Zespół Behemoth musiał odwołać jeden z koncertów swojej trasy. Podobny los spotkał inną grupę.
Behemoth ruszył w kolejną część trasy koncertowej promującej album „The Shit Ov God”. Jeden z koncertów miał się odbyć 11 lutego w Stambule. Jednak nie dojdzie on do skutku. Podobnie, jak planowany później koncert w Ankarze.
Jak podaje „Metal Injection” koncert Behemotha został odwołany przez władze Stambułu. Jako powód podano „satanistyczny wizerunek, który jawnie przeciwstawia się religii”, powoływano się też na „protesty społeczne”.
Gubernator Stambułu, Davut Gül, napisał w mediach społecznościowych:
Żadna działalność, która mogłaby zepsuć społeczeństwo w Stambule, nie była dotychczas dozwolona i nie będzie dozwolona również w przyszłości.
Koncert Behemotha nie jest jedynym, który odwołano w tych dniach w Stambule. 10 lutego miał tam zagrać zespół Slaughter To Prevail, ale jego koncert też został odwołany ze względu na „wychwalanie satanizmu i odciąganie młodych ludzi od wiary”.
Lider Slaughter To Prevail, Alex Terrible napisał w mediach społecznościowych:
Nie mam pojęcia, co mówią, ale jesteśmy SLAUGHTER TO PREVAIL… Poza tym nie jesteśmy satanistyczni. Jesteśmy brutalnym zespołem deathmetalowym. Ja osobiście po śmierci pójdę do Walhalli. Nasz gitarzysta… prawdopodobnie pójdzie do piekła, bo jest ortodoksyjnym chrześcijaninem. Kocham Turków i szanuję wasz kraj i poglądy religijne. Ale nie nazywajcie mnie satanistą. Koncert w Turcji został odwołany, ponieważ pewna grupa muzułmanów wywierała silną presję na wybrany rząd, twierdząc, że szerzymy szatańską propagandę, co jest całkowitą nieprawdą.
Behemoth w swoim oświadczeniu napisał:
Odwołania koncertów są następstwem nacisków ze strony grup religijnych, które określiły naszą sztukę mianem satanistycznej propagandy i uznały ją za niedopuszczalną. To kolejny przykład ideologii wykorzystywanej do tłumienia ekspresji artystycznej i ograniczania wolności kulturowej. Behemoth zawsze opowiadał się za niezależnością twórczą i prawem artystów do wyrażania siebie bez cenzury. Muzyka nie stanowi zagrożenia, ale jej uciszanie powinno niepokoić każdego, kto ceni wolność wypowiedzi.

