<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>herzeleid |</title>
	<atom:link href="https://www.terazmuzyka.pl/tag/herzeleid/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.terazmuzyka.pl/tag/herzeleid/</link>
	<description>Newsy, koncerty, recenzje, filmy i seriale &#124;</description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Nov -001 00:00:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://www.terazmuzyka.pl/wp-content/uploads/2020/10/favicon-16x16-1.png</url>
	<title>herzeleid |</title>
	<link>https://www.terazmuzyka.pl/tag/herzeleid/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Rammstein opowiada o debiutanckiej płycie, cz.2</title>
		<link>https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz2/</link>
					<comments>https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2017 09:26:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[ herzeleid]]></category>
		<category><![CDATA[ richard z kruspe]]></category>
		<category><![CDATA[the killers]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Rammstein, zesp&#243;ł kt&#243;rego nie trzeba przedstawiać. Industrialni, z marszową muzyką, pociągający za sobą tłumy. W większości przypadk&#243;w&#160;początki na scenie metalowej są ciężkie. Podobnie było z ich debiutancką płytą ,,Herzeleid&#8221;. Naszym przewodnikiem jest gitarzysta, Richard Z. Kruspe. Rammstein. Koncert w polskich kinach Kolejne kroki na wielką scenę Kolejny wyb&#243;r Rammstein w kwestii producenta wydawał się być [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz2/">Rammstein opowiada o debiutanckiej płycie, cz.2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.terazmuzyka.pl">Teraz Muzyka</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rammstein</strong>, zesp&oacute;ł kt&oacute;rego nie trzeba przedstawiać. Industrialni, z marszową muzyką, pociągający za sobą tłumy. W większości przypadk&oacute;w&nbsp;początki na scenie metalowej są ciężkie. Podobnie było z ich debiutancką płytą <strong>,,Herzeleid&rdquo;. </strong>Naszym przewodnikiem jest gitarzysta, <strong>Richard Z. Kruspe</strong>.</p>
<p><strong><a href="http://www.terazrock.pl/aktualnosci/czytaj/rammstein-koncert-w-polskich-kinach.html">Rammstein. Koncert w polskich kinach</a></strong></p>
<h2><strong>Kolejne kroki na wielką scenę</strong></h2>
<p>Kolejny wyb&oacute;r Rammstein w kwestii producenta wydawał się być bardziej trafny &ndash; chodziło o <strong>Jacoba Hellnera</strong>, kt&oacute;ry pracował ze szwedzkim <strong>Clawfinger</strong>.</p>
<blockquote>
<p>Podobała nam się technologia, kt&oacute;rej wtedy używali podczas nagrywania album&oacute;w. Spotkaliśmy się z Jacobem. To co zaproponowaliśmy wprowadziło go w dobre nastawienie. Ale chciał pracować w Szwecji, co z kolei było dla nas problemem. Miał także asystenta, Carla-Michaela Herl&ouml;ffssona, kt&oacute;ry niewiele robił w studiu. Choć to osobna historia.</p>
</blockquote>
<p>Z początku zesp&oacute;ł pracował w <strong>Polar Studios</strong> w Sztokholmie (zostało zbudowane przez <strong>Abbę</strong>). Zesp&oacute;ł spędził tam tylko tydzień nagrywając ścieżki perkusji, po czym przenieśli się do prywatnego studia <strong>Hellnera.</strong></p>
<blockquote>
