terazmuzyka.pl
Newsy 2765V  
rf | 4 listopada 2018
12

Slash ocenił film „Bohemian Rhapsody”. Sprawdźcie jego krótką recenzję

Gitarzysta Guns N’ Roses wypowiedział się na temat filmu „Bohemian Rhapsody”. Jak myślicie, spodobała mu się filmowa biografia Queen?

W tym tygodniu na ekrany kin (także polskich) wszedł długo wyczekiwany film „Bohemian Rhapsody” – filmowa biografia Freddiego Mercury’ego i zespołu Queen. Jedną z osób, która jest już po projekcji jest Slash.

Brian May zdradza swoje odczucia po obejrzeniu filmu

Gitarzysta Guns N’ Roses polecił „Bohemian Rhapsody” na swoim Facebooku. Skomentował go za pomocą krótkiej recenzji:

Jeśli jeszcze go nie oglądaliście, obejrzyjcie. To cholernie dobry, rockandrollowy film.

Bohemian Rhapsody”, który swoją premierę miał 2 listopada, już zbiera recenzje i są one rozmaite. Od bardzo pochlebnych aż po negatywne. W serwisie „Metacritic” na chwilę obecną film ma ocenę 49/100 a na „Rotten Tomatoes6.1/10 przy 60% pozytywnych recenzji. Znacznie przychylniej oceniają go widzowie – od nich otrzymał aż 95% pozytywnych recenzji.

Portal „Original-Cin” napisał o filmie:

Nie uświadczycie bardziej doskonałego i niedoskonałego rockowego filmu biograficznego od „Bohemian Rhapsody”, w którym wiele rzeczy udało się wyśmienicie, inne przeciętnie, a inne bezbłędnie.

„USA Today” napisał:

„Bohemian Rhapsody” to zwykły rockowy film, zbyt zwykły jak na zespół i lidera, który uosabiał to, co niezwykłe.

„Chicago Sun” bez ogródek napisał:

„Bohemian Rhapsody” jest tak zły, że zostawia dużo miejsca na znacznie lepszy film o jedynym i niepowtarzalnym Freddiem Mercurym.

A jak Wam się spodobał film? Odpowiedzcie w ankiecie i napiszcie w komentarzach.

Sonda - wypowiedz się!

Jak oceniasz film „Bohemian Rhapsody”?

5 (najlepiej)
49% (170 głosów)
4
28% (99 głosów)
3
12% (42 głosy)
2
5% (20 głosów)
1 (najgorzej)
4% (14 głosów)
Komentarze (12)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Krytyk [83.20.***.***] dodano: 04.11.2018, 13:44 #1
"Tak było. Nie zmyślam" Jan Slasher Drugi.
Riff Raff dodano: 04.11.2018, 14:13 #2
Film jest średni, zrobiony na hollywoodzką modłę i schematyczny do bólu, postaci szczególnie Briana, Rogera i Johna płytkie i karykaturalne, ale widać, że wielu fanów ocenia tę produkcję przez pryzmat muzyki Queen...
Pokaż odpowiedzi (1)
Robert K [83.20.***.***] dodano: 04.11.2018, 15:59 #4
Po pierwsze, Who wants to live forever w chwili gdy dowiaduje się o AIDS ? Porażka , po drugie z licznych produkcji dokumentalnych z ojcem pogodził się na łożu śmierci a w filmie wpada do niego z facetem , po trzecie o AIDS miał się dowiedzieć w 1987 roku a nie przed Live Aid , po czwarte "we will rock you " nagrane zostało ale nie tak jak w filmie , Po kolejne Jima Hutona poznał w barze a nie jak w filmie ...( Napisał o tym w biografii) ten film ma dużo błędów
Pokaż odpowiedzi (4)
Psychofanka [62.61.***.***] dodano: 04.11.2018, 17:52 #9
Czekałam latami, sledzilam wszystkie doniesienia na bieżąco, profil Braiana i Rogera, zapowiadało się na rewelacyjną biografię, obejrzałam w piątek i zastanawiam się do dziś dlaczego Jim w filmie jest kelnerem kiedy w rzeczywistości był fryzjerem, dlaczego pewne sytuację są pokazane nie tak jak były w rzeczywistości, czemu nie ma slowa o Barbarze Valentine, czemu kwestia solowej płyty stawia Fredfiego w zlym swietle podczas gdy wszyscy członkowie mieli już na swoim koncie solowy projekt jak Freddie nagrywał mr bad guy, czemu w filmie Freddie od razu choruje na Aids gdy w rzeczywistości uplynelo pare lat miedzy diagnoza Hiv a zachoroeaniem na Aids, czemu te przeinaczenia mialy służyć, mimo że splakalam się jak bobr to czuje niedosyt i rozczarowanie..
Pokaż odpowiedzi (1)
Aga Weert [82.171.***.***] dodano: 04.11.2018, 21:50 #11
Kilka nieścisłości - owszem, jest, ale nie robi to w sumie różnicy, no bo czy to istotne, gdzie kto kogo poznał i czy ma to wpływ na rozwój wypadków? Członkowie zespołu nie są raczej przerysowani, May autentyczny do złudzenia, Taylor też (poza fizycznym podobieństwem, którego nie dostrzegłam), Deacon niezauważalny - jak w życiu, a Freddie... świetnie zagrany, choć Malek gębą bardziej na Micka Jaggera pasuje. Film świetny, w kinie niesamowicie nagłośniony, daje namiastkę obecności na koncercie, przyprawiając tym o dreszcze, wywołując uśmiech i... szklistość oczu. Polecam.
Ptasiek [94.251.***.***] dodano: 06.11.2018, 13:15 #12
Wszyscy zarzucają filmowi błędy, nieścisłości itp. To w sumie ciekawe bo powołują się na to, że w biografiach książkowych było inaczej. Pytanie, skąd wiedzą, że np. w biografii była prawda ?? Będą mędrkować jeden z drugim aż film nie zejdzie z ekranów...ehhh okazuje się, że teraz wszyscy są znawcami historii Queen i wiedzą lepiej od Briana i Rogera (którzy przy filmie pracowali), szacun Uśmiech Uśmiech Mrugnięcie
Komentarze (12 opinii) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 447V  
0

Nocny Kochanek ujawnia szczegóły nowej płyty

rf | fot. Albert Gula | 16 listopada 2018
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group