Jimmy Page o rzekomym plagiacie w "Stairway to Heaven"

/ 29 lutego, 2016

Przedstawiciele Led Zeppelin jakis czas temu złożyli w sądzie dokumenty, w których stwierdzają, że „Stairway to Heaven” to nie plagiat. Teraz przed sądem zeznawał sam Jimmy Page. Jego zdaniem zarzuty są bezpodstawne, gdyż:

Nie słyszałem nagrania „Taurus” przed 2014 rokiem. Jestem dobry w zapamiętywaniu muzyki i jestem tego całkowicie pewny.

Gitarzysta przyznał jednak, że w latach 60. Led Zeppelin kilka razy występował na tej samej scenie co Spirit. Obstaje jednak przy swoim:

Nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek oglądał Spirit na żywo. Powtarzam, że jestem absolutnie pewien, że nigdy nie słyszałem ich ani nikogo innego wykonującego „Taurus”.

Sąd miał jeszcze jedną wątpliwość. Jimmy Page posiadał egzemplarz debiutanckiej płyty Spirit z 1968 roku z tym utworem.

Nie wiem jak i gdzie go zdobyłem. Może zostawił to któryś z gości (…). Jeszcze raz: wiem, że nie słyszałem utworu „Taurus” przed 2014 rokiem.

Wierzycie mu? Może jednak kiedyś któryś z gości puścił go na jakiejś imprezie? Jimmy nie odnotował, czego słucha, a potem dźwięki „same przyszły” mu do głowy? A może rzeczywiście dwie osoby komponowały całkowicie niezależnie od siebie? Poniżej możecie sami sprawdzić, jak bardzo są podobne do „Stairway to Heaven”.

W maju 2014 roku, ponad czterdzieści lat po premierze utworów „Taurus” i „Stairway to Heaven”, reprezentant Spirit rozpoczął sądową batalię z Led Zeppelin. Gitarzysta Jimmy Page stwierdził wtedy, że sprawa jest absurdalna i wynajął jedną z najlepszych specjalistek od prawa autorskiego Helene Freeman. Sąd rozstrzyga właśnie, kto ma rację w tym sporze.

ud

KOMENTARZE

Przeczytaj także