Rob Hirst, perkusista i jeden z założycieli australijskiej legendy rocka Midnight Oil, zmarł w wieku 70 lat.
Muzyk od 2023 roku zmagał się z rakiem trzustki w trzecim stadium. Informację o jego śmierci potwierdził zespół we wtorek, publikując poruszające oświadczenie w mediach społecznościowych.
Po niemal trzech latach heroicznej walki Rob jest już wolny od bólu – ‘maleńki promień światła na pustkowiu’. Odszedł spokojnie, otoczony przez najbliższych.
– napisali członkowie zespołu.
Rodzina poprosiła, by zamiast kwiatów uczcić jego pamięć, wspierając organizacje zajmujące się walką z rakiem trzustki.
Hirst był nie tylko siłą napędową Midnight Oil za perkusją, ale również współautorem wielu największych przebojów grupy, takich jak „Beds Are Burning”, „The Dead Heart” czy „Short Memory”. Współtworzył charakterystyczne, bezkompromisowe brzmienie zespołu, który przez dekady łączył rockową energię z zaangażowaniem społecznym i politycznym.
Do końca pozostawał postacią charyzmatyczną i bezpośrednią – jak wspominał sam muzyk w jednym z ostatnich wywiadów, mimo choroby uważał swoje życie za „niezwykle szczęśliwe i spełnione”.

