terazmuzyka.pl
Recenzje 2563V  
bart, mg | 27 sierpnia 2020

Recenzja najnowszego koncertowego wydawnictwa zespołu Metallica – „S&M2”. Tekst autorstwa Bartka Koziczyńskiego ukazał się w „Teraz Rocku” z września 2020 roku.

Surowo potraktowaliśmy na łamach pierwszą płytę Metalliki z symfonikami. Padły słowa o wyeksponowaniu smyków dublujących jedynie partie gitar, o popowych stereotypach czy wręcz przeszkadzaniu zespołowi. Nie wiadomo, ile w tym winy Michaela Kamena, który odpowiadał (wraz z asystentami) za orkiestrację, a ile zespołu. Nieco rozjaśniają sprawę współczesne wypowiedzi Larsa Ulricha, jak ta: Mieliśmy nastawienie, że robimy swoje i pozwolimy wcisnąć partie orkiestrowe w szczeliny, wolne miejsca. Minęło dwadzieścia lat. Muzycy grupy są o wiele bardziej dojrzali, mniej buńczuczni, otwarci na współpracę. A i po drugiej stronie mniej zaskoczeń: od tego czasu pojawiło się mnóstwo metalowo-orkiestrowych projektów, mamy wręcz do czynienia z osobnym podgatunkiem. Na plus działa też chyba podział obowiązków. Kierownik muzyczny San Francisco Symphony, Michael Tilson Thomas, tylko nadzoruje projekt, dyryguje młodszy, wychowany na hard rocku Edwin Outwater, aranżacjami partii orkiestrowych zajął się natomiast Bruce Coughlin, znany z pracy na Broadwayu.

Ewolucję najłatwiej prześledzić na przykładzie utworu, który pojawił się w oryginale, a teraz opracowano go zupełnie na nowo. Master Of Puppets z 1999 roku we wstępie raził odczapowymi dźwiękami orkiestry, istotnie przeszkadzającymi, jakby z innej kompozycji. Potem mieliśmy pojedyncze uderzenia symfoników, a w refrenie słychać było coś wręcz dysonansowego. W nowej wersji podbito orkiestrowo początkowy riff, co dodaje mu głębi, później cieszą „bondowskie” pociągnięcia smyków, natomiast w refrenie orkiestra jest bardzo dyskretna, by znów nieco filmowo upiększyć partię Master of puppets I’m pulling your strings... W zwolnieniu dają pograć solówkę gitarzystom (przed laty symfonicy cisnęli w tle swoje), by wrócić z morricone’owymi dęciakami przed skandowaniem Hetfielda. Interesująca jest druga solówka, korespondująca z drobnymi zagrywkami symfoników. Bardziej wpasowana w kompozycję, mniej bombastyczna jest też orkiestrowa aranżacja końcówki utworu.


Więcej o „S&M2” znajdziecie w najnowszym „Teraz Rocku”.  Poza recenzją, w numerze wywiad z Kirkiem Hammettem. Piszemy również o Ramones, Deep Purple, Napalm Death, Peterze Greenie i wielu innych!

WRZEŚNIOWY „TERAZ ROCK” – KUP TERAZ!


Przy okazji: pierwszy S&M brzmiał dość sucho i sterylnie, z wyraźną separacją muzycznych światów. Nowy cechuje pełniejsze, twarde i bardziej rockowo „brudne” brzmienie. A przy tym naturalne wpasowanie dodatkowych instrumentów.

Ciekawe jest opracowanie piosenek powstałych po 1999 roku. Najbardziej wyróżnia się The Unforgiven III, w której wokalista zdecydował się na śmiały krok... Tylko on i orkiestra, zaczynająca lirycznie, by pod koniec zintensyfikować granie i wyjść poza schemat, np. jazzowymi wręcz solówkami trąbek. Wiadomo, że Tomasza Koniecznego z Jamesa Hetfielda nie będzie, ale jego żarliwy i chrapliwy baryton ma swój urok, a na pewno wiarygodność. Zwłaszcza w kontekście tekstu o skruszonym grzeszniku i faktu, że niedługo po tym występie artysta zapisał się na odwyk.

Bardzo przyjemną niespodzianką jest opracowanie utworu, który płynnie wchodzi potem: All Within My Hands. Z chaotycznej napieprzanki z St. Anger wyciągnęli przepiękną melodię, co niby znamy już z płyty akustycznej, ale rzecz wzbogacona brzmieniami orkiestrowymi nabiera epickiego wymiaru (tak, werbel brzmi normalnie). Bez zaskoczeń wypada natomiast orkiestra w Moth Into Flame, gdzie po prawdzie mało na nią miejsca, czy w Halo On Fire.

Dobrym pomysłem było urozmaicenie koncertu dwoma utworami spoza repertuaru Metalliki. Gorszym, że zespół gra tylko w jednym z nich. Jakbym sobie chciał posłuchać orkiestrowej Suity scytyjskiej Prokofiewa, to bym kupił wykonanie City Of Birmingham Symphony pod batutą Simona Rattle’a. Nabiera to dopiero sensu, gdy dołączają nasi bohaterowie – w Odlewni stali Mosołowa Metallica staje się autentycznie industrialna, zwłaszcza Kirk Hammett używa patentów, których dotąd nie stosował. To początek drugiej części koncertu, w ogóle bardziej interesującej. Warto wskazać (Anesthesia) – Pulling Teeth zagraną przez Scotta Pingela na elektrycznym kontrabasie. Ten klasyczny muzyk, lecz z rockową przeszłością, w zgodnej opinii zespołu, fanów i ojca dawnego basisty grupy, przywołał ducha Cliffa Burtona.

