Nie żyje Oliver Tree. Artysta zginął w wypadku lotniczym w Brazylii

/ 14 czerwca, 2026

Oliver Tree zginął w katastrofie śmigłowca w Brazylii. Artysta miał 32 lata.


Do tragedii doszło 14 czerwca 2026 roku w rejonie Recreio dos Bandeirantes w Rio de Janeiro. Według informacji brazylijskiej policji przekazanych CNN Brasil, do zdarzenia doszło w wyniku zderzenia dwóch helikopterów w powietrzu. Łącznie zginęło sześć osób, a przyczyny kolizji są nadal badane.

Jak podało CNN Brasil, Oliver Tree znajdował się wśród czterech pasażerów jednego z helikopterów. W tej samej maszynie zginęli także Mucas Vignale, Gaspar Prim oraz Lucas Brito Chaves. Piloci obu śmigłowców, Alexandre Souza i Charles Marsillac, również ponieśli śmierć.

Artysta przebywał w Brazylii w związku ze swoją trasą koncertową. Wcześniej, 6 czerwca, wystąpił w São Paulo w Studio Stage w ramach światowej trasy „Love You Madly, Hate You Badly World’s First World Tour”, nazwanej od jego czwartego albumu wydanego w kwietniu 2026 roku. Po koncertach w Ameryce Południowej miał kontynuować tournée w Europie, zaczynając w Lizbonie, a następnie grając m.in. w Barcelonie, Mediolanie, Wiedniu, Paryżu, Brukseli, Berlinie, Kopenhadze. 18 września 2026 roku artysta miał również zagrać w warszawskim klubie Progresja.

Oliver Tree Nickell urodził się 29 czerwca 1993 roku w Santa Cruz w Kalifornii. Karierę muzyczną rozpoczął jako 20-latek, tworząc niezależnie własne projekty. Przełomem był 2017 rok, kiedy viralowy utwór „When I’m Down” przyniósł mu rozgłos i kontrakt z wytwórnią Atlantic Records.

W 2020 roku wydał debiutancki album „Ugly Is Beautiful”, który zawierał platynowy singiel „Hurt”. W 2022 roku ukazał się album „Cowboy Tears”, a rok później „Alone In A Crowd”, na którym znalazł się przebój „Miss You”, nagrany z Robinem Schulzem. Jego twórczość łączyła pop alternatywny, elektronikę, hip-hop i absurdalny humor.

KOMENTARZE

Przeczytaj także