terazmuzyka.pl
 
TAGI: pink floyd

Atom Heart Mother

W momencie publikacji album "Atom Heart Mother" został uznany za najlepszy w dotychczasowym dorobku Pink Floyd. Okazał się również sukcesem marketingowym.

Wykonawca: Pink Floyd


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 2 października 1970
Produkcja: Pink Floyd, Norman Smith
Wydawca: Harvest, Capitol
Style: Rock Progresywny, Rock Psychodeliczny, Rock Symfoniczny
Nasza ocena
Ocena społeczności 8.8
Oceniono na "10": 23 razy
Oceń -

W momencie ukazania się Atom Heart Mother nie było wątpliwości, że to najlepsza płyta zespołu. Dziś, wobec arcydzieł stworzonych przez grupę w latach siedemdziesiątych, nie jest to takie oczywiste. Niemniej jednak ten opatrzony nietuzinkową okładką album jest na pewno przełomową pozycją w dyskografii zespołu, jego ostatecznym wejściem na teren zarezerwowany dla największych. Główna przyczyna tego stanu rzeczy to oczywiście utwór tytułowy – rozbudowany poemat symfoniczny, zainspirowany tematem z filmu Biały kanion Williama Wylera. Początkowo ten westernowy motyw grał na gitarze Gilmour, później zespół – współpracując z pianistą Ronem Geesinem – dodał partie chóru i instrumentów dętych. Atom Heart Mother i po latach zafascynować może rozmachem i atmosferą, ale przyznam, że słucham tej kompozycji z pewnymi rozterkami. Piękno głównego tematu może, rzecz jasna, jedynie ekscytować, ale jakoś nigdy nie przekonał mnie fragment z syrenami, ani poprzedzająca go – na szczęście krótka – partia chóru. Cóż, widocznie tak miało być, ale jak dla mnie – nieco przedobrzyli.

Kolejne trzy utwory to już zwyczajne piosenki. Wszystkie, a w szczególności śpiewana przez Gilmoura Fat Old Sun, urzekają rozleniwiającą atmosferą. Na koniec zaś dostajemy trzynaście minut Alan’s Psychedelic Breakfast. Pomysł na ten utwór polega na osnuciu go wokół odgłosów dochodzących z kuchni. Warstwa muzyczna nie jest niczym nadzwyczajnym, ale sugestywne efekty ilustracyjne wyszły kapitalnie. Głodny Alan trzaska szafkami, popija kawkę, smaży, a następnie zajada jajecznicę. Palce lizać. [2004]

Recenzja Pink Floyd - Atom Heart Mother

Autor: Paweł Brzykcy
Komentarze (1)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Miroslav Zielinsky dodano: 30.04.2017, 18:30 #1
płyta jednego utworu
Ogólnie słucham ciężkiego grania. Od Maiden po Carcass. Trochę klasycznego heavy w stylu Budgie i proga w stylu King Crimson. Całościowo jako Pink Floyd to za zespołem nie przepadam. Mam jedną płytę, właśnie Atom, płyta jako całość średnia, bo to płyta jednego utworu. Gdyby ktoś zapytał jaki utwór bym wziął na bezludną wyspę to wziąłbym, nie Slayera, nie Metallikę, AcDc czy Sabbath, ale właśnie utwór Atom Heart Mother. Niesamowity klimat i majestatyczne przeżycie.


© 2013-2019 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group