terazmuzyka.pl
Newsy 1814V  
mg | 26 listopada 2018
18

Mikael Åkerfeldt (Opeth): Led Zeppelin nie mieli startu do Deep Purple w szczytowej formie

Wokalista zespołu Opeth, Mikael Åkerfeldt, w jednym z wywiadów postanowił ocenić rockową scenę lat 70. Stawia odważną tezę dotyczącą Led Zeppelin, Deep Purple i Black Sabbath.

W wywiadzie dla „Music Radar” Mikael Åkerfeldt, lider i wokalista Opeth, postanowił wypowiedzieć się na temat rocka lat 70., a na celownik wziął najważniejsze zespoły tamtego okresu. Jego zdaniem najlepiej pośród wszystkich wykonawców w tym czasie wypadało Deep Purple:

Gdy Deep Purple byli w szczytowej formie, nie było zespołu, który mógłby z nimi rywalizować. Nie  było sensu stawiania obok nich Led Zeppelin... oni by ich przyćmili. Podobnie Black Sabbath, byliby bez szans! To była niesamowita energia. Uważam, że Ritchie Blackmore był najlepszy w latach 1970-1973. Później powstały świetne płyty, jak „Burn” czy „Stormbringer”, a on grał na nich wspaniale, ale wydawał się już lekko zblazowany.

Wokalista wskazał też ulubiony utwór Deep Purple:

Koncertowa wersja „Child in Time” z „Made in Japan” to mój osobisty faworyt. Raz na jakiś czas nachodzi mnie chęć, żeby wrócić do tego konkretnego wykonania.

Åkerfeldt zdradził również, że swoją pierwszą wersję „Made in Japan” znalazł... w koszu na śmieci przed jednym z domów. Miał obiekcje, czy wziąć wszystkie wyrzucone przez kogoś płyty, więc zdecydował się na tę jedną.

Odejście Blackmore'a uratowało Deep Purple?

Pokłócony z Ianem Gillanem Ritchie Blackmore odszedł z Deep Purple w 1993 roku. Dla wielu fanów legendarnego zespołu jest to umowny koniec, ale zdaniem wokalisty – było to niezbędne, żeby sytuacja w zespole mogła się poprawić.

Przyznał to w wywiadzie dla Eddiego Trunka:

Trzeba pamiętać o kilku sprawach. Deep Purple z Ritchiem tonęło. Graliśmy w niewielkich klubach w Europie, nawet na naszym najlepszym terenie – w Niemczech. Małe lokale, które nawet się nie wypełniały. Gdybyśmy więc to zostawili, a Ritchie by nie odszedł, skończyłaby się nasze przygoda. To byłoby koniec. Drugą sprawą jest konferencja prasowa, która odbyła się po dołączeniu Steve’a [Morse’a – przyp. mg]. Dziennikarz zapytał go, jak to jest wejść w buty Blackmore’a, a on odparł: „O ile wiem, Ritchie zabrał buty, gdy opuszczał zespół”.

Blackmore przez wiele lat nie wypowiadał się dobrze o swoich byłych kolegach z Deep Purple, a atmosferę podgrzewał też Gillan. Ostatnio jednak gitarzysta wspomniał, że mógłby wrócić do zespołu na pożegnalny koncert, ale wydaje się, że wokalista nie wyobraża sobie, żeby ponownie stanąć razem z nim na scenie. Fani Deep Purple raczej nie doczekają się powrotu Blackmore’a – nawet na pożegnalny występ.

Komentarze (18)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Blacha [89.71.***.***] dodano: 26.11.2018, 20:53 #1
No tak, czas jednak pokazuje który z tych zespołów okazał się najlepszy
Ulle [77.65.***.***] dodano: 26.11.2018, 21:23 #2
@Blacha
No tak i jest to zdecydowanie DPMrugnięcie
FAN [77.252.***.***] dodano: 27.11.2018, 09:17 #3
Czcze gadanie wiadomo że Led Zeppelin w tamtych czasach niemal zdmuchnął Deep Purple ..Nikt z nimi nie masz szans..Już choćby sam ogólny wynik sprzedaży płyt sam za siebie mówi ..LZ Najlepszy w całej historii muzyki koniec kropka !!!!!!! A konkurencja daleko w tyle !!!!!!!!
Pokaż odpowiedzi (2)
Rejs [185.135.***.***] dodano: 27.11.2018, 09:50 #6
Children on time plagiat
Smoleńsk on the Waters plagiat
Technicznie rzeczywiście 1 liga ale i tak Black Sabbath mieli to coś snowblind, Nib, air dance, info the void itp.
Pokaż odpowiedzi (1)
Vampirro dodano: 27.11.2018, 10:40 #8
Wskazanie najlepszego zespołu jest jak próba wskazania najlepszej Ewangelii - bez sensu. Deep Purple, Led Zeppelin, Black Sabbath i Uriah Heep (czemu teraz się o nich zapomina?) to wielka czwórka hard rocka i w pierwszych latach siedemdziesiątych spod ich rąk wyszło mnóstwo arcydzieł. Zdarzały się im słabsze występy i w zależności, które koncerty porównać, wskazania byłyby różne, ale uczciwie trzeba przyznać, byli po prostu wybitnymi muzykami. Sprzedaż nie ma tu nic do rzeczy, bo to miara popularności, a nie umiejętności muzycznych.
Pokaż odpowiedzi (6)
miroslaw.dudka@wp.pl [83.15.***.***] dodano: 27.11.2018, 20:49 #15
osobiście najbardziej lubię deep purple ale są dni gdy wolę led zeppelin
black sabbath czy cream
dla mni nie ma najlepszego zespołu
ostatnio hughes w progresji rewelacyjnie przypomniał purpli
A czy nick jest wazny? [5.66.***.***] dodano: 28.11.2018, 02:27 #16
Bardzo duzo osob zapomina o Rush, a o nich tez nalezy pamietac.
Diamonds of Rock [79.101.***.***] dodano: 29.11.2018, 00:39 #17
Thank you for sharing my video. For more legendary, never seen videos visit Diamonds of Rock.
https://www.youtu(...)wOl06G7w
Nick [185.119.***.***] dodano: 29.11.2018, 12:10 #18
"Trzeba pamiętać o kilku sprawach. Deep Purple z Ritchiem tonęło. Graliśmy w niewielkich klubach w Europie, nawet na naszym najlepszym terenie – w Niemczech. Małe lokale, które nawet się nie wypełniały. "

Co ten Gillan pierrrrr...dddoli??? Trasa w 1993 była jednym wielkim sukcesem, zespół grał przy pełnych halach (do "klubów" to Gillan wychodził sobie na noc i potem wracał rano z chorym gardłem). Fakt, że Blackmore'owi odbijało równo i rzeczywiście lepiej, że się rozstali, ale to co mówi o trasie TBRO jest jedną wielką bzdurą.
Komentarze (18 opinii) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 948V  
Newsy 1563V  
1

Guns N' Roses wrócili do studia?

rf | 7 grudnia 2018
Newsy 975V  
Newsy 767V  
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group