Gitarzysta Iron Maiden przyznał, że czuł pewien dyskomfort zasiadając do obejrzenia nowego filmu dokumentalnego.
„Iron Maiden: Burning Ambition” to flm, który opowie o imponującej, 50-letniej historii jednego z najważniejszych zespołów metalowych – Iron Maiden.
Film wyreżyserowany przez Malcolma Venville’a i wyprodukowany przez Dominica Freemana przeprowadzi widzów przez wszystkie etapy kariery zespołu – od klubowych początków w latach 70., przez globalny sukces w latach 80., eksperymenty w kolejnej dekadzie, aż po wielki powrót po reaktywacji z udziałem Bruce Dickinson i Adrian Smith.
Adrian Smith w wywiadzie dla „Rolling Stone Brasil” przyznał, że początkowo obawiał się tego filmu:
Wspaniale jest mieć dokument, w którym wszystko zostało wyłożone kawa na ławę. Myślałem, że oglądając go będę czuł się niekomfortowo, ale całkiem mi się podobał i myślę, że fanom też się spodoba. Może nawet osoby, które niewiele wiedzą o Iron Maiden będą nim zainteresowane, bo nasza historia to fenomen.
W dokumencie pojawią się także znani fani zespołu, m.in. Lars Ulrich z Metalliki, Tom Morello z Rage Against the Machine, Chuck D z Public Enemy oraz aktor Javier Bardem.
Premiera filmu w wybranych kinach (również tych w Polsce) zaplanowana jest na maj 2026 roku, a bilety są już dostępne w przedsprzedaży.

