terazmuzyka.pl

Dziś dziesiąta rocznica śmieci jednego z najlepszych i najważniejszych wokalistów metalowych – Ronniego Jamesa Dio. Członek takich zespołów jak Black Sabbath, Rainbow czy Dio pozostawił po sobie wspaniałą dyskografię i wiele znakomitych utworów.

Ronnie James Dio, jeden z najważniejszych metalowych wokalistów w historii, zmarł na raka żołądka 16 maja 2010 roku w wieku 68 lat. Informacja o jego chorobie była szokiem dla całego muzycznego świata, ponieważ mimo swoich lat wciąż koncertował i nagrywał, jak zawsze tryskał energią i optymizmem. Choroba okazała się jednak silniejsza, ale muzyka Dio pozostanie z nami na zawsze.


REKLAMA

Wystartowała przedsprzedaż majowo-czerwcowego „Teraz Rocka”. W numerze piszemy między innymi o: Pearl JamDanzig, Judas Priest, Queen, Elektrycznych Gitarach, Katatonii i wielu innych.

Pismo do regularnej sprzedaży trafi 20 maja, natomiast wysyłka zamówionych w przedsprzedaży numerów rozpocznie się 18 maja. #ZostańWDomu i kupuj on-line!

[ZAMÓW TERAZ]


W swojej niesamowicie bogatej karierze wokalista współtworzył takie formacje jak Elf, Rainbow, Black Sabbath czy Dio. We wszystkich wyróżniały go dwie rzeczy – niesamowity talent wokalny i ogromna skromność. Te cechy sprawiły, że w 2006 roku piosenkarz został sklasyfikowany na 10. miejscu listy 100 najlepszych wokalistów wszech czasów według Hit Parader. Z kolei w 2009 roku został sklasyfikowany na 3. miejscu listy 50 najlepszych heavymetalowych frontmanów wszech czasów według Roadrunner Records.

Wybranie zaledwie dziesięciu utworów ze wszystkich płyt nagranych przez Ronniego Jamesa Dio było niezwykle trudnym zadaniem, dlatego z góry przepraszamy, jeśli na liście nie ma Waszych faworytów. Jeśli jakiś utwór tego wybitnego wokalisty jest Wam szczególnie bliski, zapraszamy do komentarzy, w których możecie podzielić się refleksjami związanymi z Dio i jego muzyką.


10. Elf – „Never More”

Choć Ronnie James Dio karierę muzyczną rozpoczął w wieku zaledwie 15 lat, w 1957 roku, pierwsze większe sukcesy na rockowej scenie zaczął świętować z grupą Elf. Na ich debiutanckiej płycie zatytułowanej po prostu „Elf” i opublikowanej w 1972 roku, znalazło się wiele ciekawych kompozycji. Nam najbardziej przypadł do gustu utwór „Never More”, który wspaniale pokazuje, jak ogromną skalą i niebywałym talentem dysponował Ronnie James. To między innymi dzięki takim utworom otworzył sobie drogę do dalszej, niezwykłej muzycznej kariery. Ciekawostką jest, że debiutancki album Elf wyprodukowało dwóch muzyków z Deep PurpleIan Paice i Roger Glover. Wiedzieli, że ten Dio to ma talent. Wiedział o tym również Blackmore, który do swojego Rainbow zaprosił w 1975 roku kilku muzyków z grupy Elf.


9. Heaven & Hell – „Bible Black”

Black Sabbath z Ronniem Jamesem Dio powrócił w 2006 roku jako Heaven & Hell. Doczekał się niestety tylko jednej płyty studyjnej, wydanej w 2009 roku „The Devil You Know”. W składzie tym tkwił ogromny potencjał, o czym świadczy choćby ten utwór. „Bible Black” jest jednym z klasycznych przykładów budowania grozy w stylu Black Sabbath – balladowy wstęp, świetny, gęsty riff Iommiego i śpiewany złowieszczym głosem tekst Dio, w którym przestrzega wokalista przed czarną magią.


8. Black Sabbath – „The Mob Rules”

Jeden z cięższych i najlepszych utworów inkarnacji Black Sabbath z Dio. Numer pojawił się na tak samo zatytułowanej płycie z 1981 roku, stając się jej najmocniejszym punktem. Black Sabbath na dobre wkroczył w metalowe lata 80., nadając utworom większe tempo, a Tony Iommi grał gęściejsze riffy i chętniej popisywał się solówkami. Bohaterem tego utworu pozostaje jednak Dio, który złowrogim głosem przestrzega, że jeśli będziecie słuchali głupców, wtedy rządzić będzie motłoch. Życiowe i ponadczasowe rady.


