Ruszył proces w sprawie śmierci 2Paca. Suge Knight nie zamierza zeznawać

/ 12 sierpnia, 2026

Po niemal 30 latach od śmierci Tupaca Shakura rozpoczął się proces dotyczący zabójstwa rapera.


10 sierpnia rozpoczęła się procedura wyboru ławy przysięgłych w Las Vegas. W ławie oskarżonych zasiada Duane „Keffe D” Davis, któremu prokuratura zarzuca udział w zabójstwie 2Paca.

Jedynym żyjącym świadkiem samego ataku pozostaje Marion „Suge” Knight, współzałożyciel Death Row Records. Knight prowadził samochód, a 2Pac siedział na miejscu pasażera, gdy 7 września 1996 roku w Las Vegas doszło do strzelaniny. Samochód został ostrzelany na skrzyżowaniu Flamingo Road i Koval Lane. Knight i Shakur wracali wówczas z walki Mike’a Tysona w MGM Grand. 2Pac został przewieziony do szpitala, gdzie przez sześć dni walczył o życie. Zmarł 13 września 1996 roku w wyniku obrażeń odniesionych podczas strzelaniny.

Knight nigdy nie współpracował z organami ścigania w sprawie zabójstwa 2Paca. Teraz również nie zamierza zeznawać. W rozmowie z ABC News 61-latek jasno powiedział, że nie chce mieć z procesem nic wspólnego:

Nie płacą mi za rozwiązywanie zabójstw.

Knight uważa, że jego zeznania mogą zaszkodzić zarówno obronie, jak i prokuraturze, w zależności od tego, która ze stron wezwie go do sądu:

Zmuszają mnie, żebym pojawił się w sądzie wbrew swojej woli. Jeśli wezwą mnie prawnicy Keffe D, moje zeznania mogą mu zaszkodzić. Jeśli zrobi to prokuratura, mogą zaszkodzić również jej. Zostawcie mnie z dala od tego wszystkiego. Są ludzie, których tam nie było, nie siedzieli w samochodzie, a mimo to opowiadają, co się wydarzyło.

Knight podkreślił jednocześnie, że mimo upływu niemal trzech dekad wciąż pamięta o swoim dawnym współpracowniku i przyjacielu:

Nie ma dnia, żebyśmy osobiście nie myślał o 2Pacu albo za nim nie tęsknił. To był mój brat.

Były szef Death Row Records nie chce również, aby jego zeznania doprowadziły do skazania innego człowieka na dożywotnie więzienie. Według niego złożenie zeznań może być pod tym względem gorsze niż „strzelenie człowiekowi w głowę”.

Jeśli wydasz tego człowieka, dla niego będzie to jak umieranie milion razy. Nie zamierzam być odpowiedzialny za to, że inny człowiek trafi do więzienia na resztę życia. Jeśli Bóg wybacza, to kim jestem, żeby uważać, że jestem większy od Boga i nie wybaczyć? Nie jestem.

Knight sam przebywa obecnie w więzieniu w Kalifornii. Odbywa karę 28 lat pozbawienia wolności po tym, jak w związku ze śmiertelnym wypadkiem z 2015 roku przyznał się do winy w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Chodziło o potrącenie samochodem, w wyniku którego zginął mężczyzna.

KOMENTARZE

Przeczytaj także