Joe Jonas wrócił wspomnieniami do jednego z najtrudniejszych momentów w swojej karierze.
W najnowszym odcinku podcastu „Hey Jonas!”, który prowadzi wspólnie z braćmi Nickiem i Kevinem, artysta wrócił wspomnieniami do premiery albumu „Fastlife”. Wydawnictwo ukazało się w październiku 2011 roku, około rok po zawieszeniu działalności Jonas Brothers. Choć Joe wiązał z nim duże nadzieje, płyta spotkała się z mieszanym przyjęciem krytyków i nie odniosła oczekiwanego sukcesu komercyjnego. Jak przyznał, właśnie wtedy zaczął zmagać się z atakami paniki, które ostatecznie skłoniły go do rozpoczęcia terapii:
Powodem, dla którego zacząłem chodzić na terapię, było pierwsze w życiu doświadczenie braku sukcesu. Wydałem solowy album, gdy miałem około 21–22 lat, i nie poradził sobie tak dobrze, jak się spodziewałem. W tamtym czasie wszystko, czego dotknęli Jonas Brothers, zamieniało się w złoto. Praktycznie każda nasza piosenka trafiała na pierwsze miejsce.
Jonas Brothers rzeczywiście należeli wówczas do najpopularniejszych zespołów popowych. Od debiutu w 2006 roku grupa umieściła 26 utworów na liście Billboard Hot 100, a osiem jej albumów trafiło do pierwszej dziesiątki zestawienia Billboard 200.
Joe dodał, że bardzo zależało mu na udowodnieniu, iż potrafi osiągnąć sukces również bez swoich braci:
Wydałem coś sam i miałem ogromne oczekiwania wobec sukcesu bez was. Gdzieś głęboko było to dla mnie bardzo ważne. Myślałem: „Jeśli mi się uda, to znaczy, że jestem coś wart”.
Presja szybko odbiła się na jego zdrowiu psychicznym i fizycznym. Piosenkarz zaczął doświadczać silnych ataków paniki oraz bólu, przez co regularnie odwiedzał lekarzy. Jeden z nich, po wykluczeniu problemów zdrowotnych, zasugerował mu wizytę u terapeuty. Zanim zdecydował się na profesjonalną pomoc, próbował radzić sobie sam. Spędzał długie godziny na jeździe rowerem po Nowym Jorku, zostawiając telefon w kieszeni, aby nie czytać komentarzy dotyczących albumu:
Pomyślałem: „Jak to terapeuta? Nie potrzebuję terapeuty. Po co miałbym chodzić na terapię?” To wydawało mi się jedynym sposobem, żeby odwrócić od tego uwagę. Ale to nie było rozwiązanie. Tak naprawdę tylko uciekałem przed problemem. W końcu porozmawiałem z terapeutą. Przez pierwsze pytanie płakałem przez godzinę, ale wtedy zrozumiałem, jak bardzo mi to pomaga. Terapia była dla mnie ogromnym wsparciem w tamtym okresie i pomagała mi również później, podczas innych ważnych momentów w życiu.
Na drugi solowy albumu artysty fani musieli poczekać ponad dekadę – płyta „Music for People Who Believe in Love” ukazała w maju 2025 roku. Obecnie Joe skupia się na jubileuszowej trasie koncertowej Jonas Brothers, która ma uczcić 20-lecie debiutu zespołu.
