Julian Casablancas uspokoił fanów The Strokes, którzy od kilku tygodni zastanawiają się nad przyszłością gitarzysty Nicka Valensiego.
The Strokes przygotowują się obecnie do premiery siódmego albumu studyjnego „Reality Awaits”, pierwszego od czasu wydanego w 2020 roku „The New Abnormal”. Początkowo płyta miała ukazać się 26 czerwca, jednak zespół przesunął premierę na 24 lipca. Początkowo muzycy nie wyjaśnili powodów tej decyzji, ale później Albert Hammond Jr. zdradził, że data została zmieniona, aby zgrać premierę cyfrową z wydaniem winylowym.
W maju zespół ogłosił, że nowa płyta będzie promowana trasą koncertową obejmującą Amerykę Północną, Europę i Japonię. Wraz z zapowiedzią tournée The Strokes poinformowali, że Nick Valensi nie weźmie w udziału w koncertach. Nie ujawniono przyczyny jego nieobecności. Wiadomo jedynie, że podczas koncertów zastąpi go Steve Schiltz.
Informacja wywołała falę spekulacji. Część fanów zaczęła zastanawiać się, czy Valensi odszedł z zespołu na dobre lub popadł w konflikt z pozostałymi muzykami. Do tych plotek odniósł się teraz Julian Casablancas. Gdy jeden z fanów napisał na Instagramie, że zespół „rozstał się” z Valensim, wokalista odpowiedział krótko:
Jestem pewien, że on wkrótce wróci.
Casablancas wyjaśnił również, dlaczego gitarzysta nie pojawił się w najnowszym teledysku do singla „Going Shopping”, w którym wystąpił aktor Walton Goggins:
Ten teledysk od początku miał być tylko ze mną i Waltonem, ale wszystko trochę wymknęło się spod kontroli. Nick będzie już w następnym klipie.
Słowa wokalisty podzieliły fanów. Wielu uznało, że rozwiewają one plotki o problemach wewnątrz zespołu. Nie zabrakło jednak bardziej sceptycznych głosów. Jeden z użytkowników napisał:
To, że napisał „jestem pewien”, sugeruje, że sam nie zna wszystkich szczegółów sytuacji.
Tymczasem zespół skupia się na promocji nowego krążka. Dotychczas ukazały się dwa single: „Going Shopping” oraz „Falling Out Of Love”. Sama płyta była nagrywana na Kostaryce przy udziale Ricka Rubina.

