Rodzina Olivera Tree zrealizowała jedno z jego największych marzeń.
Bliscy zmarłego artysty poinformowali, że fundacja „Dr. Oliver Tree’s Extremely Epic Art Grant for Baby Geniuses” oficjalnie rozpoczęła działalność. Organizacja będzie wspierać młodych twórców, przyznając im granty na realizację projektów artystycznych.
Jak podkreślili członkowie rodziny artysty, fundacja powstała zgodnie z planem, który artysta przygotował jeszcze za życia:
Oliver wierzył, że najcenniejszym sposobem rozwijania talentu nie jest studiowanie, lecz po prostu tworzenie. Trzeba ubrudzić sobie ręce i zacząć działać.
Granty mają trafiać do twórców zajmujących się muzyką, filmem, sztukami wizualnymi i projektami performatywnymi.
Sam Oliver Tree mówił o tym pomyśle zaledwie kilka miesięcy przed śmiercią:
Kiedy umrę, wszystkie moje pieniądze wrócą do artystów. Dlatego zakładam fundację o nazwie „Dr. Oliver Tree’s Art Grants for Baby Geniuses”. Mam nadzieję, że będzie działała przynajmniej przez sto lat.
Artysta podkreślał również, że pieniądze mają służyć wyłącznie tworzeniu sztuki, a nie finansowaniu prywatnych wydatków czy edukacji:
Nie będzie można kupować za te pieniądze własnego sprzętu ani opłacać szkoły czy studiów. Można natomiast zatrudnić ludzi do pomocy przy realizacji projektu albo wynająć potrzebny sprzęt i wyposażenie.
Rodzina poinformowała, że zgodnie z wolą Olivera Tree część jego majątku zostanie sprzedana, a uzyskane w ten sposób środki zasilą fundusz grantowy. Sprzedaż nie obejmie pamiątek rodzinnych ani przedmiotów związanych z jego działalnością artystyczną. Fundacja będzie przyjmować również darowizny od osób chcących wesprzeć inicjatywę.
Bliscy Olivera zapowiedzieli również uroczystość upamiętniającą artystę. Odbędzie się ona 25 lipca w Quarry Amphitheater na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Cruz. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc wezmą w niej udział głównie rodzina i przyjaciele, jednak wydarzenie będzie transmitowane na żywo dla fanów.
Oliver Tree zdobył światową popularność dzięki utworom „Life Goes On”, „Miss You”, „Alien Boy” i „Hurt”. Na początku 2026 roku ukazał się jego ostatni album „Love You Madly Hate You Badly”. Artysta zginął 14 czerwca w katastrofie śmigłowca w Brazylii. Miał 32 lata. W wypadku śmierć poniosło również pięć innych osób.

