terazmuzyka.pl

Może ciężko w to uwierzyć, ale muzycy Deep Purple zagrali wczoraj dwudziesty czwarty (!!!) koncert w naszym kraju. Jak na 50 lat działalności to wynik całkiem przyzwoity, zwłaszcza, że pierwszy raz grupa wystąpiła w Polsce w 1991... Krakowski koncert ma być jednak już tym ostatnim.

Trasy pożegnalne zrobiły się ostatnio - można tak śmiało napisać - „modne”. Wielu wykonawców ogłasza wszem i wobec, że wyrusza po raz ostatni, aby powiedzieć „dziękuje” swoim fanom na całym świecie. Jedni rzeczywiście później odchodzą na muzyczną emeryturę, inni - nie potrafią z prostego powodu: koncertowanie wciąż sprawia im radość. Jak będzie z Deep Purple?

Naukowcy stworzyli listę najgłośniejszych zespółów

Po wczorajszym występie w Tauron Arenie w Krakowie chciałoby się napisać - oby jeszcze nie kończyli z graniem na żywo. Określenie, może trochę wyświechtane, „starzy, ale jarzy” w przypadku Iana Gillana i spółki pasuje idealnie. Uśmiechnięci, pełni wigoru (pomimo wieku) muzycy, którym cały czas się chce. Z taką myślą wyszedłem po półtoragodzinnym koncercie legendy muzyki rockowej.

W kwietniu ubiegłego roku na rynku ukazał się dwudziesty już w dorobku studyjny album Deep Purple, zatytułowany „inFinite” i w ramach „The Long Goodbye Tour” promującej ten krążek, muzycy dwukrotnie wystąpili w naszym kraju (23 maja w Atlas Arenie w Łodzi i dzień później, 24 maja, w katowickim Spodku), ale - jak widać - wciąż im było mało. W końcu polska publiczność nigdy nie zawodzi. Wczorajszy występ nie był wyjątkiem od reguły. Tauron Arena  zapełniła się fanami w najróżniejszym przedziale wiekowym, choć przecież koncertowy sezon jest jakże obfity!

Punktualnie o godzinie 21 (lubię, gdy wszystko działa jak w zegarku) z głośników wybrzmiał orkiestrowy „Mars, the Bringer of War” Gustava Holsta. Muzycy rozpoczęli od hardrockowej jazdy najwyższej klasy - „Highway Star” z jednej z najważniejszych płyt w historii, „Machine Head”, która zresztą była tego wieczoru najliczniej reprezentowana (spóźniony prezent z okazji 45-lecia wydania?). W dalszej części koncertu grupa zagrała jeszcze „Pictures of Home”„Lazy” z obowiązkową, rozbudowaną solówką Dona Aireya„Space Truckin'” oraz - rzecz jasna - „Smoke on the Water”, który wywołał największą ekstazę. Ostatni z wymienionych wyróżniał się także oprawą wizualną, nawiązującą do słynnego pożaru kasyna w Montreaux. 

W porównaniu z zeszłorocznymi występami Deep Purple w Polsce doszło do kosmetycznych zmian w secie. Zespół odkurzył „Sometimes I Feel Like Screaming”, którego refren Gillanowi pomogli śpiewać też gitarzysta Steve Morse czy basista Roger Glover. Największym zaskoczeniem był jednak utwór „The Surprising” z ostatniej studyjnej płyty, który w tym roku został zagrany... po raz pierwszy. Takie niespodzianki to my lubimy! „inFinite” reprezentowały także godnie „Time for Bedlam” „Birds of Prey”. Poza tym w secie znalazły się obowiązkowe kompozycje, takie jak „Perfect Strangers” czy wykonane na bis „Hush” oraz - już na sam finał - rozbudowany „Black Night”.

Nie można także zapominać o solowych popisach poszczególnych muzyków. Don Airey w swoim kąciku cytował - co nikogo nie zdziwiło - Fryderyka Chopina oraz polski hymn. Roger Glover, przed ostatnim utworem, także zaprezentował szerzej swoje umiejętności. Niewątpliwie ma to swój urok, choć - moim skromnym zdaniem - było tego trochę... za dużo. Może czepiam się na siłę? 

Według zapowiedzi był to ostatni polski koncert zespołu. Jeśli rzeczywiście muzycy Deep Purple udadzą się na zasłużone, dożywotnie, wakacje, było to pożegnanie godne mistrzów... 

SZYMON BIJAK

P.S. Jako support zaprezentowała się polska formacja 1ONE

Komentarze (3)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Michał [193.104.***.***] dodano: 02.07.2018, 14:03 #1
Nie wiem o co chodzi ale już w trzeciej recenzji wczorajszego koncertu widzę informację że "The Surprising" był zagrany po raz pierwszy na trasie. Ktoś tak napisał i reszta recenzentów bezmyślnie przepisuje. A przecież był choćby w Katowicach w maju 2017...
https://www.setli(...)c7b.html
0tommy [195.38.***.***] dodano: 02.07.2018, 14:52 #2
The Surprising był owszem zagrany po raz pierwszy - ale na tegorocznej części trasy.
SzymonBijak [178.37.***.***] dodano: 02.07.2018, 15:47 #3
Dzięki za zwrócenie uwagi. Rzeczywiście zasugerowałem się portalem setlist.fm. Poprawiłem tekst.
Zobacz także
Newsy 551V  
0

Speculum powraca z Kazikiem Staszewskim [WIDEO]

rf | fot. Facebook | 13 grudnia 2018
Newsy 99V  
0

Kanye West będzie nagrywał z Bobem Dylanem?

rf | fot. Alberto Cabello | 13 grudnia 2018
  • Deep Purple
  • Data i miejsce koncertu: 1 lipca 2018
    Kraków, Tauron Arena
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group