terazmuzyka.pl
 
TAGI: david bowie

Station to Station

"Station to Station" to dziesiąty studyjny album Davida Bowiego. Na tej płycie pojawia się nowe wcielenie brytyjskiego artysty, nazywane The Thin White Duke.

Wykonawca: David Bowie


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 23 stycznia 1976
Produkcja: David Bowie, Harry Maslin
Wydawca: RCA Records
Style: Art Rock, Funk Rock
Nasza ocena
Ocena społeczności 8.7
Oceniono na "10": 13 razy
Oceń -

Tradycyjnie już jeśli idzie o Davida Bowiego płyta miała się zupełnie inaczej nazywać. Niedobrze się kojarzący – chodziło o nacjonalistyczne konotacje – tytuł The Return Of The Thin White Duke nie znalazł jednak akceptacji.

Na kolejną zmianę skóry mistrza trzeba było jeszcze poczekać. Spotkanie z Brianem Eno miało przecież dopiero nastąpić, ale tytułowy utwór płyty mógł już nam co nieco sugerować. Rozbudowany formalnie, trwający dziesięć minut Station To Station wydaje się tu zresztą najbardziej interesującą. Odgłosy przejeżdżającego pociągu mają oczywiście związek z tytułem. Dalej jest już jednak mniej przejrzyście. I przede wszystkim bardziej różnorodnie: znalazły się tu między innymi elementy elektronicznego rocka rodem z Niemiec. A z kilku pojawiających się tam motywów można byłoby stworzyć nawet całkiem niezłą płytę...

Przebojowy, trochę w klimacie Presleya Golden Years przynosi sporą dawkę soulu i funky. Podobnie jest ze Stay. Choć tu już wykonawstwo wokalne zatrąca... Frankiem Sinatrą. Word On A Wing to kolejny dowód osobliwości Bowiego i jego niemałych, niemal operowych możliwości. TVC15 to taka opowieść z przymrużeniem oka – o telewizji zjadającej przyjaciółkę Bowiego. Muzycznie jest to już bardziej skomplikowane. A więc trochę jazzu, trochę nowoczesnego rocka, trochę soulu, odrobina funky i sporo syntezatorowego grania.

Bardziej jednak zadziwia w tym zestawie piosenka Wild Is The Wind, skomponowana w 1957 roku do westernu o tym samym tytule przez Dmitri Tiomkina. To po prostu cudnie zaśpiewana przez Bowiego smutna ballada. Tylko tyle, a może aż tyle... [1998]

Recenzja David Bowie - Station to Station

Autor: Grzesiek Kszczotek
Co wydarzyło się 23 stycznia w świecie muzyki? 
 
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Skład nagrywający płytę
© 2013-2019 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group