terazmuzyka.pl
Newsy 3790V  
mg | 13 grudnia 2017
3

Muzycy Decapitated opuścili amerykański areszt

Wszyscy czterej członkowie zespołu Decapitated, na których ciążą zarzuty porwania i gwałtu, będą czekali na proces na wolności.

Trzy ostatnie miesiące muzycy z zespołu Decapitated, którzy zostali oskarżeni o gwałt i porwanie kobiety, spędzili w areszcie, gdzie oczekiwali na kolejne etapy postępowania sądowego. Podczas ostatniego przesłuchania, które odbyło się pod koniec października, nie przyznali się do stawianych zarzutów. Od tamtej pory w więzieniu czekali na proces.

Myles Kennedy: Nie będzie nowej płyty Slasha?

Jak donosi The Spokesman-Review, wszyscy czterej muzycy zostali zwolnieni z aresztu i będą oczekiwali na proces na wolności. Wacław K. opuścił więzienie w ostatni poniedziałek, natomiast trzej pozostali – Michał Ł., Rafał P. oraz Hubert W. – są na wolności od 22 listopada.

W związku ze zwolnieniem muzycy zobowiązali się do pozostania na terenie stanu Waszyngton oraz oddali paszporty. Zgodzili się również na zrzeczenie się prawa do ekstradycji – gdyby przed procesem udali się do Polski, zostaliby odesłani do Stanów Zjednoczonych, gdzie byliby sądzeni. Proces, który początkowo miał zacząć się 18 grudnia, został przesunięty na 16 stycznia 2018 roku.

Przypomnijmy, że członkom polskiego zespołu przedstawiono następujące zarzuty:

  • Wacław K. - gwałt II stopnia, porwanie I stopnia,
  • Michał Ł. - gwałt III stopnia, porwanie I stopnia,
  • Rafał P. - gwałt II stopnia,
  • Hubert W. - gwałt III stopnia.

Kilkanaście dni po aresztowaniu zespół Decapitated opublikował oświadczenie na swoim profilu na Facebooku:

Po ekstradycji z Kalifornii do Waszyngtonu zespół został oskarżony. Chcielibyśmy podkreślić: postawienie zarzutów przez departament policji w Spokane jest czynnością formalną. Bez tego musieliby uwolnić zespół – nie jest to żaden wyrok ani sugestia w sprawie winy lub niewinności. Jeszcze raz prosimy wszystkich, żeby poczekali na zeznania obu stron i decyzję sądu. Tak czy inaczej, niektóre kwestie pozostają bezsporne: policjant, który przyjął skargę od poszkodowanej, stwierdził: „Nie widzę podstaw do aresztowania w sprawie gwałtu”. Postawienie zarzutów zajęło całe 30 dni, a po upływie tego czasu podejrzani zgodnie z prawem musieliby zostać zwolnieni.

Członkowie zespołu stanowczo odrzucają zarzuty i są przekonani, że kiedy fakty i dowody ujrzą światło dzienne, zostaną wypuszczeni i będą mogli wrócić do domu.

Osoby, które były tamtej nocy na miejscu i mogą mieć informacje pomocne w sprawie, proszone są o kontakt z adwokatem Steve’em Grahamem w Spokane, w stanie Waszyngton.

Członkowie Decapitated zostali aresztowani w Kalifornii, 9 września 2017 roku. Do gwałtu miało dojść w zespołowym autokarze, po koncercie w Spokane, w stanie Waszyngton, 31 sierpnia 2017 roku.

Komentarze (3)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Robocik [212.92.***.***] dodano: 13.12.2017, 11:41 #1
Co ciekawe, sąd zrezygnował z kaucji - po prostu ich wypuścili.
To będzie przy okazji prawdziwy test winy lub niewinności - bo nie oszukujmy się: będąc w wieku 30 lat i mając w perspektywie ewentualnie kolejne 30 w więzieniu... To praktycznie koniec życia.
Ale zakładajmy optymistycznie, że wszyscy się pojawią w sądzie, zostaną oczyszczeni z wszelkich zarzutów, a i jakieś odszkodowanie by się przydało za starty moralne i wizerunkowe.
theptok dodano: 13.12.2017, 13:29 #2
Ameryka shit.. np. wczoraj pod koncertem iggora i max cavalery w Londynie menager (biala kobieta) ochrony ukradł mi i mojej dziewczynie bilety pod zarzutem ze jestesmy pijani heh fuck shit ... moze menager cale zycie sluchala disco polo i ochraniala dyskoteki jako pracownik agencji pracy .. cale zycie chcialem z bliska zobaczyc Max Cavalere i nie udalo sie .. .
ohoho [87.116.***.***] dodano: 14.12.2017, 07:33 #3
pomógł poseł Tarczyński
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group