terazmuzyka.pl

Stadion Śląski, po prawie dziewięciu latach, powrócił na koncertową mapę naszego kraju. Na tym obiekcie w przeszłości grali najwięksi, teraz do tego grona dołączyła formacja Guns N’ Roses, która z hukiem ponownie otworzyła, pod względem muzycznym, Kocioł Czarownic .

Gdy spojrzałem na zegarek w trakcie wykonywania ostatniego utworu wczorajszego wieczoru, a był nim „Paradise City”, nie mogłem uwierzyć, że muzycy grupy są na scenie już ponad 3 godziny. Ostatecznie Axl Rose i spółka spędzili na niej 212 minut, co niewątpliwie jest rekordem w historii Polski. Nie sądzę, aby którykolwiek zagraniczny artysta, mógł zagrozić temu wynikowi w przyszłości. No chyba tylko panowie z Pearl Jam, którzy – notabene – kilkanaście lat temu zagrali również na Stadionie Śląskim.

„Appetite For Destruction” wróciło do czołówki Billboardu po 29 latach!

Przed koncertem można było sobie zażartować i zastanawiać się, ile tym razem frontman Guns N’ Roses spóźni się na koncert. Jeszcze nie tak dawno (dobrym przykładem: Rybnik 2012) Axlowi to się zdarzało, dzisiaj to zupełnie inna bajka. Zespół, nawet przed wyznaczonym początkiem, wyszedł na gigantyczną scenę, która robiła ogromne wrażenie. Długi wybieg, z którego chętnie korzystali muzycy, plus trzy wielkie telebimy (nawet z najdalszych miejsc na stadionie wszystko było doskonale widać) potwierdzały, że Gunsi to dzisiaj czołówka koncertowa na świecie.

Pod względem muzycznym, nikt nie mógł narzekać. Ponad trzygodzinny występ sprawił, że w setliście można było zmieścić wszystkie najważniejsze kompozycje, a także oddać hołd innym artystom w formie kowerów. Było ich na tyle dużo, że nie sposób opisywać ich każdego z osobna. Dlatego też trochę miejsca poświęcę tym najciekawszym i najważniejszym momentom koncertu Guns N’ Roses:

* „Welcome to the Jungle”, podczas którego wokalista zmienił słynne zawołanie na „You’re in the Poland Baby!”, a później dumnie paradował z transparentem przygotowanym przez fanów z napisem „Welcome to Poland Baby”

* „Slither”, czyli jeden z tych utworów, dla którego warto było – pomimo tego, że dopiero co zespół grał w Gdańsku – wybrać się do Chorzowa. Muzycy poszerzyli swój arsenał koncertowy o kompozycję z repertuaru Velvet Revolver, czyli supergrupy, w której grali Duff McKagan oraz Slash. Zabrzmiał on bardzo „gunsowo”

* „November Rain” – dla mnie jeden z najpiękniejszych utworów  w historii muzyki – nie tylko – rockowej. Co ja tu mogę jeszcze napisać? Magiczny numer, magiczna solówka Slasha, do tej pory mam ciary na całym ciele!

* „Whole Lotta Rosie” zagrany po raz pierwszy w tym roku, dzięki któremu mogliśmy posłuchać próbki – jak to złośliwi określają – zespołu AXL/DC

* „Paradise City” na wielki finał. O samej kompozycji pisać nie muszę, toż to klasyk przez duże „K”, który tak samo „kopie” jak trzydzieści lat temu. Zwracam uwagę przede wszystkim na końcówkę – deszcz konfetti, buchające ognie… Amerykańska formacja może pozwolić sobie na wszystko!

Setlistę z chorzowskiego koncertu znajdziecie na samym dole relacji.

Na koniec kwestia brzmienia... Wiadomo to nie od dziś, że stadion nigdy nie będzie mógł równać się z halą. Jednak moim zdaniem Kocioł Czarownic nadal bije na głowę PGE Narodowy w Warszawie.

Szczerze mówiąc, gdy została oficjalnie ogłoszona trasa pod – jakże wymownym – szyldem „Not In This Lifetime”, myślałem że może rok, góra dwa, Rose wytrzyma ze swoimi byłymi kompanami z oryginalnego składu. Koncerty jednak na tyle cieszą się popularnością, że wciąż możemy ich podziwiać na największych scenach na świecie. Teraz tylko wypadałoby tę dobrą atmosferę wewnątrz (mam nadzieję, że takowa jednak tam jest), przekuć w studiu nagraniowym. Nowy studyjny album? Oj, bardzo bym poprosił!

Guns N’ Roses Setlist Stadion Śląski, Chorzów, Poland 2018, Not in this Lifetime
Obszerną relację z koncertu Guns N’ Roses znajdziecie w sierpniowym numerze „Teraz Rocka”, który do kiosków trafi 25 lipca.

SZYMON BIJAK

P.S. W roli supportów zaprezentowały się: bluesrockowa ekipa Tyler Bryant & The Shakedown oraz bardzo popularna w naszym kraju duńska formacja Volbeat.

