Jak powstał przebój, który okazał się katapultą dla solowej kariery Phila Collinsa? Bardzo spontanicznie.
W 1981 roku Phil Collins zadebiutował solową płytą „Face Value”. Promował ją utwór „In The Air Tonight”, który okazał się jego największym przebojem i prawdziwą katapultą dla solowej kariery.
Collins stworzył piosenkę w swoim domu w okresie, kiedy się rozwodził. W wywiadzie dla magazynu „Prog” powiedział, że słowa przyszły do niego pod wpływem chwili:
Czasami, gdy księżyc znajdzie się w odpowiednim miejscu, wymyślasz coś. „In The Air Tonight” to głównie improwizacja. Takie słowa popłynęły, gdy tego dnia otworzyłem usta. To jak werbalny jazz. Kiedy saksofonista zaczyna grać, po prostu gra, tak często bywało z moim głosem i moimi słowami. Nie chcę się wymądrzać i mówić „wyrzuciłem coś z siebie”, ale przyszło mi to łatwo, bo pewnie w takim byłem mentalnym stanie. Dom był pusty. To nie był wesoły czas.
Phil Collins, który w ostatnich latach zmagał się z wieloma problemami zdrowotnymi, nie był aktywny twórczo. Ostatni raz koncertował z Genesis w 2022 roku, a ostatni solowy album wydał w 2010 roku.
Phil Collins, który od lat zmaga się z innymi problemami, w tym z kręgosłupem, zostanie w tym roku włączony jako artysta solowy do Rock’n’Roll Hall Of Fame. Na pytanie, czy wystąpi na żywo odpowiada, że nie, bo to wymagałoby od niego dobrej kondycji, której mu brakuje.
