terazmuzyka.pl
Newsy 3013V  
rf | 6 października 2018
19

K.K. Downing: Iron Maiden chcieli roznieść Judas Priest

K. K. Downing wspomina, jak rywalizacja zespołów Judas Priest i Iron Maiden przerodziła się we wspólną niechęć.

W wywiadzie dla SiriusXM były gitarzysta Judas Priest, K. K. Downing, wspominał jak początkujący zespół Iron Maiden próbował zagrozić pozycji jego zespołowi i jak w ten sposób zrodziła się wspólna niechęć.

Rob Halford chce napisać autobiografię

Na początku lat 80. Judas Priest i początkujący Iron Maiden mieli ruszyć we wspólną trasę. W wywiadzie Downing wspomina:

Nagraliśmy płytę „British Steel” i mieliśmy ruszyć razem w trasę, gdy w gazecie przeczytałem, że Iron Maiden mówią coś w stylu: „Rozniesiemy Priestów na kawałki”. Zapytałem: „Co to ma znaczyć? Kim są ci kolesie? Dlaczego mamy brać ich na trasę, skoro sieją taki ferment jeszcze zanim ich poznaliśmy? Pozbądźmy się ich i weźmy kogoś, kto doceni te koncerty”. A było mnóstwo takich zespołów. Inni jednak namówili mnie, bym zmienił zdanie i się zgodziłem. Gdy graliśmy próby w Londynie, na salę weszła grupka gości i usiadła przede mną. Zapytałem się technicznego: „Co to za kolesie?”. A on: „To support”. Zapytałem: „Kto ich wpuścił na naszą próbę? Powiedz im, że nie byli zaproszeni i muszą wyjść”.

Trasa wystartowała i mogę powiedzieć, że nie roznieśli nas. Mieliśmy już ustaloną renomę, a oni dopiero pięli się po szczeblach kariery. Ale na trasie nie panowała dobra atmosfera, a nie lubię takich sytuacji. Gdy dowiedziałem się, że Iron Maiden będą grali z nami także w USA, chciałem ich zmienić, ale zagrali mimo to. Tworzyli niemiłą atmosferę, sprawy zaczęły przybierać paskudny charakter. Po wielu latach, w okolicach 1995 roku, spotkałem byłego wokalistę Iron Maiden, Paula Di’Anno i powiedział: „Hej, przepraszam za tę wypowiedź w gazecie”.

Goście byli młodzi, buńczuczni i przynajmniej mieli jaja, żeby przeć do przodu i wiedzieli, co chcą osiągnąć.

K. K. Downing dodaje, że dziś nie czuje już urazy do członków Iron Maiden.

Komentarze (19)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Ja [185.172.***.***] dodano: 06.10.2018, 11:15 #1
Judas Priest to na prawdę świetny zespół, ale jednak Iron Maiden to potęga!
Pokaż odpowiedzi (6)
Adeh [89.74.***.***] dodano: 06.10.2018, 17:01 #8
Judas priest to bogowie metalu!
Toudi [5.184.***.***] dodano: 07.10.2018, 07:52 #9
Ironow kiedys uwielbialem tylko po brave new world kopiuja stare riffy i sa powtarzalni... Kocham Judas Priest i oniz plyty na plyte jak Queen graja inaczej i zawsze jest dobre
Pokaż odpowiedzi (2)
Mareq [46.134.***.***] dodano: 07.10.2018, 09:49 #12
Dla mnie Judas Priest jest numer jeden. Na każdej nowej płycie jest coś świeżego. Ironio kręcą się w kółko i ciężko im o hiciory takie jak kiedyś ale ich też lubię.
Pokaż odpowiedzi (1)
realista [87.205.***.***] dodano: 07.10.2018, 23:14 #14
Pewnie że JP > IM Ci pierwi cały czas się rozwijają i zdarzało im się szukać zupełnie nowych rozwiązań a ich muzyka jest z jajami a nie przecukierkowana jak w przypadku tego drugiego. Chociażby taki album Jugulator bardzo nowoczesny jak na tamte lata. IM też należy się pochwała za chociażby taki x-factor. Niestety po genialnym bnw i niemalże równie dobrym dod to już dno i 45 cm mułu, to nie zżeranie własnego ogona a wręczn wgryzanie się już w odbyt. Do tego nawet w którymś z wywiadów sam tony iommi nazwał ich (czytaj JP) bardziej wpływowym zespołem niźli bs argumentując że jego formacja grała raczej przesterowany blues więc samo to mówi za siebie. Najlepsze rozwiązanie dla ironów to na tą chwulę wywalić adriana smitha i wziąć gitarzystę w wieku około 40 wniósłby dużo nowego. Smith komponuje najwięcej ale to właśnie jego piosenki są odgrzewaniem kotletów i w dużej większości to wypełniacze, wokalista niech zostanie ale z zakazem komponowania, jego wypociny z ostatniej płyty omal nie doprowadziły mnie do głuchoty. Wówczas być może JP=IM
Pokaż odpowiedzi (1)
Pumpciuś [80.55.***.***] dodano: 08.10.2018, 09:00 #16
Judas Priest byli bogami heavy metalu na który długo zapracowali zanim do tego doszli bo całe lata 70-te zanim przyszła chwała, dokładnie w momencie gdy Iron Maiden zaczynali a im z kolei ta chwała przyszła od kopa bo od razu stali się gwiazdami a w momencie przyjścia Dickinsona byli już mega gwiazdą. A zawdzięczają to właśnie Judas Priest który nakręcił koniunkturę na taka muzykę i Maideni się w to świetnie wkręcili po czym przewyższyli mistrzów. Jednak Maideni są bardziej kiczowaci od Judasów. Co nie zmienia faktu że to 2 wielkie zespoły swojego gatunku.
Vampirro dodano: 08.10.2018, 09:30 #17
Ja zdecydowanie opowiadam się po stronie Judas Priest. To oni stworzyli tak na prawdę klasyczny heavy metal (bo przecież Black Sabbath to tak naprawdę hard rock). Rob Halford ma moim zdaniem większe umiejętności wokale niż Dickinson. Ale wszystkie kapele, które liczą już sobie parę lat mają słabsze okresy. Judas z końcówki lat '80 to wielka słabizna.
Ni mniej nie sądzę, by Downing był zazdrosny. Po prostu powiedział, co wtedy myślał.
Pokaż odpowiedzi (2)
Komentarze (19 opinii) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 151V  
0

Dave Grohl (Foo Fighters) nakręci film autobiograficzny

rf | fot. Brantley Gutierrez | 14 grudnia 2018
Newsy 1188V  
7

Speculum powraca z Kazikiem Staszewskim [WIDEO]

rf | fot. Facebook | 13 grudnia 2018
Newsy 152V  
0

Kanye West będzie nagrywał z Bobem Dylanem?

rf | fot. Alberto Cabello | 13 grudnia 2018
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group