Louis Tomlinson zdradził, że niektórych piosenek One Direction nie chce już wykonywać na żywo.
Artysta przyznał, że w wieku 34 lat czuje się zbyt stary, by śpiewać część dawnych tekstów zespołu.
Muzyk, który zdobył światową sławę jako członek grupy znanej z hitu „What Makes You Beautiful”, wciąż sięga po repertuar One Direction podczas swoich koncertów. Jak jednak wyznał, wybór konkretnych utworów bywa trudny, ponieważ niektóre z nich brzmią dziś dla niego zbyt dosadnie. Zapytany przez „Billboard”, czy wybrał już piosenki One Direction na nadchodzącą trasę koncertową, odpowiedział:
Na początek lubię wybrać coś, co sam napisałem, ale największym wyzwaniem jest znalezienie tekstu, który brzmi w porządku, kiedy śpiewa go 34-letni facet. I to wcale nie jest takie łatwe, bo niektóre teksty One Direction są, cholera, bardzo dosadne, naprawdę!
Tomlinson podkreślił jednak, że praca nad nowymi aranżacjami sprawia mu też dużo radości:
To jest też naprawdę fajna rzecz, żeby spróbować wpasować coś brzmieniowo.
Zdradził, że w jego aktualnym repertuarze znalazła się nowa wersja utworu „Night Changes”, inspirowana twórczością Sama Fendera.
Obecnie Louis Tomlinson szykuje się do premiery swojego trzeciego solowego albumu studyjnego „How Did I Get Here?”. Krążek ukaże się 23 stycznia 2026 roku. Artysta opisuje go jako materiał pełen szczerości, osobisty i ambitny.
Po premierze płyty Tomlinson wyruszy w światową trasę koncertową „How Did We Get Here? World Tour”. Dla polskich fanów artysta zagra 4 kwietnia 2026 roku w PreZero Arenie w Gliwicach.

