Mark Hoppus nagrał wokale do jednej z piosenek Linkin Park. Ostatecznie jednak utwór nie znalazł się na nowej płycie zespołu.
Lider Blink-182 opowiedział o całej sytuacji podczas premiery filmu dokumentalnego Linkin Park, „Unshatter” w Los Angeles, gdzie poprowadził panel dyskusyjny z muzykami.
Hoppus wziął także udział w samym dokumencie, ponieważ odwiedzał Linkin Park w studiu nagraniowym, gdy zespół pracował nad albumem „From Zero”. Podczas panelu muzyk wyjaśnił, że Shinoda zaprosił go wtedy do studia nie tylko po to, by posłuchał nowych utworów, ale także z myślą o ewentualnej pracy nad jedną z piosenek. Na scenie Hoppus zwrócił się bezpośrednio do Shinody i zażartował:
Co jest kurwa? Nie ma mnie na płycie. Co się stało z moimi wokalami?
Współzałożyciel Linkin Park odpowiedział mu krótko:
Byłeś lepszy niż ten utwór.
Reakcja ta wywołała śmiech reszty zespołu, a muzycy zasugerowali, że w przyszłości mogą stworzyć razem coś jeszcze.
Do sieci trafił również fragment dokumentu, w którym Hoppus po raz pierwszy słucha piosenki „Unshatter”.
Film dokumentalny „Unshatter”, wyreżyserowany przez DJ-a Linkin Park Joe Hana oraz Marka Ritchiego, przedstawia powrót zespołu na scenę siedem lat po samobójczej śmierci Chestera Benningtona w 2017 roku. Obraz rozpoczyna się od prywatnych sesji nagraniowych z 2022 roku z udziałem Mike’a Shinody, Joe Hana, Brada Delsona oraz Dave’a „Phoenixa” Farrella, a następnie ukazuje dołączenie do składu Emily Armstrong i Colina Brittaina, kulisy prac nad krążkiem „From Zero” oraz oficjalny wielki powrót grupy w 2024 roku. Produkcja trafi do wybranych kin na całym świecie już 30 września.
