Lars Ulrich wskazuje najbardziej progresywny utwór Metalliki

/ 14 lipca, 2018

Pod koniec trasy promującej album „...And Justice For All” członkowie Metalliki zdali sobie sprawę, że wycisnęli z progresywnej strony zespołu wszystko, co byli w stanie i teraz pozostaje im tylko uproszczenie brzmienia, jeśli nie chcą się powtarzać.

Metallica przyznaje, że "St. Anger" coś jej udowodnił

W wywiadzie przeprowadzonym z okazji wręczenia nagrody Polar Music, Lars Ulrich wspomina, jak w 1990 roku udał się wraz z Jamesem Hetfieldem i menadżerem Metalliki, Cliffem Burnsteinem na koncert Aerosmith.

Powiedzieliśmy wtedy Cliffowi, że wycisnęliśmy wszystko z progresywnej odsłony Metalliki. Ostatni utwór na „…And Justice For All” to „Dyers Eve”, który żartobliwie nazywaliśmy „mathmetalowym”. Na trasie przekonaliśmy się, że te szalone, progresywne utwory coraz mniej przemawiają do rosnących tłumów na koncertach. Z perspektywy twórczej doszliśmy do kresu progresywności. Gdzie można pójść dalej po „Dyers Eve”? Dotarliśmy do kresu, dalej już nic nie ma. Postanowiliśmy więc wykonać zwrot i zacząć grać prościej i bardziej spójnie.

Nasze pierwsze cztery albumy – „Kill ‘em All”, „Ride The Lightning”, „Master Of Puppets” i „…And Justice For All” – były coraz bardziej progresywne, ale ewolucja ta na „…And Justice For All” dobiegła końca. Mogliśmy albo się powtarzać, albo zrobić coś zupełnie innego.

Efektem tej zmiany był album „Metallica”, wydany w 1991 roku, zawierający znacznie prostsze i bardziej przebojowe utwory, który okazał się największym sukcesem komercyjnym Metalliki.

Metallica odebrała muzycznego Nobla

14 czerwca w Sztokholmie odbyło się wręczenie nagrody Polar Music, która bardzo często określana jest mianem „muzycznego Nobla”. W imieniu grupy, wyróżnienie przyjęli: perkusista Lars Ulrich oraz basista Rob Truijllo. Metallica została pierwszym metalowym zespołem, który otrzymał tę prestiżową nagrodę.

W uzasadnieniu komisja porównała twórczość amerykańskiego zespołu do pompatycznych symfonii Wagnera i rewolucyjnych pomysłów aranżacyjnych Czajkowskiego, zauważając, że od czasu XIX-wiecznych klasyków „nikt nie stworzył tak wściekłej muzyki, która byłaby tak przystępna”.

Nagrodą jest milion szwedzkich koron, czyli równowartość 130 tysięcy dolarów. Członkowie zespołu zdecydowali się na przekazanie wszystkich pieniędzy na cele charytatywne. Połowę tej kwoty otrzymała organizacja Stockholm City Mission, która zajmuje się wsparciem dla bezdomnych; 25% Metallica przekazała stworzonej przez szwedzką królową Sylwię fundacji World Childhood; ostatnie 25% otrzymała organizacja, która stworzyła w 2010 roku nagrodę ANIM – wspierająca kraje, w których wojny domowe niszczyły wielowiekową tradycję muzyczną.

rf

KOMENTARZE

Przeczytaj także