Komentarze (26)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Paweł Pankiewicz dodano: 10.07.2018, 10:13 #1
"...w sierpniowym numerze „Teraz Rocka”, który do kiosków trafi 25 maja." - Muszę to zobaczyć :D :D :D
Pokaż odpowiedzi (1)
Jack [37.248.***.***] dodano: 10.07.2018, 11:36 #3
W Gdańsku nie grali Slithera
Pokaż odpowiedzi (1)
Nick [188.146.***.***] dodano: 10.07.2018, 11:41 #5
....TĘ dobrą atmosferę.... panie Szymonie i wszystko gra.
AN [83.9.***.***] dodano: 10.07.2018, 12:29 #6
A VOLBEAT się podobał?
papka [83.26.***.***] dodano: 10.07.2018, 12:38 #7
Jednak był micky z tego co słyszę oglądając filmiki,dobrze że mnie nie było.
mika [94.254.***.***] dodano: 10.07.2018, 13:02 #8
Gunsi świetni, nagłośnienie fatalne.
GNROSAS [89.64.***.***] dodano: 10.07.2018, 15:22 #9
Szkoda ze długość koncertu nie jest wyznacznikiem jakości...Fakt, jesli ktoś idzie dla lansu zeby robić foty na Insta to jest to idealne miejsce. Ale będąć Fanem jak ja (5 koncert na tej trasie), 11 ogółem + Praga 1992 i Kolonia 1993 zauważy się, że wokal Axla jest gorszy niż na początku trasy a Slash gra zbyt przewidywalnie...
Pokaż odpowiedzi (2)
Riff Raff dodano: 10.07.2018, 16:18 #12
Byłem tam i muszę stwierdzić, że panowie nadal potrafią wykrzesać z siebie ogień, dźwiękowe szaleństwo, całkowicie zatracić się w muzyce, co uważam za esencję muzyki rockowej. Axl wiadomo, że nie będzie śpiewał tak jak 25 lat temu, ale myślę, że jakiegoś obciachu z jego strony nie ma...
Jungle [5.60.***.***] dodano: 10.07.2018, 16:57 #13
Genialny koncert! Forma zespołu po prostu mistrzowska.
Drumin dodano: 10.07.2018, 17:04 #14
Zapomniał Pan o "Layla" na fortepianie tuż przed November Rain.
Adam [62.21.***.***] dodano: 10.07.2018, 18:52 #15
W skali od 1-10
Całokształt 8
Wokal 4
Tylko Duff trzyma poziom.

Vampirro dodano: 10.07.2018, 19:44 #16
"Najdłuższy koncert świata" - "Axl Rose i spółka spędzili na niej [na scenie] 212 minut, co niewątpliwie jest rekordem w historii Polski".
Wbrew pozorom Polska to nie cały świat. Miło widzieć, że niektórzy dają z siebie na występach, ale najdłuższy koncert rockowy dał Manowar. Grali pięć godzin.
Marcin [94.254.***.***] dodano: 10.07.2018, 19:57 #17
Przejechałem 450 km na koncert, i poczułem mega rozczarowanie. Na stadionie było jak w puszce, dźwięk odbijał się od ścian i osłony nad widownią. Dziwne rozstawienie głośników. Jakość fatalna, nie warta ceny biletu. Po 10 min wyszedłem. Pan od obsługi powiedział, że tak jest na każdym koncercie. Dziwne że popełnili kolejny raz ten sam błąd. Uzbierali bardzo ładną kwotę za ten koncert, ale sprawiedliwie by było jakby teraz te pieniądze oddali spowrotem ludziom. :(
Pokaż odpowiedzi (1)
G [80.48.***.***] dodano: 10.07.2018, 21:46 #19
Nie rozumiem, jak to jest możliwe, ale większość utworów grali w złej tonacji, tj. np. Axl śpiewał w jednej, zespół grał w drugiej. W niektórych przypadkach nie można było nawet wychwycić melodii.
bbfan [77.255.***.***] dodano: 10.07.2018, 22:20 #20
Ani słowa o pianiu Axla? Płacić 300, 400 zł za to, że gość pieje zamiast śpiewać? Odgrzewane kotlety. Byłem w 2006 r. w Warszawie i śpiewał duuuużo lepiej. Ale wtedy pojechali fani, a nie lanserzy, żeby wrzucać fotki w koszulkach znający trzy numery na krzyż.
Pokaż odpowiedzi (3)
Agnieszka [89.67.***.***] dodano: 12.07.2018, 05:41 #24
Załamuje mnie poziom dziennikarstwa rezentowany w mediach. Chodzi mi szczególnie o rzetelność informacji. Czytam, jak wspaniale po remoncie stadion Chorzowie zdał egzamin i oczom nie wierzę... Co z tego że Gunsi grali 3,5 godziny skorow pierwszej połowie zamiast utworów było słychać jazgot, a w drugiej połowie poprawili jakość muzyki, ale i tak zagłuszała Axla... W Gdańsku wszystko było dobrze słuchać, a w Chorzowie wyszliśmy z poczuciem zmarnowanego czasu i pieniędzy...
sajlar [37.47.***.***] dodano: 13.07.2018, 12:54 #25
Jak zwykle polaczki - znafcy i narzekacze. Koncert zajebisty, cała ekipa w super formie.
Pokaż odpowiedzi (1)
Komentarze (26 opinii) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 925V  
3

Slash: Doda jest bardzo fajna

rf | 13 listopada 2018
© 2013-2018 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group