<p>Było mi bardzo ciężko znaleźć właściwe brzmienie gitary. Miejsce było bardzo ciasne, i znacznie r&oacute;żniło się od tego, w kt&oacute;rym zazwyczaj mieliśmy pr&oacute;by. To było spora zmiana, a ja nie byłem zadowolony. Mieliśmy r&oacute;wnież problem będąc w Sztokholmie. Godziny, w kt&oacute;rych pracował Jacob były prawie &bdquo;biurowe&rdquo;. Zostawaliśmy więc pozostawieni sami sobie wieczorami i w weekendy. Nie m&oacute;wiliśmy po szwedzku, ani za dobrze po angielsku, czuliśmy się bardzo wyalienowani. Nigdzie nie mogliśmy p&oacute;jść, ani nic zrobić. Nasze nastroje nie były zbyt dobre.</p>
</blockquote>
<h2><strong>Przeciwności są po to by wzmacniać</strong></h2>
<blockquote>
<p>Kiedy Jacob zaczął pracować z Tillem Lindemannem nad wokalami, szybko zdaliśmy sobie sprawę, że jego niemiecki nie nadaje się do tej roboty. Wszystkie teksty były napisane w naszym języku&nbsp;i sprawy zaczęły się gmatwać. Czy możecie sobie wyobrazić szwedzkiego producenta pracującego nad niemieckimi utworami, kiedy nie ma pojęcia o czym w og&oacute;le są? To było skrajnie frustrujące!</p>
</blockquote>
<p>Pozbawieni wątpliwości, muzycy <strong>Rammstein</strong> zaczęli rozważać&nbsp;popełnienie harakiri, kt&oacute;re wydawało się być&nbsp;lepszym rozwiązaniem niż obecne położenie. Nędza była ich nieodłącznym towarzyszem, przymilającym się do nich niemal intymnie.</p>
<blockquote>
<p>Pracowaliśmy nad albumem przez 3 miesiące, kiedy doszliśmy do etapu mix&oacute;w. Daliśmy Jacobowi wolną rękę. Dlaczego nie? Miało to sens. Nagrał ścieżki dźwiękowe&hellip; ale to był spory błąd. Podczas startu mix&oacute;w na miejscu byłem tylko ja. I szybko zrozumiałem, że Jacob nie ma pojęcia co robi. Zaczęliśmy spierać się, rzeczy nie były skończone, a ja nie byłem zadowolony. Co mogłem zrobić?</p>
</blockquote>
<p>Została tylko jedna rzecz do zrobienia. Wszyscy zostali zwołani do Sztokholmu na konferencję &ndash; Jacob, zesp&oacute;ł, management i wytw&oacute;rnia.</p>
<blockquote>
<p>Musieliśmy posprzątać ten bałagan. Carl-Michael był poza strefą działania. Miał swoje prywatne problem i z trudem wykonywał obowiązki przy krążku. Zdecydowaliśmy, że kto inny zajmie się mixami. Wtedy pojawił się Ronald Prent. Pochodził z Holandii, a z całą pracą&nbsp;przenieśliśmy się do&nbsp;Hamburgu. Nie był łatwym kolesiem we wsp&oacute;łpracy, mieliśmy pewne r&oacute;żnice zdań, ale uratował album. Boję się pomyśleć co stałoby się bez niego!</p>
</blockquote>
<h2><strong>Debiut płytowy!</strong></h2>
<p>,,<strong>Herzeleid</strong>&rdquo; został wydany we wrześniu 1995 roku. Szybko wdarł się na niemieckie listy sprzedaży, docierając do 8. miejsca. Nim krążek zagościł w sklepach, na drodze ciągle pozostawała jedna przeszkoda do pokonania.</p>
<blockquote>
<p>To była popieprzona sytuacja. Zatwierdziliśmy zdjęcia w parku samochodowym, ale nie pomyśleliśmy o tym jak na nich wyjdziemy po obr&oacute;bce. Kiedy zobaczyliśmy co grafik zrobił, byliśmy przerażeni. Wyglądaliśmy&hellip; totalnie gejowsko. Rozebrani&#8230; wyglądało to jak reklama gejowskiego porno. Musieliśmy to wyprostować. Poprawić nasz wizerunek.&nbsp;</p>
</blockquote>
<p>Z perspektywy czasu nie ma miejsca na naiwną ocenę płyty. Zawarte na niej teksty i dźwięki przywołują łańcuch wspomnień, od kt&oacute;rych lepiej uciec w ciemny kąt, zamknąć drzwi i wyrzucić klucz.</p>
<blockquote>
