Podczas ostatniego koncertu w Los Angeles Ed Sheeran opowiedział, że po sukcesie „The A Team” był przekonany, że piosenka może okazać się jego jedynym wielkim przebojem. Jak przyznał, nawet z takim scenariuszem byłby pogodzony.
Sheeran wystąpił 8 sierpnia na stadionie SoFi Stadium w Los Angeles w ramach swojej tegorocznej trasy „Loop Tour”. Przed wykonaniem „The A Team” wokalista przypomniał publiczności, że właśnie z tym utworem wiąże się jeden z najważniejszych momentów jego kariery.
16 lat temu Sheeran zagrał swój pierwszy koncert w Stanach Zjednoczonych. Wystąpił wtedy w Savoy Entertainment Center w Inglewood. To właśnie tam po raz pierwszy wykonał „The A Team” dla amerykańskiej publiczności:
Zagrałem tę piosenkę tamtej nocy w Inglewood, w Savoy. Ta piosenka towarzyszy mi przez ostatnie 16 lat mojej kariery. Od tamtej pory grałem ją na każdym koncercie. Na całym świecie powoli stawała się przebojem. Myślałem, że to będzie mój jedyny hit. I byłem z tym pogodzony, bo uwielbiam tę piosenkę.
Dziś trudno wyobrazić sobie karierę Sheerana zakończoną na jednym przeboju. W kolejnych latach artysta nagrał między innymi „Shape of You”, „Perfect” i „Thinking Out Loud”, a jego koncerty zaczęły wypełniać największe stadiony na świecie.
Obecnie Sheeran kontynuuje „Loop Tour” w Ameryce Północnej, a po zakończeniu trasy planuje dłuższą przerwę od muzyki, aby spędzić czas z rodziną.

