Czy „American Idiot” w końcu trafi na duży ekran? Tré Cool nie zamyka tematu. Perkusista Green Day przyznał, że zespół nadal rozmawia o ekranizacji jednej ze swoich najważniejszych płyt, choć na razie nie ma konkretnych planów dotyczących filmu.
O przyszłość projektu zapytano go przy okazji rozmowy o „Nimrods” – nowej komedii inspirowanej początkami Green Day. Film opowiada o trzech nastolatkach, którzy są przekonani, że ich zespół został wybrany na support Green Day podczas sylwestrowego koncertu. W rzeczywistości wszystko okazuje się pomyłką.
„Nimrods” wyreżyserował i napisał Lee Kirk. Billie Joe Armstrong, Mike Dirnt i Tré Cool pojawiają się w filmie jako oni sami, a dodatkowo są jego producentami. Produkcja trafiła do kin 11 sierpnia. Na jej ścieżce dźwiękowej znalazła się nowa piosenka Green Day „I’m Never Gonna R.I.P.”.
Sukces filmu sprawił, że rozmowa o „American Idiot” znów nabrała tempa. W rozmowie z NME perkusista powiedział:
Myślę, że teraz mówi się o tym trochę więcej, skoro „Nimrods” okazał się takim hitem. To świetnie. Pokazaliśmy, że potrafimy nagrywać płyty, a najwyraźniej potrafimy też robić filmy. Więc czemu nie? Robimy musicale. Możemy kiedyś też zrobić film na podstawie „Dookie”… nawet codziennie!
Perkusista ostudził jednak oczekiwania wobec szybkiego powrotu Green Day do świata kina. Zapytany, czy „American Idiot” nadaje się na film, odpowiedział:
Tak, ale trzeba podejść do tego właściwie. Spokojnie, dopiero co zrobiliśmy „Nimrods”! A wy już pytacie nas o kolejny film. To trochę tak, jakbyśmy wydali nową płytę, a dwa tygodnie później ktoś pytał: „To kiedy znowu wchodzicie do studia?”
Jednocześnie Cool jasno dał do zrozumienia, że Green Day nigdy nie odrzucili tego pomysłu:
Jesteśmy bardzo dumni z „American Idiot”. To dla nas niezwykle ważna płyta i wcale nie przestaliśmy o niej rozmawiać!
O ekranizacji albumu mówi się od 2011 roku. Wtedy pojawiły się informacje, że produkcją filmu zainteresowany był Tom Hanks. W 2013 roku dramaturg Rolin Jones przekonywał, że kończy pracę nad scenariuszem. Trzy lata później Billie Joe Armstrong powiedział NME, że projekt dostał zielone światło od HBO. Muzyk miał również ponownie wcielić się w St. Jimmy’ego, którego grał w musicalowej wersji „American Idiot” na Broadwayu i West Endzie.
„American Idiot” ukazał się w 2004 roku i stał się jednym z najważniejszych albumów w dorobku Green Day. Płyta była wyrazem frustracji związanej z sytuacją społeczną i polityczną w Stanach Zjednoczonych za prezydentury George’a W. Busha i mocno rezonowała wśród młodego pokolenia słuchaczy. W 2024 roku, z okazji 20. rocznicy premiery, album doczekał się rozszerzonego wydania. Znalazły się na nim między innymi dokument, 15 wcześniej niepublikowanych demówek, zapis koncertu z Nowego Jorku oraz strony B i dodatkowe utwory.

