Opera i balet nikogo nie obchodzą? Burza po słowach Timothée Chalameta

/ 7 marca, 2026

Aktor Timothée Chalamet znalazł się w centrum kontrowersji po wypowiedzi dotyczącej popularności opery i baletu. Jego słowa spotkały się z ostrą reakcją części środowiska artystycznego.


Do sytuacji doszło podczas wydarzenia na University of Texas, gdzie Chalamet rozmawiał z Matthew McConaugheyem. Aktorzy, którzy ponad dekadę temu wystąpili razem w filmie „Interstellar”, rozmawiali między innymi o kondycji kin i sposobach przyciągania widzów na seanse.

Chalamet odniósł się do trendu polegającego na umieszczaniu widowiskowych scen akcji już na początku filmów, aby natychmiast przyciągnąć uwagę publiczności. Przyznał, że sam ma do tej kwestii ambiwalentny stosunek. Z jednej strony uważa, że kina należy wspierać, z drugiej podkreślił, że ostatecznie to widzowie decydują, na co chcą chodzić:

Jeśli ludzie naprawdę chcą coś zobaczyć, jak było w przypadku filmów „Barbie” czy „Oppenheimer”, to pójdą do kina i będą o tym mówić głośno i z entuzjazmem.

W dalszej części wypowiedzi aktor pozwolił sobie jednak na żart, który wywołał śmiech na sali, ale spotkał się z krytyką w internecie:

Nie chciałbym pracować w balecie czy operze – w dziedzinach, o których mówi się: „Hej, utrzymajmy to przy życiu, mimo że nikogo już to nie obchodzi”. Z całym szacunkiem dla wszystkich artystów związanych z operą i baletem.

Chalamet od razu dodał pół żartem:

Właśnie straciłem część widzów. Zupełnie niepotrzebnie narobiłem sobie wrogów.

Po publikacji nagrania jego słowa skomentowali artyści związani z operą i baletem. Śpiewaczka operowa Isabel Leonard napisała, że wypowiedź aktora była dla niej rozczarowująca:

Trudno uwierzyć, że ktoś tak odnoszący sukcesy może wypowiadać się o innych dziedzinach sztuki w tak wąski i mało przemyślany sposób, a jednocześnie sam uważać się za artystę. Takie uszczypliwości wobec innych twórców mówią więcej o jego postawie niż jakiekolwiek inne słowa. To wiele mówi o jego charakterze.

W podobnym tonie wypowiadali się inni artyści związani z teatrem i operą, a temat szybko trafił do social mediów. Z kolei tancerz baletowy Victor Caixeta przypomniał, że opera i balet istnieją od setek lat. Zastanawiał się też, czy filmy Chalameta będą oglądane za trzy stulecia.

Tymczasem Chalamet przygotowuje się do tegorocznej gali Oscarów. Aktor jest nominowany w kategorii „najlepszy aktor” za rolę Marty’ego Mausera w filmie Marty Supreme. Produkcja otrzymała także nominację do nagrody dla najlepszego filmu.

KOMENTARZE

Przeczytaj także