Stephen Pearcy udzielił odpowiedzi na dość nietypowe pytanie. Jaki utwór chciałby, żeby zagrano na jego pogrzebie?
Wokalista Ratt, Stephen Pearcy, ostatnio został zapytany podczas sesji Q&A o to, jaki utwór chciałby, aby zagrano na jego pogrzebie.
Stephen nie zastanawiał się długo tylko wskazał utwór legendy heavy metalu:
Myślę, że to może się znaleźć w moim testamencie. Zdecydowanie chciałbym „Last Rose Of Summer” Judas Priest z płyty „Sin After Sin”. Ten album jest niesamowity. Pamiętam, że to Robbin Crosby zainteresował mnie tą płytą w San Diego w latach 70. Zastanawiałem się, jak ten facet to śpiewa. Numer rozwija się w szalony sposób. Aranżacja jest świetna. Opowiada też dobrą historię. To jeden z niewielu gości, który śpiewa wyżej niż Robert Plant.

