terazmuzyka.pl
Recenzje 2262V  
Bartek Koziczyński | 23 marca 2020

Recenzja najnowszej płyty Pearl Jam, którą przygotował – na potrzeby kwietniowego „Teraz Rocka” – Bartek Koziczyński.

Premiera singla Dance Of The Clairvoyants, który zwiastował tę płytę, była dla fanów Pearl Jam sporym szokiem. Teoretycznie funk nie powinien być zaskoczeniem, zważywszy na przeszłość Eddiego Veddera w grupie Bad Radio czy utrzymany w takim duchu utwór Dirty Frank (bonus na pierwszej płycie). Zespół nigdy jednak tak bardzo nie postawił na sekcję rytmiczną – na basie Stone Gossard!, nie stosował tak oszczędnej, przyci­nanej gitary i przejrzystego brzmienia. Nie wędrował w rejony Gang Of Four czy Talking Heads. Ale opłaciło się: Clairvoyants chwyta swoim groove’em i porywa­jącą końcówką, która zastępuje refren. Byrne’owsko wyśpiewywane frazy Veddera na temat różnic w męsko-damskiej psychice (dziewczyny odreago­wują problemy, faceci chcą je naprawiać) skontrowa­ne precyzyjnie osadzonym w rytmie okrzykiem stand back! mogłyby rozbrzmiewać w nieskończoność, na co liczę podczas koncertów... Mistrzostwo.

Po takim podbiciu stawki oczekiwanie na nowy Pearl Jam nabrało jeszcze większej temperatury. Ostudził ją nieco drugi singel, Superblood Wolfmoon. Brzmiał znajomo, jak ze „środkowego” okresu grupy, ze wskazaniem na sesję Binaural (w duchu Hitchhi­ker, chociaż tu jest znacznie bardziej nośna melodia). Ale to dopiero dwa kawałki. W powietrzu wisiało pytanie, w którą stronę przechyli się album?


Recenzja pochodzi z kwietniowego „Teraz Rocka”, który opublikowany zostanie – z powodów logistycznych – nieco później, czyli 1 kwietnia. W numerze piszemy między innymi o: Me And That Man, Lao Che, Nightwish, Kiss, Arturze Rojku i wielu innych. Pismo dostępne jest w przedsprzedaży! 

[KUP TERAZ]


Okazuje się, że Gigaton nie składa się z zaskoczeń, tylko ze sprawdzonych patentów z niewielkimi od­świeżeniami. Mocniejsza niż zwykle sekcja rytmiczna pojawia się na przykład w Quick Escape, z tym że nie w kontekście tanecznym – słychać zeppelinowy stomp. Urozmaicone zostały ballady. Alright oparta jest na delikatnym elektronicznym rytmie, ale ten szybko niknie pod typowym pearljamowaniem z akustycznym podbiciem, z okolic Off He Goes. Jest rzecz całkowicie bez prądu, pasująca do Veddera solo – Comes Then Goes. I propozycja psychodeliczna – Buckle Up. A organowe River Cross w elegijny sposób zamyka materiał, podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich albumów.

Nie uświadczymy na nowej płycie ostrego singla sprzed kilku lat, który rzekomo ją zapowiadał – Can’t Deny Me. Miłośników punkowego pierwiastka w twórczości Pearl Jam powinien jednak zaspokoić Take The Long Way. A jeśli potrzebujemy przyło­żenia bliższego klasycznego rocka, to czeka Never Destination, jak kiedyś czekały Brain Of J. czy Lukin. Nie mogło też oczywiście zabraknąć nawiązań do The Who (Who Ever Said) czy Neila Younga (Seven O’Clock). I to w sumie wszystko. Nic szalonego poza Dance Of The Clairvoyants się nie wydarzyło.

Teksty też w normie. Wbrew temu, co sugeruje okładka, nie ma w nich wielkiego nacisku na ekologię. Jeśli już, Eddie, przemyca takie treści w znajomych metaforach morsko-oceanicznych (Retrograde), a ge­neralnie zachęca do samodzielnego działania (Seven O’Clock) i niepoddawania się (Superblood Wolfmoon), bo rządy raczej nie pomagają, tylko żerują na podzia­łach społeczeństwa (River Cross). W kilku miejscach dostaje się urzędującemu prezydentowi USA, w Quick Escape wymieniony jest chłop z nazwiska: Przekroczyłem granicę z Maroko/ Kaszmir potem Marrakesz/ Jakież musimy pokonać odległości/ Żeby znaleźć miejsce niespieprzone przez Trumpa.

Dobra płyta. Oczekiwałem jednak, że Pearl Jam bardziej zdecydowanie wykroczy poza Pearl Jam.

