Do sieci trafił wyczekiwany singiel „Watch It Burn”, do którego powstał spektakularny teledysk.
Nowy utwór jest pierwszą premierą artystki od czasu wydanego w listopadzie ubiegłego roku singla „Bandaids” i jednocześnie najbardziej osobistą piosenką, jaką zaprezentowała od dłuższego czasu.
Teledysk, wyreżyserowany przez Christiana Breslauera, rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończył się klip do „Bandaids”, domykając historię zapoczątkowaną w poprzednim roku. Fani od miesięcy czekali na jej kontynuację, ponieważ już w „Bandaids” pojawiła się zapowiedź nowego utworu.
W klipie Katy Perry wciela się w hybrydę kobiety i skorpiona, która sieje zniszczenie. Obraz podkreśla emocjonalny charakter utworu, opowiadającego o zakończeniu wieloletniego związku i odzyskiwaniu kontroli nad własnym życiem. Bohaterka żegna przeszłość, pozwala sobie na przeżycie gniewu i symbolicznie zostawia za sobą to, co ją ogranicza.
O inspiracjach stojących za nową piosenką Perry powiedziała tak:
Przez całe życie nie pozwalałam sobie na złość wobec rzeczy, z powodu których naprawdę powinnam być wściekła. Tłumiłam ją w sobie, a przecież mam prawo przez chwilę być naprawdę zła.
Klip można zobaczyć poniżej:
Sam singiel „Watch It Burn” utrzymany jest w pop-rockowej stylistyce. Za produkcję piosenki odpowiadają Justin Tranter, Jason Gill, Eren Cannata i Daniel Crean. Perry napisała utwór wspólnie z Tranterem, Cannatą, Creanem, Gillem, Amandą „Kiddo” Ibanez oraz Skyler Stonestreet.
