terazmuzyka.pl
Newsy 2363V  
rf | 20 maja 2018
22

Greta Van Fleet ukończył nagrania debiutanckiego albumu. Kiedy premiera?

Zespół Greta Van Fleet zakończył nagrania debiutanckiej płyty. Jej premiera może mieć miejsce znacznie szybciej, niż się tego spodziewacie.

W wywiadzie dla portalu „Loudwire” członkowie zespołu, bracia Kiszka, wyjawili, że prace nad debiutanckim albumem Greta Van Fleet są już na ukończeniu, a jego premiera będzie miała miejsce „na pewno w 2018 roku”.

Brann Dailor (Mastodon) udostępnił pierwszy solowy utwór

Gitarzysta Jake Kiszka powiedział w wywiadzie:

Jesteśmy już na etapie miksów, więc płyta wyjdzie wkrótce. Mamy nadzieję wydać ją pod koniec lata. Na pewno w tym roku.

Basista Sam Kiszka dodaje, że większość materiału, jaka znajdzie się na debiutanckim albumie jest zupełnie nowa:

Zamierzaliśmy nagrać na tę płytę piosenki, które napisaliśmy pięć lat temu, ale bardzo szybko okazało się, że mamy bardzo dużo nowego materiału. Jakieś trzy czwarte piosenek, które znajdą się na płycie, napisaliśmy w studiu. Wszystko działo się bardzo szybko. Uwinęliśmy się w dwa tygodnie. Nie mogliśmy się doczekać nagrania tej płyty.

Jeszcze nie wiadomo, jaki tytuł będzie miał ten album. Jego produkcją zajęli się Al Sutton i Marlon Young, którzy wyprodukowali płyty EP zespołu.

Zespół Greta Van Fleet powstał w stanie Michigan w 2012 roku. W jego skład wchodzą trzej bracia Kiszka oraz perkusista Danny Wagner. Grupa do tej pory ma na koncie dwie płyty EP: „Black Smoke Rising” i „From The Fires”, obie z 2017 roku. Utwory „Highway Tune” i „Safari Song” dotarły na sam szczyt listy „Billboard Mainstream Rock”. Zespół w swojej twórczości silnie nawiązuje do rocka lat 70., w tym do Led Zeppelin, o czym świadczą charakterystyczne riffy Jake’a Kiszki i śpiew Josha Kiszki. Inspiracje grupy są jednak znacznie szersze i obejmuję muzykę bluesową, folkową, w tym artystów takich jak John Lee Hooker, Elmore James, Bert Jansch, Eric Clapton, Carmine Appice, John Bonham, Mitch Mitchell, Pete Townshend i James Lee Jamerson.

Komentarze (22)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
P. [37.131.***.***] dodano: 20.05.2018, 13:50 #1
Niech wydadzą ten album, może w końcu coś zarobią i tego po prawej będzie stać na nową koszulkę.
Pokaż odpowiedzi (1)
gosciu [31.0.***.***] dodano: 20.05.2018, 23:35 #3
Tylko czy muzyka potrzebuje naśladowcy zeppelinów?
P. [37.131.***.***] dodano: 21.05.2018, 00:41 #4
A z tymi szerokimi inspiracjami zespołu to totalna bzdura. To bezczelny klon Led Zeppelin, w dodatku znacznie mnie eklektyczny od swojego pierwowzoru, bo stricte hardrockowy - żadnego bluesa ani folku w ich twórczości nie słychać.
Pokaż odpowiedzi (4)
VVV [178.217.***.***] dodano: 21.05.2018, 06:47 #9
Po co komuś płyta z taką muzyką?
Vampirro dodano: 21.05.2018, 10:23 #10
Gary Moore i Ozzy nagrali kiedyś kawałek o Grecie Van Fleet.
Neg [178.235.***.***] dodano: 21.05.2018, 17:19 #11
Zżyna totalna z Led Zeppelin, to oczywiste. Jak oglądam ich nagrania z koncertów, to mam wrażenie, że wokalista trochę się męczy, imitując PlantaUśmiech. Ale robią to z takim pozytywnym powerem, świeżością, młodzieńczą energią, że słucha się tego świetnie. Jeden z niewielu nowych zespołów z ostatnich kilku lat, który mnie ekscytuje. Czekam z niecierpliwością na ich album (i na koncert - grają przed Guns n'Roses w Berlinie).
Pokaż odpowiedzi (9)
P. [37.131.***.***] dodano: 22.05.2018, 12:22 #21
A jeśli chodzi o młode zespoły, to całkiem świeży jest np. King Gizzard & the Lizard Wizard, który w zeszłym roku wydał aż pięć albumów - oczywiście w większości kiepskich, ale "Flying Microtonal Banana" to coś naprawdę zjawiskowego na scenie retro-rockowej, może nie aż nowatorskiego, ale z drugiej strony trudno znaleźć coś podobnego. Albo Fire!, który gra jazz rocka na swój własny sposób, zupełnie inaczej niż robiły to zespoły z lat 60. i 70. Jest też cała masa ciekawych i dość oryginalnych polskich grup, jak np. Light Coorporation, Lotto, Saagara, Lonker See - choć w większości mają mało wspólnego z rockiem, w każdym razie tym rozumianym klasycznie/tradycyjnie. Z typowo rockowych, zagranicznych grup jakiś pomysł na siebie na pewno miały też Volbeat i Ghost, niestety był to pomysł na jedną płytę, a teraz pozostało im zjadanie własnego ogona. Kurczę, nawet takie retro grupy, jak np. Witchcraft, Graveyard, Blood Ceremony albo Blues Pills potrafią połączyć parę ogranych patentów w taki sposób, że nie przypomina to jednej konkretnej grupy, a po prostu kojarzy się ze starym rockiem. A tu za odkrycie zostaje uznany zespół, który jest kopią innego...
Vampirro dodano: 23.05.2018, 08:24 #22
Jak ja nie lubię określenia retro rock - bo co to niby znaczy? Rock jest grany od 1964 roku i nigdy nigdzie nie odszedł. Jeżeli retro jest nawiązywanie do Deep Purple, to czy Deep Purple grają dziś retro rocka? No, ale to taka dygresja. Bo ja o Witchcraft chciałem napisać. Pierwsza dwa albumy bardzo dobre, choć rzeczywiście jako tako niewiele w nich oryginalności, ale później nie można im przypisać już żadnego kopiowania. Stworzyli swój własny styl, taki psychodeliczny doom (choć doom coraz mniej, za to bardziej progresywny rock). W ogóle szwedzka scena jest teraz najlepsza - Witchcraft, Ghost, Opeth (lubię tylko w nie-death odsłonie), Avatarium i starzy wyjadacze jak Candlemass (swoją drogą, brzmią coraz bardziej retro), Europe. Chciałbym dodać też Ynwiego, ale ostatnie dziesięć lat lepiej przemilczeć. Greta Van Fleet chowa się przy wyżej wymienionych.
Komentarze (22 opinie) Skomentuj
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group