<p>Nie wracam do krążka w og&oacute;le. Nie słucham go. Nie. I nie uważam go za jeden z naszych najlepszych album&oacute;w. W og&oacute;le. To był bardzo bolesny okres czasu dla nas. Wyobrażenie sobie jak przechodzimy przez całe to g&oacute;wno, kt&oacute;re nas spotkało&hellip; M&oacute;wi się, że co cię nie zabije to cię wzmocni i z pewnej perspektywy jestem wdzięczny, ze nam się to przytrafiło. Prywatne kryzysy pozwoliły mi postawić Rammstein na pierwszym miejscu. Nauczyliśmy się jak przejść przez pomyłki i naprawiać błędy. Są dobre powody by być wdzięcznym za <strong>&bdquo;</strong>Herzeleid&rdquo;.</p>
</blockquote>
<p>W zasadzie każdy proces tworzenia płyty w <strong>Rammstein</strong> jest ciężki:</p>
<blockquote>
<p>Kiedy masz sześć os&oacute;b i każda z nich ma silne zdanie, nie ma łatwych rozwiązań. Musisz się zdecydować na kompromis jeśli chcesz zrobić krok na prz&oacute;d. Wolę to niż pracować samemu. Dobrze jest być w zespole, mieć poczucie, że jest się częścią grupy&nbsp;i dzielić poczucie sukcesu. Presja nie jest tak wielka, a&nbsp;wkład pozostałych os&oacute;b jest tw&oacute;rczo ożywczy.</p>
</blockquote>
<h2><strong>Kr&oacute;tko m&oacute;wiąc&hellip; </strong></h2>
<p>Koniec końc&oacute;w <strong>Rammstein</strong> pokonał wszystkie przeciwności i osiągnął wielki międzynarodowy sukces. Są obecnie najlepiej sprzedającym się niemieckojęzycznym zespołem na międzynarodowej scenie. P&oacute;ki co zesp&oacute;ł sprzedał 10 milion&oacute;w płyt. Na sukces wpłynęły nie tylko chwytliwe utwory, ale także absurdalne sceniczne show z rozbudowaną pirotechniką. Ich muzyka dotarła do nagr&oacute;d <strong>Grammy</strong> i hollywoodzkich film&oacute;w (&bdquo;<strong>xXx</strong>&rdquo;). Biorąc wszystkie za i przeciw, gitarzysta pozytywnie podsumowuje debiutancką płytę.</p>
<blockquote>
<p>Jak m&oacute;głbym podsumować ten okres w naszym życiu? Musieliśmy przez to przejść, by znaleźć się tu gdzie dziś jesteśmy.</p>
</blockquote>
<p><strong>Rammstein: Ich Will</strong><br />
<iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="//www.youtube.com/embed/EOnSh3QlpbQ" width="640"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>GW</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz2/">Rammstein opowiada o debiutanckiej płycie, cz.2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.terazmuzyka.pl">Teraz Muzyka</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rammstein opowiada o debiutanckiej płycie, cz.1</title>
		<link>https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz-1/</link>
					<comments>https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz-1/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2017 08:19:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[ herzeleid]]></category>
		<category><![CDATA[ richard z kruspe]]></category>
