terazmuzyka.pl
Recenzje 557V  
Jordan Babula | 12 listopada 2016

Recenzja albumu "THRAK" zespołu King Crimson, którą przygotował Jordan Babula.

Nikt chyba nie spodziewał się po King Crimson tak spektakularnego powrotu. Na taką płytę fani zespołu czekali od dwudziestu jeden lat. Czyli od ukazania się Red.

Pierwsza podstawowa różnica między nowym Crimson a Crimson lat osiemdziesiątych to skład – powiększony o grającego na sticku Treya Gunna i, posiadającego wyjątkowo mocne uderzenie, perkusistę Pata Mastelotto. I to podwójne trio osiągało naprawdę niepowtarzalne i oryginalne brzmienie. A do tego potężne. I tu przechodzimy do drugiej, kto wie, czy nie ważniejszej różnicy. Albowiem w latach dziewięćdziesiątych zespół powrócił do naprawdę ciężkiego grania.

Nie bez przyczyny na wstępie odwołałem się do Red. THRAK przywołuje ducha kompozycji tytułowej z tego albumu w ostrych, instrumentalnych VROOOM i VROOOM VROOOM. Nie ma jednak mowy o autoplagiacie – chociażby z powodu Coda: Marine 475 i VROOOM VROOOM: Coda, nadającym VROOOMom zupełnie unikalne oblicze. Z kolei kompozycja THRAK to jakby współczesne spojrzenie na rejony, które Crimson zwiedzał podczas nagrywania Larks’ Tongues In Aspic, choć jest to granie dużo bardziej agresywne i skomplikowane. Poza tym cały album jest jakby połączeniem tego, co najlepsze z okresu kolorowej trylogii (płyt wydanych w latach 1981-1984), czyli piosenek układanych przez Adriana Belew, i rockowej energii z okresu 1972-1974, podanych w nowoczesnej formie. Funkujące People nie brzmiałoby tak dobrze, gdyby nagrano je dziesięć lat wcześniej, a hałaśliwe Sex Sleep Eat Drink Dream na pewno przybrałoby inne oblicze, gdyby nie powrót ostrego rocka na początku dziesięciolecia. Z kolei piękne ballady One Time, Walking On Air i dwuczęściowa Inner Garden wydają się po prostu ponadczasowe.

THRAK jest albumem bardzo urozmaiconym, można na nim jeszcze znaleźć próbki frippowych soundscapes (Radio), perkusyjny B’Boom czy przebojowy, kompozycyjnie prosty, a aranżacyjnie bardzo urozmaicony utwór Dinosaur. A że tak różnorodny materiał brzmi bardzo spójnie, spokojnie można uznać tę płytę za jedno z rockowych arcydzieł końca wieku. [2005]

Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Zobacz także
1

Alan Niven opowiada, jak Bob Dylan nabrał Sharon Stone

rf | fot. Gage Skidmore | 3 sierpnia 2020
0

Alan Parker, reżyser „The Wall”, nie żyje

rf | fot. Lisa Moran Parker | 2 sierpnia 2020
Newsy 741V  
13

Guns N' Roses wydadzą składankę na winylu

rf | fot. Raph_PH | 1 sierpnia 2020
Newsy 777V  
1

Robert Plant udostępnił utwór z nowej płyty [AUDIO]

rf | fot. Egghead06 | 31 lipca 2020
  • THRAK
  • King Crimson
© 2013-2020 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group