terazmuzyka.pl
 
TAGI: the beatles

Rubber Soul

Album "Rubber Soul" zaraz po premierze spotkał się z niezwykle przychylnymi reakcjami krytyków, ponadto świetnie sprzedawał się zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i Stanach Zjednoczonych.

Wykonawca: The Beatles


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 3 grudnia 1965
Produkcja: George Martin
Wydawca: Parlophone
Style: Folk Rock
Nasza ocena
Ocena społeczności 8.6
Oceniono na "10": 8 razy
Oceń -

Słuchając Rubber Soul nie da się nie zauważyć, że w historii The Beatles dobiegł końca okres zabawy w rytm rock’n’rollem, a rozpoczął się czas poszukiwań, wkraczania na terytoria do tej pory nie penetrowane. Mocny Drive My Car, oparty na ciekawej figurze basowej, intryguje partią fortepianu, tym razem w wykonaniu samego Paula McCartneya (gra na nim na tej płycie bardzo często). Zaczynają się poszukiwania nowych barw. W cudownym Norwegian Wood (This Bird Has Flown) George Harrison sięga na przykład po staroperski sitar, dzięki czemu utwór ma lekko orientalny klimat. Podobne skojarzenia przywodzi na myśl jego kompozycja If I Needed Someone, w której jakby sitarowe dźwięki wydobywa jednak z gitary. Z kolei w The Word pojawia się krótka partia fisharmonii w wykonaniu George’a Martina. Zresztą korzystając z tradycyjnego instrumentarium Beatlesi też starali się kombinować. Na przykład w Think For Yourself  McCartney dodał do partii basu przester.

Ale Rubber Soul jest płytą wyjątkową nie tylko dlatego, że właśnie na niej zaczęły się śmiałe eksperymenty brzmieniowe, które inspirowały cały świat rocka, ale także dlatego – może przede wszystkim – że znalazły się tu absolutnie znakomite kompozycje. Jak niezwykłej urody Michelle, z niesamowitymi harmoniami wokalnymi w duchu muzyki popularnej z lat 30., idealnie pasujące do częściowo francuskojęzycznego tekstu. Równie niezwykły jest utwór Girl, ze wspaniałym, trochę ociężałym refrenem i zabawną wstawką pod koniec. Innym ujmującym fragmentem płyty jest ballada In My Life z uroczą, trochę barokową partią fortepianu. Do najlepszych momentów należy też z całą pewnością Nowhere Man. Choć z drugiej strony trudno tu wytknąć jakiś słabsze utwory.

Jeśli zaś chodzi o ciekawostki: mamy tu piosenkę What Goes On, której współtwórcą był Ringo Starr (razem z Lennonem i McCartneyem) i on też ją zaśpiewał. [2009]

Recenzja The Beatles - Rubber Soul

Autor: Michał Kirmuć
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group