terazmuzyka.pl
Blog użytkownika skansky

Let take me a selfie​

Życie w XXI wieku nie jest łatwe. Zewsząd otacza nas internet. Facebook, Snapchat, Instagram... Chyba wszystkich tu nie będę wymieniał, bo lista mediów społecznościowych nie jest krótka. Pierwotny zamysł tych "produktów" był świetny: łączyć ludzi, niezależnie od odległości itd. Bla, bla, bla... Spoko, że możemy pogadać z kumplem, który mieszka 1000 km dalej. Szkoda tylko, że tracimy umiejętność pogadania twarzą w twarz, i obserwacji tego, co dzieje się dookoła nas. I ta nieustająca walka... O lajki, subskrypcje, wyświetlenia, idealne selfie lub filmik... I co gorsza, stało się to już naturalne i oczywiste, jak wypita kawa o poranku.

 

Telefony w górę!

Skoro nawet w markecie możemy spotkać Asię, która robi sobie selfie, bo kupuje właśnie zupkę chińską albo Franka nagrywającego na Insta filmik z podróży pociągiem, nic dziwnego, że takich "artystów" spotykamy też coraz częściej na koncertach. Niestety... Nie chcę tu wyjść na jakiegoś dinozaura, któremu wszystko się nie podoba. Zdjęcie? Ok, jedno lub dwa. Takie chociaż na pamiątkę. Żeby za parę lat powiedzieć młodszemu pokoleniu: "O, byłem na ich koncercie".

Nie ma jednak nic gorszego na koncercie niż stojący przed tobą "kamerzysta", który wytrwale przez cały koncert trzyma rękę z telefonem w górze. Gdzieś mniej więcej w połowie występu ręka traci siły, ale to żadna przeszkoda dla naszego bohatera, bo przecież od czego ma drugą kończynę... Potem widzisz na YouTube efekt twórczości jegomościa: szum, ciemność i kwadraty z pikseli...

 

Co na to artyści?

Na szczęście od jakiegoś czasu niektórzy muzycy otwarcie krytykują takie zachowania na ich koncertach. Billie Joe Armstrong, frontman Green Day powiedział ostatnio, że: 

"Social media mogą być bardzo przygnębiającym miejscem. Na naszych koncertach widzę mnóstwo ludzi, którzy trzymają telefony. Możesz popatrzeć na ekran w domu, możesz zerknąć na swój komputer czy komórkę wszędzie." 

Dodał też:

"Możesz robić zdjęcia, ale powinniśmy utrzymywać kontakt wzrokowy, doświadczenie, w którym jest ważny czynnik ludzki, nie możesz tego uchwycić na telefonie. Dlaczego chcesz słuchać swojego ulubionego kawałka stojąc z podniesionymi rękoma trzymając telefon, kiedy możesz stać i słuchać po prostu tego kawałka? Uważam, że przydałoby się trochę więcej kontaktu z ludźmi."
 

Podobnego zdania jest też wokalista RHCP Anthony Kiedis, który stwierdził, że: 


"Obecnie problemem jest kamerowanie koncertów. To nie pozwala na życie chwilą. Nie ważne jest przecież, co uda się zarejestrować, lepiej mieć wspomnienia w sercu i pamięci. Staramy się tworzyć show, które będzie zniechęcało fanów do trzymania telefonów w dłoni. Chcemy, żeby patrzyli na nas. To się zwykle udaje."

Inni artyści natomiast tak jak David Draiman Disturbed przechodzą od słów do czynów, kiedy to na jednym z koncertów opieprzył jedną z fanek za to, że przez cały koncert jest wpatrzona w ekran telefonu, co zostało zarejestrowane (o ironio!) przez telefon innego z uczestników koncertu.


 

Na koniec dodał: "Witajcie w epoce je*anego internetu, panie i panowie."


​Żyj chwilą!

Facebook, Instagram czy inne social media są ok, kiedy korzystamy z nich z rozsądkiem. Następnym razem idąc na koncert strzel sobie jedno zdjęcie czy dwa. Nikt Ci tego nie broni. Potem jednak schowaj telefon do kieszeni i baw się, bo chyba po to przychodzisz na koncerty.

skansky | 27 lutego 2017
Oceń notkę
+ +2 -
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013-2019 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group