The Weeknd najwyraźniej zmienił podejście do planów zakończenia działalności pod swoim słynnym pseudonimem.
Podczas koncertu w Sztokholmie Abel Tesfaye powiedział, że próbował wyobrazić sobie życie na emeryturze, ale szybko przekonał się, że nie jest to coś dla niego:
Nigdy nie zniknę. Za bardzo to kocham, żeby się z tym rozstać. Przez chwilę testowałem emeryturę, ale zupełnie mi to nie odpowiada. Zostanę z wami już na zawsze.
Słowa artysty są o tyle zaskakujące, że jeszcze w 2025 roku poważnie mówił o zakończeniu tego etapu kariery. Abel Tesfaye tworzy jako The Weeknd od 2011 roku. W styczniu 2025 roku wydał album „Hurry Up Tomorrow”, który miał być jego ostatnią płytą wydaną pod tym pseudonimem. Wydawnictwo zamknęło trylogię rozpoczętą przez „After Hours” z 2020 roku i kontynuowaną na „Dawn FM” z 2022 roku.
Przed premierą „Hurry Up Tomorrow” Tesfaye tłumaczył, dlaczego chciał pożegnać się ze swoim scenicznym alter ego:
Musiałbym znowu wejść w ten sposób myślenia, a nie mam już na to ochoty. Z The Weeknd wiąże się tak wiele rzeczy. Tworzysz pewną personę, a do tego dochodzi ciągła rywalizacja. W pewnym momencie staje się to wyścigiem, który się nie skończy, dopóki sam go nie zatrzymasz
Artysta wspominał przy tym koncert na stadionie SoFi w Los Angeles w 2022 roku. Występ został przerwany w połowie, gdy Tesfaye stracił głos podczas wykonywania „Can’t Feel My Face”. Wydarzenie skłoniło go do refleksji nad zakończeniem działalności w momencie, gdy jego kariera znajdowała się u szczytu:
Nie ma sensu zostawać na imprezie, kiedy przychodzi moment, żeby z niej wyjść. Możesz zakończyć ją w odpowiednim czasie i dalej żyć szczęśliwie.
Podkreślał jednak, że nie oznacza to końca jego kariery muzycznej:
Wszystko musi być dla mnie wyzwaniem. A jeśli chodzi o The Weeknd, czymkolwiek właściwie jest ta postać, mam wrażenie, że osiągnąłem już w niej wszystko, co było do osiągnięcia. Nikt nie zrobi tego lepiej ode mnie, a ja sam nie zrobię tego lepiej, niż robię to teraz.
Trasa „After Hours Til Dawn” rozpoczęła się w 2022 roku i od tamtej pory była realizowana w kolejnych etapach na całym świecie. Obecna artysta koncertuje w Europie. Tournée przekroczyło już miliard dolarów przychodu, stając się najbardziej dochodową trasą koncertową w historii solowego artysty płci męskiej. Do tej pory sprzedano ponad 7,5 miliona biletów.

