Co jest takiego w piosence sprzed prawie 40 lat, że nadal jest aktualna? Jej twórca wyjaśnia.
W 1988 roku zadebiutował zespół Living Colour. Nowojorska formacja zdobyła listy przebojów albumem „Vivid”, na którym znalazł się utwór „Cult Of Personality”.
Dziś, blisko 40 lat później, nadal jest to jeden z najbardziej znanych utworów Living Colour. Co jest w nim takiego ponadczasowego? Jego twórca, gitarzysta Vernon Reid, w wywiadzie dla „Music Buzzz Podcast” mówi:
Cóż, mówi prawdę o tym, kim jesteśmy. Zakochujemy się w charyzmie. Zakochujemy się w historii, w sposobie prezentacji. To prawda – mogę patrzeć na Malcolma X i Martina Luthera Kinga i mówić o tym, co reprezentowali, ale obaj byli równie przystojni jak idole. I to też ma znaczenie. Powierzchowność i treść idą w parze. Co było takiego w Gandhim, co zjednoczyło naród? Co było w Mussolilim, co zahipnotyzowało naród? Co ciekawe, wiele konserwatywnych osób uwielbia ten kawałek. Wyciągają z niego coś innego. Bo ta piosenka jest o tej części człowieczeństwa, której nigdy nie będziemy potrafili naprawić.

