terazmuzyka.pl
Pitbulek 1462V  
rf | fot. Luka Knežević - Strika, EXIT Photo Team | 2 grudnia 2018
9

Czy religijność ma wpływ na słuchaną muzykę? Naukowcy przeprowadzili badania

Jakiej muzyki słuchają religijni ludzie? Czy chrześcijanie często słuchają metalu? Naukowcy z Australii postanowili odpowiedzieć na te pytania.

Socjolog Aarons Haydn postanowił przeprowadzić badania, które mają wykazać jaki jest związek pomiędzy religijnością, moralnością a słuchanym gatunkiem muzyki.

Jego praca zatytułowana „Moralne rozróżnienie: Religia, gust muzyczny a konsument kulturowy” została opublikowana w tym roku na stronie „Journal of Consumer Culture”. Możemy dowiedzieć się z niej paru ciekawych rzeczy na temat religijności i słuchanej muzyki.

Według australijskiego naukowca:

bardziej teologicznie konserwatywni chrześcijanie częściej pogardzają muzyką popularną niż osoby niereligijne.

Ponadto:

chrześcijanie oraz osoby, które regularnie chodzą do kościoła częściej słuchają opery i muzyki klasycznej. Aż 43% osób, które regularnie chodzą do kościoła, chodzi też regularnie na koncerty muzyki klasycznej i do opery. Na takie koncerty chodzi tylko 29% spośród osób, które do kościoła nie uczęszczają wcale.

Z badania wynika także, że chrześcijanie raczej omijają muzykę rockową, heavymetalową i alternatywną. Haydn sugeruje, że może to wynikać z faktu:

moralnej awersji wobec nawiązań do seksu i przemocy, występujących w tekstach piosenek. Muzyka klasyczna jest pod tym względem mniej bezpośrednia, a do tego stosowana jest podczas chrześcijańskiej liturgii.

Z badania wynika także, że fani heavy metalu często przedstawiani są jako osoby mające problem z dopasowaniem się do społeczeństwa, agresywni i skłonni do uzależnień. Haydn zastrzega jednak:

Mieszanie moralności i muzyki niesie za sobą pewne niebezpieczeństwo. Jazz, rock, heavy metal i blues często były demonizowane (dosłownie jako „muzyka diabła”). Gatunki te ostatecznie zostały zaakceptowane przez grupy religijne, jednak moje badania sugerują, że wciąż budzą pewien dyskomfort.

Z badaniem Aaronsa Haydna można zapoznać się pod tym adresem.

Komentarze (9)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
dżordż [89.64.***.***] dodano: 02.12.2018, 11:09 #1
No cóż, jestem chrześcijaninem i religia nie przeszkadza mi w moim uwielbieniu dla muzyki rockowej. Uważam, że tylko fanatycy religijni i ludzie mający głowy wypchane trocinami mogą nazywać jazz, rock czy blues muzyką diabła.
Pokaż odpowiedzi (1)
HGW [5.173.***.***] dodano: 02.12.2018, 14:41 #3
Jestem chrześcijaninem. Gatunki jakie słuchałem w tym tygodniu: Heavy Metal, Stoner rock, Doom metal, Rap, opera (3 tenorów), rock psychodeliczny, blues.
Kri [188.146.***.***] dodano: 03.12.2018, 00:40 #4
Naukowcem nie jestem, ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że bycie praktykującą katoliczką nie eliminuje mojej miłości do muzyki rockowej, metalowej i alternatywnej, a za klasyczną nie przepadam :D
Pokaż odpowiedzi (1)
Pio [5.173.***.***] dodano: 03.12.2018, 07:30 #6
"Badania" he he he
Pumpciuś [80.55.***.***] dodano: 03.12.2018, 09:06 #7
U black metalowców na pewno
Vampirro dodano: 04.12.2018, 13:10 #8
Badanie jak każde inne, ale ważna jest grupa kontrolna. W jakim byli wieku, jakich płci, w jakich miastach mieszkają, co z wykształceniem? To wszystko ma znaczenie. Jeśli badanie przeprowadzono w Australii, to różnice kulturowe sprawiają, że nie ma co przekładać wyniku do Polski. Na południu Stanów wpływ religii na słuchaną muzykę jest pewnie jeszcze większy.
Geminiman [83.26.***.***] dodano: 04.12.2018, 17:47 #9
Prawda. Jako osoba wierząca i praktykująca mam awersję na punkcie muzyki popularnej i dlatego postanowiłem słuchać głównie fortepianowych utworów Fryderyka Chopina. Z muzyką poważną też należy być ostrożnym, gdyż wielu kompozytorów muzyki klasycznej było wolnomularzami (np: Wolfgang A. Mozart, Joseph Haydn czy Richard Wagner), a ich utwory zawierały masońskie elementy (np: "Czarodziejski Flet" Mozarta).
Komentarze (9 opinii) Skomentuj
Zobacz także
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group