Jaka przyszłość czeka Pearl Jam? Grupa niedawno rozstała się z wieloletnim perkusistą. Czy ma dalsze plany?
W 2025 roku Pearl Jam rozstał się ze swoim wieloletnim perkusistą Mattem Cameronem. Od tamtej pory z obozu grupy dobiegała cisza. Czy właśnie dobiega ona końca?
W wywiadzie dla „Rolling Stone” Eddie Vedder wyjawił, że Pearl Jam powrócił do grania prób:
Znajdujemy się teraz pomiędzy erami. Jesteśmy w laboratorium, w warsztacie. Jesteśmy podekscytowani na myśl o zmianie. Choć wolelibyśmy działać tak jak działaliśmy wcześniej, z ekscytacją myślimy o przyszłości.
Eddie Vedder nie wyjawił jednak, kto gra z zespołem na perkusji.
Tymczasem Matt Cameron w rozmowie z „Billboardem” z zeszłego roku przyznał, że powodem rezygnacji były wyczerpujące, trzygodzinne koncerty i intensywne trasy.
To jest sztuka sama w sobie, żeby dawać takie występy. Ja natomiast jestem na etapie, w którym wolę zagrać mocny, 70-minutowy set.
– wyjaśnił.
Muzyk podkreślił, że rozstanie przebiegło w zgodzie i bez konfliktów, a z kolegami z zespołu wciąż pozostaje w kontakcie. Jak zaznaczył, liczy na to, że w przyszłości „będzie okazja usiąść z nimi przy piwie”.
Cameron zdradził również, że jego obecne priorytety związane są z Soundgarden. Grupa pracuje nad ostatnim albumem, w którym wykorzystane zostaną nagrania wokalne Chrisa Cornella.

