terazmuzyka.pl
 
TAGI: u2

Zooropa

Ósmy album U2 "Zooropa" to dalsze eksperymenty zespołu związane z rockiem alternatywnym i muzyką elektroniczną. Premiera płyty miała miejsce w 1993 roku.

Wykonawca: U2


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: Lipiec 1993
Produkcja: Flood, Brian Eno, The Edge
Wydawca: Island
Style: Rock Alternatywny
Nasza ocena
Ocena społeczności 8.0
Oceniono na "10": 4 razy
Oceń -

Przyjęto ten album nadzwyczaj żywiołowo. Choć nie zawsze były to pozytywne emocje. Mój znajomy, fan U2, łapał się za głowę, słuchając tytułowego nagrania, a przy Daddy’s Gonna Pay For Your Crashed Car gotów był wyłączyć odtwarzacz. Łatwo dało się zrozumieć jego zdziwienie. Faktycznie, daleką drogę przeszła grupa U2 od szlachetnie prostych, opartych na gitarowych riffach, trafiających wprost do serca piosenek w rodzaju New Year’s Day do transowej, wzbogaconej o syntezatorowe tła, a w dodatku poprzedzanej graną na fortepianie introdukcją Zooropy. Nie wspominając nawet o najbardziej zaskakującym w kontekście nazwy U2 nagraniu z tej płyty - ocierającym się o stylistykę techno Numb.

Nie była to wszakże wolta zupełnie niezapowiedziana. Już na poprzednim albumie Bono i koledzy dali sygnały, że trzymają rękę na pulsie muzycznej kultury. I sygnały te zostały przyjęte życzliwie. Tym, co chyba przesądziło o kontrowersjach, jakie wokół Zooropy narosły, była stylistyczna niejednorodność tego albumu. U2 zaprezentował tu bowiem prawdziwy kalejdoskop rockowych (i nie tylko) konwencji. Obok transowo-„progresywnego” utworu tytułowego i flirtu z techno w Numb słuchaliśmy nawiązującego do muzyki tanecznej Lemon, śpiewanego przez legendę country Johnny’ego Casha, The Wanderer. I Stay (Faraway, So Close!), który równie dobrze mógłby znaleźć się na płycie grupy wydanej dziesięć lat wcześniej. Natrętnie powracało pytanie, czy jest w tym miszmaszu jakaś myśl przewodnia. I dokąd te szaleństwa grupę zaprowadzą.

Dziś to wiemy. Przyszedł chyba czas, by docenić wyobraźnię twórców Zooropy. I fakt, że albumu z zainteresowaniem słucha się także dziesięć lat po premierze. Ja zresztą zawsze tę płytę lubiłem. Może nawet bardziej niż największe osiągnięcia U2 z lat osiemdziesiątych.

Recenzja U2 - Zooropa

Autor: Wojciech Machała
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013-2019 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group