały daty w Stanach Zjednoczonych, lecz wkrótce powinniśmy poznać też szczegóły europejskiej trasy koncertowej, planowanej na późną wiosnę i lato. Czy znajdzie się na niej Polska?

Na nowej trasie koncertowej grupa będzie nie tylko promowała nowy album, ale też świętowała 20. rocznicę wydania płyty „Metropolis Pt. 2: Scenes From A Memory”. Jeszcze nie wiadomo, czy podczas tych koncertów będzie wykonywała go w całości.

Póki co poznaliśmy okładkę oraz krótki fragment zwiastujący nowy album.

Całkiem niedawno klawiszowiec Jordan Rudess powiedział jak wygląda postęp prac nad nową płytą Dream Theater:

W tej chwili ją miksujemy. Brzmi niesamowicie. Jestem nią podekscytowany. Zespół rozpiera energia. Nie możemy doczekać się wydania płyty. A dojdzie do tego już wkrótce. Płyta jest dosłownie tuż za rogiem.

Jordan Rudess wyjawił też, że nowy album bliższy będzie klasycznym dokonaniom Dream Theater:

Wracamy do korzeni, do sedna naszego brzmienia – będą krzykliwe organy Hammonda, zabójcze solówki, ostre riffy, masakrujące bębny i wszyscy będą moshować.

Dyskografię zespołu Dream Theater zamyka wydany w 2016 roku koncept album zatytułowany „The Astonishing”. Ostatnio zespół odbył trasę koncertową z okazji 25. rocznicy wydania przełomowej płyty „Images & Words”. Jak przyznaje gitarzysta grupy, trasa ta mocno zainspirowała ich w procesie komponowania nowych utworów, co pokrywa się z zacytowaną wyżej wypowiedzią Jordana Rudessa.

Komentarze (4)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Cookie13 dodano: 03.11.2018, 12:44 #1
The Astonishing było kulminacją żenady. Pretensjonalny, niestrawny kloc. Wszystko na tym albumie jest bardzo złe, ale najbardziej irytują pseudonatchnione wokale La Brie, wzbudzające jedynie autentyczne rozbawienie. To wszystko razem wzięte brzmi niczym soundtrack do nieistniejącej familijno-świątecznej produkcji Disneya. Nieznośne stężenie patosu potęgowane jest przez wszędobylskie czerstwe chóry (żywe oraz z rudessowego klawisza) i maksymalnie ch....e, rzewne orkiestracje. Nie obyło się nawet bez niezamierzonego nawiązania do "klasyki" disco-polo w postaci O miła moja w czwartej minucie i siódmej sekundzie.
Obstawiam, że nie zejdą już z obranego kursu. Nowy fragment tylko to potwierdza. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 03.11.2018, 12:45
Pokaż odpowiedzi (2)
Mateusz [37.47.***.***] dodano: 04.11.2018, 08:18 #4
Może jednak Portnoy wiedział co robi a może miał za mało jaj żeby powiedzieć prosto w twarz labrie ze nie potrafi śpiewać, wyje i fałszuje?
Zobacz także
Newsy 580V  
0

Speculum powraca z Kazikiem Staszewskim [WIDEO]

rf | fot. Facebook | 13 grudnia 2018
Newsy 99V  
0

Kanye West będzie nagrywał z Bobem Dylanem?

rf | fot. Alberto Cabello | 13 grudnia 2018
Newsy 620V  
0

Polski zespół wykona hymn USA podczas meczu NBA

rf | fot. Keith Allison | 10 grudnia 2018
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group