terazmuzyka.pl
 
TAGI: slipknot

9.0: Live

"9.0: Live" to jedyna koncertowa płyta w dorobku zespołu Slipknot. Utwory pochodzą z koncertów nagrywanych w latach 2004-2005.

Wykonawca: Slipknot


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Koncertowy
Data wydania albumu: 1 listopada 2005
Produkcja: Slipknot, Joey Jordison
Wydawca: Roadrunner
Style: Heavy Metal, Metal Alternatywny, Nu Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 6.9
Oceń -

Dawno nie słyszałem albumu live, który by miał tak doskonałe brzmienie i na którym zespół byłby tak perfekcyjnie zgrany (z drugiej strony wolę nie myśleć, jak bardzo ten materiał był obrobiony w studiu). Gitary są masywne, bębny potężne i niesamowicie precyzyjne. Słychać wyraźnie wszystkie instrumenty. A do tego jest czad i energia, chociaż w porównaniu z wersjami studyjnymi muzyka brzmi tu ciężej, ale ze stratą na agresji, zwłaszcza w przypadku numerów z naprawdę szalonego debiutu. Do czego można się przyczepić? Do Coreya Taylora - wiadomo, że nie śpiewa tak perfekcyjnie jak na albumach studyjnych. Dotyczy to zwłaszcza fragmentów melodyjnych (Wait And Bleed wypada bardzo słabo). Z drugiej strony w takim The Nameless jest bardzo przekonujący. W ogóle jak na stopień skomplikowania swoich partii radzi sobie nieźle i ma niesamowitą wręcz moc w głosie. Cały czas mam za to wrażenie, że panowie z numerami 0 i 5 (odpowiedzialni za sample i skrecze) raczej się nie przemęczają - mogłoby ich wcale nie być. Bo dwóch dodatkowych perkusistów słychać dosyć często i zdecydowanie wzbogacają brzmienie (np. The Blister Exists, Skin Ticket).

Mamy tu prawie wszystkie hity, więc także Spit It Out, Left Behind, Vermilion czy Duality. Brakuje My Plague. Generalnie w repertuarze nie ma jednak specjalnych niespodzianek, może poza Get This, utworem dostępnym jako bonus w niektórych wydaniach debiutanckiego Slipknot. No i jest perkusyjne solo - Jordison popisuje się techniką, ale nie jest to szczególnie ekscytujące granie. Od jazzowych mistrzów dzielą go lata świetlne.

Dla mnie dwie godziny ze Slipknot to zdecydowanie za dużo. Zwłaszcza, że nie dzieje się tu nic spektakularnego, jest po prostu rzetelne odegranie repertuaru a ten, jak wiadomo, nie jest bardzo urozmaicony. Poza tym uważam, że trzy albumy to za mały dorobek, żeby podsumowywać go koncertówką, tym bardziej, że zespół ma już na koncie koncertowe DVD. Dlatego trzy i pół. Larwy (czyli fani zespołu) i tak będą zachwycone, dla nich niech będzie cztery. [2006]

Recenzja Slipknot - 9.0: Live

Autor: Jordan Babula
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Skład nagrywający płytę
  •  
    Corey TaylorWokal
  •  
    Mick ThomsonGitara
  •  
    Shawn „Clown” CrahanInstrumenty perkusyjne, Wokal
  •  
    Craig „133” Jones Instrumenty klawiszowe, Sampler
  •  
    Jim RootGitara
  •  
    Chris FehnInstrumenty perkusyjne, Wokal
  •  
    Paul GrayBas, Wokal
  •  
    Joey JordisonPerkusja
  •  
    Sid WilsonGramofon
© 2013-2019 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group