		<category><![CDATA[the killers]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Rammstein i jego historia udowadniają, że muzycy mieli dobry pomysł. Zesp&#243;ł od debiutu na scenie, przez prawie 22 lata musiał się mierzyć z wieloma uprzedzeniami, kt&#243;re wpłynęły na zesp&#243;ł tyle, na ile plaskacz z liścia sałaty może zrobić wrażenie na żyrafie. To czego dokonali jest na serio niesamowitym osiągnięciem. Czy Rammstein zagra na Stadionie Śląskim? [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz-1/">Rammstein opowiada o debiutanckiej płycie, cz.1</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.terazmuzyka.pl">Teraz Muzyka</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rammstein</strong> i jego historia udowadniają, że muzycy mieli dobry pomysł. Zesp&oacute;ł od debiutu na scenie, przez prawie 22 lata musiał się mierzyć z wieloma uprzedzeniami, kt&oacute;re wpłynęły na zesp&oacute;ł tyle, na ile plaskacz z liścia sałaty może zrobić wrażenie na żyrafie. To czego dokonali jest na serio niesamowitym osiągnięciem.</p>
<p><a href="http://www.terazrock.pl/aktualnosci/czytaj/czy-rammstein-zagra-na-stadionie-slaskim-jest-odpowiedz-menadzera.html"><strong>Czy Rammstein zagra na Stadionie Śląskim? Jest odpowiedź menadżera</strong></a></p>
<p><strong>Rammstein</strong> powstał w 1993 roku. Stworzyli go młodzi muzycy pochodzący z Wschodniego Berlina i Schwerin. Nazwa pochodzi od miasta z zachodnich Niemiec, gdzie zginęło 67 os&oacute;b w czasie lotniczego pokazu (zderzyły się ze sobą 3 samoloty).W skład zespołu wchodzą:</p>
<p>wokalista &ndash; <strong>Till Lindemann</strong><br />
gitarzysta &ndash; <strong>Richard Z. Kruspe</strong><br />
gitarzysta &ndash; <strong>Paul Landers</strong><br />
basista &ndash; <strong>Olivier Riedel</strong><br />
klawiszowiec &ndash; <strong>Christian Lorenz</strong><br />
perkusista &ndash; <strong>Cristoph Schneider</strong></p>
<p>Był <strong>Kruspe</strong>, kt&oacute;ry miał predyspozycje do stania się siłą napędową <strong>Rammsteina</strong> (dodatkowe &bdquo;m&rdquo; w nazwie, pozwala dosłownie przetłumaczyć słowo jako &bdquo;taran&rdquo;). Nie poszło mu za dobrze <strong>Orgasmic Death Gimmicsk</strong>, kt&oacute;re inspirowało się ciężką, amerykańską muzyką. Gitarzysta zdecydował się pozostać przy swoich niemieckich korzeniach. We wsparciu <strong>Lindemana</strong>, kt&oacute;ry zaczynał jako perkusista w <strong>First Arsch</strong>, zachęconego do śpiewania, skład zespołu zaczął przyjmować sensowne kształty. Zanim wydali debiutancki album &bdquo;<strong>Herzeleid</strong>&rdquo; w 1995 roku, nagrywali dema w latach 94-95. I tu zaczęła się cała historia.</p>
<h2>,,Herzeleid&rdquo; to stare niemieckie słowo, określające złamane serce</h2>
<p><strong>Richard Kruspe m&oacute;wi:</strong></p>
<blockquote>
<p>By zrozumieć przez co przeszliśmy, by stworzyć ten album, musicie zrozumieć co działo się w naszych życiach w tamtym czasie. Zerwałem wtedy z moją dziewczyną, było ciężko. Nie doświadczyłem wcześniej nic tak ciężkiego emocjonalnie. Wyssało mnie to . Jeżeli nie przeżyłeś czegoś podobnego, nie jesteś w stanie zrozumieć co czułem. Till Lindemann przechodził przez coś podobnego, a jako że był dobrym przyjacielem, zamieszkałem u niego na kilka miesięcy. Myślę, ze pomagaliśmy sobie wtedy nawzajem. Reszta Rammsteinu r&oacute;wnież cierpiała na osobiste problemy w tamtym czasie. Nazwa pierwszego krążka określa dokładnie nasz stan umysłu w tamtym okresie.</p>
</blockquote>
<p>Sześciu członk&oacute;w zespołu skierowało swoją złość i frustracje w muzykę, zdeterminowani uczynić z niej doświadczenie katharsis. Pierwsze demo nagrali w ciasnym mieszkaniu <strong>Kruspego</strong>. Patrząc na panujące tam warunki, nie miało prawa się to udać. Ale proces zaczął nabierać na sile. &nbsp;</p>
