Anthony Kiedis nie rozróżnia dźwięków? Mocne słowa producenta RHCP

/ 21 stycznia, 2026

Producent Red Hot Chili Peppers, Michael Beinhorn, stwierdził, że wokalista zespołu Anthony Kiedis jest „głuchy na wysokość dźwięku”.


Muzyk i producent współpracował z grupą na wczesnym etapie kariery. Odpowiadał za brzmienie albumu „The Uplift Mofo Party Plan” z 1987 roku oraz wydanej w 1989 roku płyty „Mother’s Milk”.

Beinhorn wrócił do tamtych czasów podczas niedawnej sesji pytań i odpowiedzi z fanami na Reddicie. Jedno z pytań dotyczyło utworu „Knock Me Down” z albumu „Mother’s Milk”.

Piosenka była hołdem dla zmarłego gitarzysty Red Hot Chili Peppers, Hillela Slovaka, który w 1988 roku zmarł po przedawkowaniu heroiny. W singlowej wersji utworu partie wokalne wykonują zarówno John Frusciante, jak i Anthony Kiedis.

Jeden z fanów, określający „Knock Me Down” jako jeden ze swoich ulubionych utworów zespołu, zapytał:

Dlaczego w tej piosence śpiewa John? Wiem, że pierwotnie on i Anthony mieli dzielić wokal prowadzący, ale skoro to hołd dla Hillela, dlaczego nie śpiewa tylko Anthony, jego najlepszy przyjaciel?

W odpowiedzi Beinhorn wyjaśnił:

Cieszę się, że tak bardzo lubisz „Knock Me Down”. To był duży krok w bok względem dotychczasowego brzmienia RHCP. John śpiewa w tym utworze, a właściwie jego głos jest mocniej wyeksponowany w miksie, bo piosenka jest melodyjna, a Anthony był i jest głuchy na wysokość dźwięku, po prostu nie słyszy czysto tonów.

Producent dodał:

Poza tym John w zasadzie napisał ten utwór, razem z melodią, więc nie było nic dziwnego w tym, że to on go zaśpiewał. Zwłaszcza że w pewnym sensie traktował Hillela jak swojego idola.

Beinhorn przyznał również, że nigdy nie dowiedział się, co zespół naprawdę myślał o ostatecznym miksie albumu. Wspominał jednak, że Kiedis nie zareagował dobrze, gdy po raz pierwszy usłyszał utwory z gotowymi partiami gitar. Dodał też:

Myślę, że zespół w pewnym sensie odciął się później od tej płyty właśnie z tego powodu.

Red Hot Chili Peppers wydali ostatni nowy materiał w 2022 roku, już po powrocie Johna Frusciante do składu w 2019 roku. Wtedy ukazały się dwa albumy studyjne: „Unlimited Love” oraz „Return Of The Dream Canteen”.

Tymczasem basista Flea niedawno zapowiedział swój debiutancki album solowy zatytułowany „Honora”.

KOMENTARZE

Przeczytaj także