Fatboy Slim wyznał, że nigdy nie otrzymał wynagrodzenia za występ na festiwalu Glastonbury, mimo że zagrał tam już ponad 100 razy.
DJ twierdzi, że nie przeszkadza mu taki układ, ponieważ w zamian za występy otrzymuje od organizatorów darmowe wejściówki i może grać na festiwalu poza oficjalnymi scenami. W rozmowie z „Metro” powiedział:
Nigdy nie dostałem pieniędzy za występ na Glastonbury. Ale jednocześnie nigdy nie musiałem płacić za wejście. Emily i Michael dają mi darmowe wejściówki i pozwalają mi grać małe, kameralne występy w dziwnych miejscach.
Muzyk dodał, że część jego występów nie trafia nawet do oficjalnej festiwalowej rozpiski:
Grałem tam tak wiele razy, nawet wtedy, gdy oficjalnie nie było mnie w programie. W niektórych latach pojawiam się jako zaproszony artysta, a czasami jestem tam po prostu jako widz.
Fatboy Slim, a właściwie Norman Cook, od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z Glastonbury. Artysta po raz pierwszy pojawił się na festiwalu w 1986 roku. Wystąpił wtedy na Pyramid Stage ze swoim ówczesnym zespołem The Housemartins. Później występował zarówno na największych scenach, jak i w mniejszych, często nietypowych miejscach. W 2025 roku świętował swój setny występ na Glastonbury. Sam przyznaje jednak, że dokładnej liczby koncertów nie da się ustalić:
Pierwszy raz wystąpiłem tam w 1986 roku. W 2025 roku świętowaliśmy mój setny występ, ale tak naprawdę nie wiemy, ile razy zagrałem na Glastonbury. Wiele z tych występów miało nieformalny charakter i nie zostały po nich żadne zapisy, dlatego nikt z nas nie jest w stanie dokładnie odtworzyć ich liczby. Zakładamy więc, że od 1996 roku pojawiałem się na festiwalu każdego roku, grając za każdym razem co najmniej dwa, a czasem nawet sześć setów. Stąd wzięło się szacunkowe 100 występów.
Obecnie Fatboy Slim skupia się na swoim debiutanckim albumie „Better Living Through Chemistry” z 1996 roku, który obchodzi w tym roku swoje 30-lecie. 2 października wytwórnia BMG wyda jubileuszową reedycję płyty w wersji 2CD i na winylu. Sam artysta mówi, że album był początkiem jego „przygody Fatboy Slima” i dziś postrzega go jako zapis eksperymentów i błędów z początków kariery, jeszcze zanim stał się światową gwiazdą za sprawą krążka „You’ve Come a Long Way, Baby”.
Jednocześnie artysta nadal publikuje nowe utwory. W lipcu ukazał się „Funk Drunk”, nagrany z Felixem Da Housecatem, Carolą i 7KY. Utwór początkowo funkcjonował jako mash-up, który Fatboy Slim grał podczas swoich setów. Dopiero reakcja publiczności skłoniła muzyków do przygotowania oficjalnej wersji.