Komentarze (29)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
corde [164.126.***.***] dodano: 23.03.2020, 16:37 #1
zaje, ista plyta
I [91.205.***.***] dodano: 23.03.2020, 17:17 #2
Znaczy się, jeśli to jest ,,do dupy,, , znaczy się, jest dobre !
Marek [37.30.***.***] dodano: 23.03.2020, 20:42 #3
fajna płyta jest już do pobrania w cool torrent może trochę za dużo ballad ale jest dobrze
Pokaż odpowiedzi (4)
Dan [37.47.***.***] dodano: 23.03.2020, 21:10 #8
Płyta nudna i słaba. 12 utworów a tylko 6 da sie słuchac. Polecam 2, 3, 4 szczególnie 4. Od połowy plyty wieje nuda.
Pokaż odpowiedzi (2)
jabco40 [83.23.***.***] dodano: 24.03.2020, 12:28 #11
A gdzie jest ten łosiek co przy każdym artykule o PJ pisze , że to najbardziej przereklamowany zespół świata i zespół jednej płyty? Otóż PJ ZAWSZE szedł swoją drogą i chwała im za to.
Marek [37.30.***.***] dodano: 24.03.2020, 13:01 #12
po prostu trzeba wejść na stronę cool torrent zarejestrować się i można pobierać filmy muzykę itd.
Marek [37.30.***.***] dodano: 24.03.2020, 13:57 #13
zapomniałem dodać że trzeba jeszcze pobrać aplikację torrent ze sklepu Play bo w tej aplikacji wszystko się pobiera
Pokaż odpowiedzi (1)
Baba O'Riley [88.156.***.***] dodano: 25.03.2020, 17:10 #15
Przede wszystkim nadeszła pora żeby po raz pierwszy nie kupić płyty Pearl Jam. Prawie 100zl za CD to żart. Pamiętam jak w Tauron Arenie koszulki Made in Bangladesh sprzedawali po grubo ponad 100zl. Wielcy mi k. bojownicy o sprawiedliwość społeczną. I jeszcze po jednym założeniu zrobiła się z tego ściera. Trzeba to jasno i otwarcie powiedzieć: panowie się mocno zestarzeli i zajęli odcinaniem kuponów. Ja, fan od samego początku lat 90tych, mówię pas. Są inni, młodsi wykonawcy, którzy też mają dużo do zaoferowania (za niższą cenę).
Pokaż odpowiedzi (2)
I love Syd [77.253.***.***] dodano: 25.03.2020, 18:20 #18
Widać, że większość nie umie złapać dystansu. Więcej luzu i siedź w domu.
Monana [37.47.***.***] dodano: 27.03.2020, 08:04 #19
Całkiem nieźle. Moim dzieciom się podoba. ❤️
Z bólem serca... [37.30.***.***] dodano: 27.03.2020, 12:51 #20
Kochałem przez 25 lat, a teraz słucham i błagam... Eddie! Przestań śpiewać!! 30 lat fajek i alkoholizm stworzyły jęcząco-beczącą karykaturę idola. To jest pierwsza płyta Pearl Jam, której... kupię!
I love Syd [77.253.***.***] dodano: 27.03.2020, 12:55 #21
Jeśli Ozzy dostał 5* to PJ powinno dostać 7, ja do tej płyty wrócę z chęcią kilka razy, do Ozziego niestety już nie. Na PJ coś się dzieje, jest coś nowego po staremu i stare po nowemu. Ja tego oczekuję. I to dostałem na nowym PJ. Pozdr i siedźcie w domu.
Bart [37.248.***.***] dodano: 27.03.2020, 14:05 #22
Dziękuję Pearl Jam bo opłacało się czekać te 6 lat i dziękuję za odrobinę radości w tych trudnych czasach.
Antoni z księżyca [83.9.***.***] dodano: 27.03.2020, 15:53 #23

Ta grupa w ogóle nie potrafi tworzyć dobrych melodii.A Eddie męczy bułę,smendzi,stęka,jęczy.Wyszła im jedna płyta,na której faktycznie znalazło się wiele fantastycznych melodii.Reszta to flaki z olejem,poza pojedynczymi kawałkami.Nie to co Alice In Chains czy Tool.
Pokaż odpowiedzi (1)
Nie jestem robotem [5.60.***.***] dodano: 27.03.2020, 19:04 #25
Płyta jest super.Ten kto lubi PJ i obserwuje koncerty ma wiedzę ze to musiało pójść w tym kierunku ...sporo na płycie zapożyczeń z solowej twórczości Eddie go ...dla osoby która pisze o skrzeczacym alkoholiku ...wyrazy współczucia
Lithi [37.248.***.***] dodano: 27.03.2020, 21:36 #26
Nie wiem jak wy ale ja mam odczucie że coś z z vocalem a właściwie z wymową jest nie tak mam nadzieję że to po prostu nie było 100 procentowej formy przy nagraniu na niektórych utworach
Mdro [109.40.***.***] dodano: 28.03.2020, 05:01 #27
Nic nadzwyczajnego, ale jak to z Pearl Jam bywa.- utwory nabierają blasku dopiero po kilku lub kilkunastu przesłuchaniach.Quick Escape i Dance od Claivoyand wymiata po pierwszym odsłuchu .
Zenek M. [83.9.***.***] dodano: 28.03.2020, 09:52 #28
Oj,ale po co oni nagrywali?Już wystarczy,dość,przecież nie mają nic do powiedzenia.Ani jednej wybitnej kompozycji.Jedna jest może niezła.Odgrzewany,wtórny kotlet.Edek nie śpiewa,on zawodzi,ani jednej dobrej linii wokalnej.Płyta bardzo słaba,wymuszona,bez pomysłu.
Pokaż odpowiedzi (1)
Komentarze (29 opinii) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 990V  
7

Nine Inch Nails wydał właśnie dwie nowe płyty [AUDIO]

rf | fot. Rob Sheridan | 26 marca 2020
Koncerty 350V  
1

Download Festival 2020 odwołany

mg | 26 marca 2020
© 2013-2020 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group