7. Rainbow – „Gates of Babylon”

Trzecia płyta zespołu Rainbow przyniosła nam wiele znakomitych kompozycji, ale naszym zdaniem na szczególne wyróżnienie zasłużył utwór „Gates of Babylon” – był to majstersztyk przygotowany przez duet Dio-Blackmore, a inspiracja muzyką wschodu nadaje tej piosence dodatkowego smaczku i tajemniczości. Niezmiennie wyróżnia się nieskazitelny wokal Ronniego Jamesa oraz świetnie brzmienie gitary. Niekiedy ten utwór uznawany jest za najlepszy w całym dorobku wokalisty, ale wydaje się, że to lekka przesada – nie ma jednak wątpliwości, że to ścisła czołówka. Choć niektórym może wydawać się to niemożliwe, Dio w swojej karierze miał jeszcze lepsze momenty, a te prezentujemy w dalszej części zestawienia.

Strona

Sonda - wypowiedz się!

Który Twoim zdaniem album Ronniego James Dio jest najlepszy?

Heaven and Hell
37% (141 głosów)
Mob Rules
4% (15 głosów)
Rising
17% (67 głosów)
Long Live Rock 'n' Roll
1% (6 głosów)
Holy Diver
22% (85 głosów)
The Last in Line
4% (16 głosów)
Dehumanizer
3% (13 głosów)
Magica
0% (2 głosy)
Inny
8% (30 głosów)
Komentarze (12)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
jazzpeter [178.42.***.***] dodano: 16.05.2017, 17:38 #1
Dlaczego lista nagranych płyt jest tak skromna??? Gdzie jest "Dehumanizer" a na nim miażdżące jak walec numery, gdzie "Sacred Heart"??? Co oznacza opcja "inny"?
Pokaż odpowiedzi (2)
ludi [176.221.***.***] dodano: 16.05.2017, 19:17 #4
Zawsze na pierwszym miejscu tylko DIE YOUNG !!!!
berba [81.219.***.***] dodano: 12.06.2018, 11:24 #5
Jest "Magica" a nie ma "Dream Evil" czy "Killing the dragon" ?? Łe...
Mietek [31.0.***.***] dodano: 16.05.2020, 16:00 #6
Kolejność przypadkowa 1.Tarot woman 2.Stargazer 3.A light in the Black 4.Die young 5.Heaven and hell 6.Falling off the edge of the world 6.Holy diver 7.Shame on the night 8.Kill the King 9.Children of the sea 10. One night in the city
I [91.205.***.***] dodano: 16.05.2020, 17:31 #7
Dzięki dzięki dzięki ! Piękne wspomnienie metalowego głosu wszechczasów. Nie ma tym zestawieniu mojego numeru jeden Dio, epickiego, wręcz monumentalnego ,,The Sign of the Southern Cross,, , ale nie narzekam. Dzięki !
magnus [89.64.***.***] dodano: 16.05.2020, 18:43 #8
A gdzie Tarot Woman?
Vampirro dodano: 16.05.2020, 20:36 #9
To już dziesięć lat... a pamiętam dokładnie ten moment, kiedy przeczytałem o jego śmierci.
Wybrać tylko jeden album? Nie dam rady, zbyt wiele ich uwielbiam. Łatwiej byłoby mi wskazać te słabsze.
A tak ogólnie, dobry wybór kawałka z debiutu "Elf". Gdybym miał jednak wybrać największy szlagier w twórczości Ronniego, to "Man on the Silver Mountain". I jeszcze ciekawostka, której mi na tej liście naprawdę zabrakło: Love is All (oraz bonus, można powiedzieć, ostatnia wola: Metal Will Never Die).
Yaroku [31.0.***.***] dodano: 16.05.2020, 22:17 #10
Świetny vocal, dziś już takich ze świecą szukać
Yaroku [31.0.***.***] dodano: 16.05.2020, 22:22 #11
Piękny vocal, dziś już takich nie ma. Na szczęście zostały płyty
Ann [31.60.***.***] dodano: 17.05.2020, 08:56 #12
No wlasnie, gdzie Children Of The Sea i Die Young? I dlaczego najlepsza plyta Mob Rules ma Tak malo glosow?
Komentarze (12 opinii) Skomentuj
Zobacz także
© 2013-2020 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group