terazmuzyka.pl
Newsy 1206V  
rf | 12 marca 2019
8

Nergal wyjawia, po której płycie spodziewał się więcej hejtu

Nergal wyjawił, że obawiał się, iż jedna z jego płyt spotka się z dużą falą hejtu. O który album chodziło?

Podczas wywiadu dla „Scars & Guitars” Adam Nergal Darski wyjawił, że jest płyta, przy której obawiał się nieco reakcji fanów. Chodzi o jego projekt Me And That Man z Johnem Porterem i album „Songs Of Love And Death”.

Nergal ocenił film Władcy Chaosu"

Nergal powiedział:

Spodziewałem się więcej hejtu. Spodziewałem się, że ludziom nie spodoba się to, że śpiewam, albo usiłuję śpiewać, ale większość osób zrozumiała, że jest to stuprocentowy Nergal i że jest to w pełni szczere.

Szczerość w sztuce jest na pierwszym miejscu. Jestem zadowolony z tej płyty. Teraz, oczywiście, niektóre rzeczy zaśpiewałbym lepiej, bo mam większą wiedzę i większe doświadczenie. Udowodnię to na kolejnej płycie, bo nagramy ją.

Płyta „Songs Of Love And Death” ukazała się w 2017 roku. Po jej nagraniu Me And That Man odbył trasę koncertową w Polsce i zagranicą. Wkrótce potem jednak z grupy odszedł John Porter, a jego miejsce zajął Sasha Boole. W zeszłorocznym wywiadzie dla „Teraz Rocka” Nergal potwierdzał, że jak tylko skończy promocję nowej płyty Behemotha zajmie się nowym albumem Me And That Man:

Zespół na pewno będzie miał swoją kontynuację, powstaje nowa muzyka. Daję się chłopakom wykazać, są totalnie zdeterminowani. Teraz jednak absolutnym priorytetem jest dla mnie Behemoth i jemu będę poświęcał czas. Ale jak pojawią się jakieś luzy w kalendarzu, to zaczniemy się spotykać, grać próby i oswajać się z nowym materiałem. To tylko moje przypuszczenia, więc niech nikt mnie nie łapie za słowo, ale uważam, że 2020 to realna data, kiedy wrócimy z nową płytą. Będzie miała kompletnie inną formułę, którą mam już w głowie. Nie chcę jeszcze o niej mówić, ale będzie duże zaskoczenie. Muzycznie nie będzie rewolucji, ale forma płyty będzie zaskakująca.

Aktualnie Behemoth promuje na koncertach album „I Loved You At Your Darkest”, który ukazał się w 2018 roku.

A Wy jak oceniacie album „Songs Of Love And Death”?

Sonda - wypowiedz się!

Jak oceniasz płytę „Songs Of Love And Death” Me And That Man?

5 (najlepiej)
35% (48 głosów)
4
35% (48 głosów)
3
10% (14 głosów)
2
5% (8 głosów)
1 (najgorzej)
11% (16 głosów)
Komentarze (8)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
FOK [178.217.***.***] dodano: 12.03.2019, 11:54 #1
Swoją drogą Adaś miał wiele odwagi, że porwał się na coś takiego jak MATM. Powiedzmy sobie szczerze, wokalistą dobrym to on nigdy nie był i nie jest (do tego potrzebny był mu Porter), jego warsztat gitarowy też nie lśni, no i na sam koniec kompozycje były po prostu słabe. Kto widział solowe koncerty Giry wie - facet gra 7 minutowy utwór na 2 akordach i jest w stanie zahipnotyzować słuchacza. Cowgill ma fajny głos, niezłe kompozycje, wykonawczo na żywo to raczej muzykant niż muzyk, ale jak gra na scenie to wszytko się zgadza. To samo zamarzyło się Darskiemu, ale niestety zabrakło talentu. MATH poszedł i to dosyć ostro na fali popularności Behemka. Gdyby to nagrał ktoś inny, został by przez TR i inne periodyki zrugany za wtórność, płytkość i śmieszność po prostu.
Pokaż odpowiedzi (6)
I [91.205.***.***] dodano: 14.03.2019, 18:52 #8
Czołowy przedstawiciel nurtu ekstremalnego grania, bambo polo...
Komentarze (8 opinii) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 750V  
1

Najlepiej sprzedające się albumy 2018 [LISTA]

rf | fot. Marco Verch | 18 marca 2019
Newsy 199V  
1

Beastie Boys powrócą na scenę

rf | 18 marca 2019
Newsy 1130V  
© 2013-2019 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group