terazmuzyka.pl
Newsy 2916V  
mg | 26 lutego 2019
14

Mark Hollis (Talk Talk). Oficjalne potwierdzenie śmierci artysty

Potwierdziły się wczorajsze doniesienia o nagłej śmierci Marka Hollisa, wokalisty i lidera brytyjskiego zespołu Talk Talk.

Wczoraj świat obiegła informacja o śmierci Marka Hollisa. Przez wiele godzin pojawiały się kolejne kondolencje i wzmianki o liderze Talk Talk, ale wciąż brakowało oficjalnego potwierdzenia ze strony osób mu bliskich.

Ostatecznie informację o odejściu artysty potwierdził Keith Aspden, wieloletni menedżer Hollisa. W oświadczeniu napisał, że wokalista „zmarł po krótkiej chorobie” i dodał:

Nie jestem w stanie opisać, jak bardzo Mark zmienił moje postrzeganie sztuki i muzyki. Jestem wdzięczny za czas, który z nim spędziłem i subtelne piękno, którym się z nami podzielił.

Poniżej wpis, który pojawił się na profilu „Talk Talk & Mark Hollis” w serwisie Facebook:

Zespół Talk Talk funkcjonował w latach 1981-1991 i w swojej twórczości łączył synth pop oraz new romantic, a także szeroko rozumianą muzykę rockową. Grupa została powołana do życia przez Marka Hollisa i to on był jej liderem przez cały okres funkcjonowania. W zespole grali między innymi Paul WebbSimon Brenner czy Lee Harris.

Grupa nagrała w sumie pięć albumów studyjnych, z których największym uznaniem cieszył się „The Colour of Spring” z 1986 roku. Wśród najpopularniejszych utworów grupy wymienić należy „It’s My Life”„Such A Shame”, „Talk Talk” czy „Life's What You Make It”. Ostatnie, koncertowe wydawnictwo Talk Talk ukazało się w 1998 roku, a był to album pt. „London 1986”.

Po zakończeniu działalności Talk Talk Mark Hollis opublikował jeszcze solową płytę, która ukazała się w 1998 roku, i zakończył muzyczną karierę.

Komentarze (14)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
mourningsun dodano: 26.02.2019, 13:50 #1
Bardzo smutna wiadomość... Laughing Stock to jedna z najpiękniejszych płyt jakie słyszałem w życiu... Żegnaj Mark!
Pokaż odpowiedzi (1)
tombarta [188.146.***.***] dodano: 26.02.2019, 14:27 #3
To był KTOŚ, kto miał niebywałą charyzmę, GŁOS i wyjątkowe pomysły muzyczne ! Popłynęły mi łzy na wieść o jego śmierci. Nie urkywam, że liczyłem, że jeszcze Talk Talk się reaktywują i przyjadą do Polski, ech... Każdy utwór, to iskrząca się wena dla innych muzyków, i wielu serc, i uniesień. Kompozycje, które stworzył są tak mocne w swym wyrazie, że emocje podczas ich słuchania powodują tworzenie endorfin!!! Ich muzyka była po prostu piękna! RIP nasz Mark...
Pokaż odpowiedzi (1)
marti [207.45.***.***] dodano: 26.02.2019, 16:12 #5
Such a shame...
marti [207.45.***.***] dodano: 26.02.2019, 16:15 #6
Such a shame.
Bartek [188.146.***.***] dodano: 26.02.2019, 19:20 #7
Bardzo przygnębiająca wiadomość...
Wielka strata, miałem cichą nadzieję, że dla nas wszystkich Mark zrobi kiedyś niespodziankę i zaśpiewa jeszcze choć raz.
Mam jednocześnie wielką nadzieję, że tworząc tak wyjątkową muzykę nie przestał tego robić, tylko po prostu nie wydawał płyt i gdzieś one są, i zostawił je nam w testamencie.
Takie zdarzenia powodują, że za każdym razem umiera także cząstka nas...
Pokaż odpowiedzi (2)
MadMac [83.8.***.***] dodano: 26.02.2019, 19:29 #10
Talk Talk z każdą kolejną płytą robił krok do przodu. Znaczący krok. Obecnie nie jest łatwo znaleźć artystów, których stać na takie podejście.
Niech Mark spoczywa w pokoju.
Jary [46.134.***.***] dodano: 26.02.2019, 20:32 #11
Mark Hollis wraz z grupą Talk Talk rozwijał się z kolejną płytą. Od debiutanckiego albumu synth-popowego "The Party’s Over" poprzez kolejny "It’s My Life" w stylu new-romantic, aż po epicki "The Colour Of Spring" zwiastujący budzącą i rozkwitającą wiosnę. Tak brzmi muzyka na tym albumie. Rozkwita różnymi pastelami barw i zapachów i taki też nosi tytuł.
Nie można zapomnieć o wręcz genialnym wydawnictwie "Spirit of Eden" na którym grupa brzmi totalnie inaczej niż na trzech poprzednich albumach. Jest tu deikatność w wokalu i muzyce, ale są też emocje. Można znaleźć klimatyczne jazzujące granie ale też fragmenty mocne psychodeliczne z przesterowaną gitarą lub obłędną harmonijką na której swoje dźwięki wygrywał Mark Feltham, ten sam który miał swój wkład w ostatnią płytę Stevena Wilsona -"To The Bone".
Zespół Radiohead również inspiruje się albumem "Spirit of Eden". To wyraźnie słychać w ich twórczości.
Mark Hollis i grupa Talk Talk miał wyraźny wpływ na moje wybory muzyczne i moją wrażliwość muzyczną.
Dzięki Mark!
Pozostają nam Twoje cudne klimaty na płytach.
33-latek [83.26.***.***] dodano: 27.02.2019, 15:41 #12
Mark Hollis był prawdziwym zaprzeczeniem mainstreamowego piosenkarza. A pokazywał to rozwój artystyczny każdego z kolejnych albumów Talków. Mimo że na początku nazywano ich komercyjnymi 'Duranami dla ubogich', to wydając w 1988 roku album Spirit of Eden spalili za sobą wszystkie mosty związane z ich popową przeszłością. Ich czwarty album studyjny sprawił że już nie było już możliwości powrotu do okresu 1982-86. A po wydaniu w 1991 roku płyty Laughing Stock, Hollis w zasadzie powiedział nam absolutnie wszystko co miał nam do powiedzenia. Lecz wciąż wiązał go dwupłytowy kontrakt z Polydor Records, czego efektem była jego jedyna solowa płyta z 1998, stanowiąca coś w rodzaju muzycznego testamentu artysty, który ukazał się 20 lat za wcześnie. Jaka szkoda że dzisiejsze wiekowe gwiazdy muzyki rozrywkowej nie mają takiej mentalności jaką on miał. Czyli być jak honorowy sportowiec, który schodzi ze sceny w sile wieku jako niepokonany. Natomiast ponad 90 procent muzyków marzy by być jak Molier. Czyli pragną grać aż do śmierci i najbardziej chcą umrzeć na scenie (dosłownie).
Dorota Ostrovsky dodano: 28.02.2019, 23:18 #13
jest mi tak cholernie przykro :( od tej informacji chodzę jak struta, nie mogę nadal w to uwierzyć, mój idol... na zawsze pozostanie w moim sercu wraz ze swoją muzyką
martin [87.180.***.***] dodano: 21.03.2019, 17:27 #14
do dziś jak słucham TALK TALK to mam dreszcze
Komentarze (14 opinii) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 331V  
1

Megadeth wchodzi do studia

rf | 24 lutego 2020
© 2013-2020 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group