terazmuzyka.pl
 
TAGI: chili, hot, peppers, Red, rhcp

Red Hot Chili Peppers

Debiutancki album Red Hot Chili Peppers. Jedynym singlem promującym płytę był "Get Up and Jump", jednak teledysk nakręcono do utworu "True Men Don't Kill Coyotes".

Wykonawca: Red Hot Chili Peppers


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Rok wydania albumu: 1984
Produkcja: Andy Gill
Wydawca: EMI America
Czas trwania płyty: 00:32:00
Style: Funk Rock, Hard Rock, Rap Rock, Rock
Nasza ocena
Ocena społeczności 5.9
Oceń -

Trudno uwierzyć, że od wydania debiutanckiej płyt Red Hot Chili Peppers upłynęło już ponad 30 lat. W epoce przepadła, nie weszła nawet do pierwszej dwusetki „Billboardu”. Nie była to bowiem jej epoka. Rok 1984 to czas dominacji syntetycznego popu i pstrokatego metalu, czas gdy punk rock wrócił do podziemia, a hip hop dopiero raczkował. Mieszanka punk/funk/rap, jaką zaserwował zespół z Los Angeles, nigdzie nie pasowała.

Muzycy stwierdzili, że najbardziej pokrewny im jest brytyjski zespół Gang Of Four. Jego gitarzysta, Andy Gill, zgodził się przyjąć rolę producenta. Problem w tym, że porzucił surowe podejście ze swoich pierwszych płyt na rzecz modnych sztuczek. Nadużywanie pogłosu, wymuszenie gry z metronomem, tępienie groove... Doprowadziło to do konfliktu z muzykami, i tak zestresowanymi, bo nagrywali album w innym niż pierwotny składzie. Z dwoma nowymi, zatrudnionymi naprędce instrumentalistami. A kumplostwo w tej grupie znaczy bardzo wiele. Redhoci przez lata powtarzali, że ich prawdziwe wczesne oblicze to nagrania z demówki, zarejestrowane z gitarzystą Hillelem Slovakiem i Jackiem Ironsem na perkusji. Od 2003 roku wzbogacają edycję CD tej płyty.

W części podstawowej, jeśli spod warstwy studyjnej polerki wyciągniemy kompozycje, nie jest jednak tak źle. Nowy gitarzysta, Jack Sherman, był oblatany w tradycji funk, z jego udziałem powstał dynamiczny True Men Don’ Kill Coyotes i wspierany dęciakami jam Mommy, Where’s Daddy. Przyzwoicie wypadły co bardziej czadowe kawałki oryginalnego składu, jak Police Helicopter. Nie udało się natomiast oddać właściwego brzmienia tam, gdzie dominuje rapowanie, jak w Out In L.A. Poza tym nie stało chyba materiału, bo muzycy wrzucili tu i przeróbkę – Why Don’t You Love Me Hanka Williamsa (fajna) i utwór instrumentalny z kompozytorskim udziałem producenta – Grand Pappy Du Plenty (od czapy).

Niesprzyjające okoliczności to jedno, ale Red Hot Chili Peppers musieli jeszcze po prostu dojrzeć. [2016]

Recenzja Red Hot Chili Peppers - Red Hot Chili Peppers

Autor: Bartek Koziczyński
Lista utworów
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Skład nagrywający płytę
© 2013-2019 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group