Muzyka na S&M2 autentycznie płynie – czuć radość grania, a nie spięcie, jak przed laty. Traktuję ten album raczej jak Helping Hands... Live & Acoustic At The Masonic, a nie część zasadniczej dyskografii, ale dobrze, że jest. Że nie poprzestali na pierwotnym pomyśle kinowej retransmisji (recenzja filmu na DVD – za miesiąc).

Bartek Koziczyński

tagi: metallica,sm2
Komentarze (23)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
rnr 4 ever [188.137.***.***] dodano: 28.08.2020, 00:13 #1
Ja naprawdę. NA PRAWDĘ kibicuję Teraz Rockowi. I ze wszystkich sił chciałbym pismo znowu polubić. Ale... Co to, do jasnej anielki, jest słowo "odczapowymi" ? W życiu nie słyszałem wcześniej. Tekst, jako całość, ledwo nadaje się do czytania przez kogokolwiek. Błędy, kolokwializmy, próby podjęcia młodzieżowego slangu są rażąco słabe. Żenujące. Proszę zmieńcie skłąd redakcji bo od kilku lat czytać się nie da. Ale dalej kupować będe i kibicuję ze wszystkich sił. Ale nawet moje siły mają swoję granice.
Pokaż odpowiedzi (3)
Bongiovi [94.254.***.***] dodano: 28.08.2020, 08:50 #5
A moim zdaniem"jedynka" S&M była zdecydowanie lepsza...
Pokaż odpowiedzi (2)
Janek [79.186.***.***] dodano: 28.08.2020, 09:20 #8
czy zespól Metallica byli w Polsce?
Pokaż odpowiedzi (4)
Znafca tematu [83.20.***.***] dodano: 28.08.2020, 14:18 #13
Odlewać to można staliwo lub żeliwo....
Plula
zbędna zwłoka [153.19.***.***] dodano: 28.08.2020, 14:30 #14
Muzyka klasyczna gryzie się z heavy metalem. Nie lubię takich konglomeratów.
Pokaż odpowiedzi (1)
Judasz2000 [89.64.***.***] dodano: 28.08.2020, 16:44 #16
Najlepiej z orkiestrą (z Melbourne) wypadł KISS
Czuć było i luz i zabawę. Swietnie bawił się zespół i orkiestra. O publice nie wspomnę. Zerknijcie w internety. Zero nadęcia. Uśmiech
Pokaż odpowiedzi (1)
cato [82.177.***.***] dodano: 29.08.2020, 15:33 #18
Te same grzechy, co i na pierwszej płycie.
Pirat83 [37.248.***.***] dodano: 29.08.2020, 19:17 #19
Płyta jak płyta koncertowa tylko słabe utwory wybrali nudne przewidywalne po co tak nie wiem komu ma to się podobać
Marcin [5.173.***.***] dodano: 30.08.2020, 12:33 #20
Oglądałem na żywo premierę s&M2 na kanale Metallica na YT. Po kwadransie dałem sobie spokój. Jak jeden z przedmówców, większy pazur czułem na oryginalnym występie z przed 20 lat. Na pewno dam szansę temu wydawnictwu, bo mimo natłoku informacji o zespole, zawsze Metallicę lubiłem.

Jednak mając porównanie innymi, w podobnym czasie grającymi zespołami, czuję ogromny niedosyt po s&M2.

W Rosji w kinach jest obecnie wyświetlany koncert grupy Kipelov z orkiestrą i chórem. Koncert promuje utwór "Prorok". Tym jednym utworem zrobili na mnie nieporównywalnie lepsze wrażenie niż Meta s&M2 w dniu internetowej premiery. Sprawdźcie, oceńcie sami.
GPS67 dodano: 31.08.2020, 08:34 #21
Podobnie jak przy Jedynce mam niemile wrażenie, że słucham koncertu Metalliki w pomieszczeniu z otwartymi drzwiami do pokoju, w którym ktoś na full włączył muzykę symfoniczną.
Black Metal Matters [178.217.***.***] dodano: 31.08.2020, 08:59 #22
Przerażająco słabe! Jedynka błyszczy przy tym niczym diament, a przecież też jest słaba. TR nie może napisać źle o tej płycie, bo mają to promować, a nie objeżdżać. Inaczej nie dostaną promówek za darmo od wydawcy.
WPOZZ [194.29.***.***] dodano: 08.09.2020, 18:35 #23
Wszystko takie ładne i pasujące do siebie ale.... nudno, śpiąco bez energii emocji. A na starym S&M to było, pomimo braków technicznych. A komu w metalu potrzebne super ładne techniczne wykonanie. To nie Pink Floyd. Panowie to Metallica tu trzeba przyp...... i wykrzesać trochę szczerości i emocji na starość.
Komentarze (23 opinie) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 177V  
1

Steve Hackett (eks Genesis) wskazuje najwspanialszy rockowy album

rf | fot. Mikemertes | 29 września 2020
Newsy 430V  
4

Burton C. Bell odszedł z Fear Factory

rf | 29 września 2020
© 2013-2020 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group