terazmuzyka.pl
Newsy 2735V  
rf | fot. Vtpeters | 22 maja 2018
12

Joe Satriani odpowiada na krytykę Ritchiego Blackmore'a

Gitarzysta Joe Satriani odpowiedział na krytyczne słowa, jakie pod jego adresem wypowiedział były gitarzysta Deep Purple, Ritchie Blackmore.

Ritchie Blackmore przypomniał niedawno na kanale zespołu Rainbow wywiad sprzed 20 lat, w którym skrytykował grę Joe Satrianiego. Ponowne opublikowanie wywiadu z 1997 roku odświeżyło dyskusję na temat gry obu gitarzystów, do której włączył się także sam Satriani.

Perkusista Black Sabbath napisał tom wierszy

W rozmowie opublikowanej w programie „Rock Talk With Mitch Lafon” Joe Satriani przyznał, że boli go taka krytyka.

Przypomnijmy: w wywiadzie Ritchie Blackmore stwierdził, że Satriani jest „znakomitym gitarzystą”, jednak skrytykował go, mówiąc, że stara się być zbyt idealny:

Nigdy nie szuka nut, ani nie zagra złej nuty. Jeśli ciągle grasz właściwe nuty, oznacza że nie poszukujesz, nie sięgasz po coś nowego.

Jedni ludzie grają z głowy, inni z serca. Ja preferuję tych, co grają z serca. Wolę kogoś takiego, jak bluesowy gitarzysta Jeff Healey, jest niesamowity. Mogę posłuchać jak ktoś biega po gryfie w tę i z powrotem, ale po kilku minutach mnie to nudzi i zaczynam myśleć o innych rzeczach, na przykład o piłce nożnej.

Joe Satriani jest bardzo wypolerowanym gitarzystą, niemal za bardzo. To mnie czasem martwi. Ale dla każdego coś miłego, jak mawiał jeden z moich wrogów. Jedni lubią taką muzykę z głowy, inni wolą muzykę z serca.

Satriani odparł:

Nie jest miłe, gdy ktoś, kogo podziwiasz, ma do powiedzenia na twój temat coś negatywnego. Takie coś zawsze będzie bolało. Nie mam zamiaru tego ukrywać.

Jestem krytykowany przez oba obozy, z różnych powodów. Myślę, że w większości przypadków taka krytyka bierze się z tego, że ktoś chce się wykazać i uderza. Rozumiem więc, że mógł chcieć powiedzieć coś negatywnego. Mogę się tylko z tego śmiać. Ja nie jestem taki, wolę szukać pozytywów u innych muzyków.

Na początku tego roku ukazał się nowy album Joe Satrianiego, zatytułowany „What Happens Next”. Na albumie obok Satrianiego możemy usłyszeć także Glenna Hughesa z Deep Purple i Black Country Communion oraz Chada Smitha z Red Hot Chili Peppers, który pracował z gitarzystą przy okazji projektu Chickenfoot. Producentem płyty został Mike Fraser znany z albumów AC/DC, a także z wielu poprzednich płyt Satrianiego.

Komentarze (12)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Vampirro dodano: 22.05.2018, 13:14 #1
Ritchiemu nie podoba się styl Satrianiego, ale ten nie powinien się o to gniewać. Każdy ma swój gust. Nie padły przecież żadne obraźliwe słowa.
skubaniec [153.19.***.***] dodano: 22.05.2018, 13:33 #2
Mam w tej kwestii adekwatne odczucia jak Ritchie. Słuchając utworów Joe Satrianiego też mam wrażenie, że to gra bardziej nastawiona na popisy techniczne niż na wyrażenie emocji, za dużo w niej dźwięków, perfekcji, za mało feelingu, dlatego do mnie też jego muzyczna propozycja nie trafia....
Hipol [83.20.***.***] dodano: 22.05.2018, 16:58 #3
A ja szanuję obu muzyków, z tym że Black sabbath za dokonania z pierwszej dekady ich działalności a satrianiego od lat kilunastu ,za caloksztalt
Uważam, że satriani pieknie wyraża emocje i lawiną dźwięków jak i utworami wręcz sentymntalnymi jak chociażby Rubina. Nie każdy tak samo widzi muzykę.
Pokaż odpowiedzi (4)
Zkit [94.254.***.***] dodano: 22.05.2018, 23:46 #8
Satriani jak i Vai to hiper sprawni instrumentaliści i .... kiepscy muzycy. Pomylili odgrywanie nut z graniem muzyki, a to coś zupełnie innego.
Pokaż odpowiedzi (3)
AE86 [37.47.***.***] dodano: 23.05.2018, 12:18 #12
Ritchiego boli to, że Satriani ma i jedno i drugie (mózg i serce). Jak ktos nie ma głowy to nigdy nie zrozumie muzyki komponowanej z glowa.
Komentarze (12 opinii) Skomentuj
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group