Zespół Lamb of God nie zamierza kończyć działalności — wynika z najnowszej rozmowy Randy’ego Blythe’a i Marka Mortona z magazynem Revolver.
Wokalista Randy Blythe jasno zaznaczył, że tworzenie pozostaje dla niego nieodłączną częścią życia. Jak wskazał, nawet jeśli intensywność koncertowania kiedyś spadnie, nie zamierza przestać być artystą ani działać twórczo.
Najbardziej stanowczo o przyszłości zespołu wypowiedział się Mark Morton:
Randy i ja często o tym rozmawiamy — my nigdy nie musimy się rozpaść. Ten zespół nigdy nie musi się rozpaść. Możemy po prostu decydować, co chcemy robić i jak często, bo naprawdę lubimy ze sobą przebywać. Dziś śmiejemy się więcej niż kiedykolwiek. Kiedyś bywaliśmy konfliktowi, teraz to już przeszłość. Wciąż kocham tworzyć muzykę i uważam, że nadal robimy naprawdę dobre rzeczy. Nie widzę powodu, żeby przestawać — możemy po prostu robić dłuższe przerwy.
Muzycy przyznają jednak, że z wiekiem zmienia się podejście do tras koncertowych. Morton zwraca uwagę na zmęczenie wielomiesięcznymi tournée i chęć skracania wyjazdów, szczególnie ze względu na życie rodzinne.
Choć Lamb of God działa już od trzech dekad, wszystko wskazuje na to, że zespół zamierza kontynuować działalność jeszcze przez wiele lat — nawet jeśli w bardziej elastycznej formie niż dotychczas.
Amerykanie 13 marca wydali album „Into Oblivion”, dwunasty w swojej karierze.