<blockquote>
<p>Wysłaliśmy nasze demo na lokalny konkurs i wygraliśmy tydzień w studio nagraniowym. Wykorzystaliśmy ten czas by zrobić lepszej jakości demo, gdzie powstała wczesna wersja &bdquo;Rammstein&rdquo;. Naszym celem w tamtym czasie było zdobycie menadżera i kontraktu płytowego.</p>
</blockquote>
<h2>Menadżer poszukiwany od zaraz</h2>
<p>Zesp&oacute;ł chciał wsp&oacute;łpracować z <strong>Emanuelem Fialikiem</strong>, ale ten nie był zainteresowany.</p>
<blockquote>
<p>Zobaczył nas na żywo i nie załapał czym byliśmy. Jednak mieliśmy łut szczęścia. Na koncert nie dojechał zesp&oacute;ł spoza miasta i odwołał występ w ostatniej chwili. Wr&oacute;ciliśmy do Berlina i wcisnęliśmy się na listę występujących. Nie interesowała nas kasa za występ &ndash; jedyne czego chcieliśmy to grać. Ściągnęliśmy Emanuela jeszcze raz i tym razem był na tyle poruszony, by wziąć tę robotę!</p>
</blockquote>
<p>Z menadżerem na pokładzie,<strong> Rammstein</strong> szukał sposobu na podpisanie kontraktu płytowego. Jak się okazuje, zostać zauważonym w tłumie debiutant&oacute;w pzez wytw&oacute;rnię jest bardzo trudną sprawą.</p>
<blockquote>
<p>Nikt nic nie wiedział. Ale mieliśmy szczęście i zdobyliśmy kontrakt z wytw&oacute;rnią Motor Music. Mogliśmy wystartować. Naszą pierwszą pracą było znalezienie producenta. Co wiedzieliśmy o produkcji? Pomyśleliśmy, że najlepszym pomysłem będzie stworzenie kr&oacute;tkiej listy z nazwiskami producent&oacute;w pracujących przy naszych ulubionych zespołach. Logiczne? Tak myśleliśmy, ale nasz pierwszy wyb&oacute;r okazał się chybiony.</p>
</blockquote>
<p>Facet, kt&oacute;rego chcieli zatrudnić, Greg Hunter, pracował z Killing Joke. Ale nie był tym, czego się spodziewali.</p>
<blockquote>
<p>Było jego nazwisko. Pracował przy produkcji z wielkim zespołem. Tak więc, Greg przybył do Berlina by zobaczyć nas na pr&oacute;bie. Był miłym kolesiem, bardzo przyjaznym. Kiedy wzięliśmy go na pr&oacute;by, siadł na kanapie i wzięliśmy go w podr&oacute;ż po naszych utworach. Zagraliśmy kilka kawałk&oacute;w, nie zrobił żadnych uwag. Zmartwiło to nas. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, Greg zupełnie do nas nie pasował. Popatrzyliśmy na niego po kolejnym utworze&hellip; a on spał. Chrapał! Świetnie&hellip; To był punkt, w kt&oacute;rym zdaliśmy sobie sprawę, że nie był właściwą osobą do tego projektu.</p>
</blockquote>
<p>Części drugiej możecie spodziewać się na dniach.</p>
<p><strong>Rammstein: Mein Herz Brennt</strong><br />
<iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="//www.youtube.com/embed/WXv31OmnKqQ" width="640"></iframe></p>
<p>GW</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz-1/">Rammstein opowiada o debiutanckiej płycie, cz.1</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.terazmuzyka.pl">Teraz Muzyka</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.terazmuzyka.pl/rammstein-opowiada-o-debiutanckiej-plycie-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/?utm_source=w3tc&utm_medium=footer_comment&utm_campaign=free_plugin

Object Caching 32/54 objects using Memcached
Page Caching using Disk: Enhanced 
Minified using Disk

Served from: www.terazmuzyka.pl @ 2026-06-22 19:18:53 by W3 Total Cache
-->