terazmuzyka.pl

Metropolis Pt. 2: Scenes from a Memory

"Metropolis Pt. 2: Scenes from a Memory" jest pierwszym albumen koncepcyjnym w studyjnym dorobku Dream Theater. To sequel do utworu "Metropolis Pt. 1: The Miracle and the Sleeper".

Wykonawca: Dream Theater


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 26 października 1999
Produkcja: Mike Portnoy, John Petrucci
Wydawca: Elektra
Style: Metal Progresywny, Rock Progresywny
Nasza ocena
Ocena społeczności 8.6
Oceniono na "10": 11 razy
Oceń -

Z nowym klawiszowcem (i najwyraźniej nowymi siłami) muzycy Dream Theater przystąpili w 1999 roku do pracy nad kolejnym albumem. Zespół postanowił powrócić do tego, z czym od samego początku kojarzyli go fani – do rozbudowanych form muzycznych, długich, wielowątkowych kompozycji. Aby jednak udowodnić fanom i sobie, że właśnie w tej stylistyce czują się najlepiej, postanowili stworzyć album koncepcyjny, oparty na motywach najbardziej rozbudowanej kompozycji ze swego słynnego albumu Images And Words Metropolis Pt. 1. Jej rozwinięciem stała się cała nowa płyta. Rzecz ciekawa, że ten album Dream Theater, tak jak wcześniej Falling Into Infinity, podzielił fanów. Obok – zachwyconych wspomnianymi nawiązaniami – ortodoksyjnych zwolenników grupy pojawili się także malkontenci, kręcący nosami na „zbytnią techniczność” materiału i – pojawiający się ich zdaniem – artystyczny regres.

Prawda, jak zwykle, leży gdzieś pośrodku. Z pewnością Scenes From A Memory to płyta – co najmniej – bardzo dobra. Tak od strony kompozycyjnej, jak i warsztatowej. Wszyscy instrumentaliści wznoszą się tu na wyżyny swoich umiejętności. Całkiem ciekawie w muzyce Dream Theater odnajduje się też nowy muzyk – klawiszowiec Jordan Rudess. Gra on inaczej od swoich poprzedników w grupie. Jego brzmienie nie jest tak zelektronizowane jak Moore’a i raczej unika nachalnie syntezatorowych barw, z którymi kojarzył się Derek Sherinian. Rudess preferuje dźwięki bardziej tradycyjne – fortepianowe (chyba nigdy nie było tyle fortepianu na płytach Dream Theater...), czy smyczkowe.

Trzeba jednak przyznać, że do perfekcji opanował także grę solową i to będąc najszybszym wirtuozem klawiatury, jaki pojawił się w składzie. Jego i Petrucciego popisy to z pewnością wielki atut omawianego albumu. Ale technika to oczywiście nie wszystko. Nie brakuje tu wielkiej ekspresji, muzycznego uderzenia – choćby w prawdziwie metalowym Beyond This Life z mocną perkusją. Jak i zadumy – w balladowych Through Her Eyes, The Spirit Carries On. I po prostu pięknych melodii. The Dance Of Eternity (najbardziej nawiązujący do pierwszej części Metropolis) to natomiast świetna muzyczna zabawa – obok oszałamiających solówek pojawia się np. ragtime’owa wstawka pianisty.

Ciekawa jest też warstwa tekstowa płyty. Napisane głównie przez gitarzystę teksty to taka podróż w czasie. Jest to coś w rodzaju zapisu seansu u hipnotyzera, mającego na celu wywołanie wspomnień z poprzedniego życia. Bohaterami są więc jednocześnie: żyjący pod koniec XX wieku Nicholas i Victoria, jego alter ego sprzed siedemdziesięciu lat.

Wszystko to składa się na jedną z bardziej frapujących płyt w dorobku Dream Theater. [2004]

Recenzja Dream Theater - Metropolis Pt. 2: Scenes from a Memory

Autor: Adam Brzeziński
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group